Reklama
#2280718 08.05.2016 14:56:26
A jeśli już kochanek,to pamiętaj Aniu,żeby robotny był i na ogródku chociaż się znał...
Mnie do Wojsławic ciągnie....sama bojam,męża moja nie chce mnie puścić...
Niby pociąg miałam,noclev też ale się odwołał...
Może znajomych namówię...chociaż jednodniowa wycieczka to dość męcząca sprawa....
Pati,masz już te pokoje gościnne?
Mnie do Wojsławic ciągnie....sama bojam,męża moja nie chce mnie puścić...
Niby pociąg miałam,noclev też ale się odwołał...
Może znajomych namówię...chociaż jednodniowa wycieczka to dość męcząca sprawa....
Pati,masz już te pokoje gościnne?
#2280779 08.05.2016 17:52:50
Na razie tylko zapytam czy 22-gi aktualny. Po odpowiedzi dla Justynki Paputka nie jestem już pewna czy przeniesiesz spotkanie na inny termin czy w tym innym terminie oferujesz nocleg Justynce. Przymierzam się do przyjazdu ale musiałabym jeszcze parę rzeczy uzgodnić trójstronnie z rodziną i stąd potrzebuję ostatecznej informacji.
Czytać będę wieczorem a na razie prasuję i nie odłożę tego na później bo będzie leżeć pewnie do jesieni.
Czytać będę wieczorem a na razie prasuję i nie odłożę tego na później bo będzie leżeć pewnie do jesieni.
pozdrawiam, Janina
#2280804 08.05.2016 19:45:19
Sweety pisze:
A mój eM zawsze twierdzi, że starczy tydzień, może dwa. I za Chiny nie chce byśmy tam przyjechały. Poszedł ostatnio na noże ze swoją teściową z tego powodu
Tak czy siak, z nim lub bez niego kiedyś się wybiorę, bo już wiem, że będzie mi się podobać
Gratuluję ograniczenia rozmiarów góry gruzu i zazdroszczę takich wielkich kamorów
survivor26 pisze:
żeby porządnie zwiedzić Irlandię to paru lat trzeba, ale powolutku..
żeby porządnie zwiedzić Irlandię to paru lat trzeba, ale powolutku..
Gratuluję ograniczenia rozmiarów góry gruzu i zazdroszczę takich wielkich kamorów
Aniu to zrób mężowi na złość i przylec do Nas .Chyba że bedzie przeszkadzał mój bałagan w domu bo z PPD wyrosłam .
Zrobiłam sobie krótką przerwę i zajrzałam .
Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Pozdrawiam Grażyna.
#2280836 08.05.2016 21:00:35
Janeczko, pytam Justynki, bo może w dającym się przewidzieć terminie ma wolny weekend i można by wtedy zrobić spotkanie - pozostałe z Was pewnie i tak muszą popołudniem wracać, więc opcja wieczorna będzie trudna do realizacji, skoro Was już nie będzie, a ja będę uziemiona przy dzieciach. Jeśli nie, to raczej zostaniemy przy 22-gim.
#2280852 08.05.2016 21:45:26
No to leżęęęęęęęęęęęę
jesienią zmolestowała mnie znajoma starsza pani, żeby wozić Ją na niedzielne targi, gdzie handluje klamotami. Zima minęła, myślałam, że dała sobie spokój, Aż tu mnie dopadła
skutkiem czego wstałam o 4 i pojechałam ze śmiercią w oczach, bo nigdy nie prowadziłam busa, nawet małego. 22 nie wykręcę się (ta kobyłka), ale pod koniec miesiąca jedzie do Szwabów i będę miała trochę luzu. O ile nie zmieni planów 
#2280863 08.05.2016 22:14:13
Pati teraz już cały czas gramy. Spotkamy się w tygodniu jak dziewczynki będą miały wakacje.
wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
pozdrawiam justyna
#2280935 09.05.2016 01:06:29
O tu jeszcze Ewa nie może jeśli dobrze zrozumiałam. Ewuniu potwierdź, proszę czy rzeczywiście nie możesz się wykręcić od całowania kobyłki... Jutro do popołudnia powinnam wiedzieć czy zmieniam wcześniejsze plany bo dotyczą one kilku osób. M. już jest wstępnie przygotowany do pełnienia roli kierowcy. Nie wie jeszcze, że może także wystąpić w roli kandydata na właściciela wątku o domowych na forum.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Nie wiem jak Ewa i Bogusia ale pod koniec czerwca mogłabym przyjechać na spotkanie nawet w piątek pod warunkiem, że znałabym termin z dwutygodniowym wyprzedzeniem tak by M. mógł ustalić sobie sprawy służbowe. Wtedy też miałybyśmy szansę na spotkanie z Justynką.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Nie wiem jak Ewa i Bogusia ale pod koniec czerwca mogłabym przyjechać na spotkanie nawet w piątek pod warunkiem, że znałabym termin z dwutygodniowym wyprzedzeniem tak by M. mógł ustalić sobie sprawy służbowe. Wtedy też miałybyśmy szansę na spotkanie z Justynką.
pozdrawiam, Janina
#2281700 10.05.2016 20:35:11
Janko, postaram się na 29, ostatnie dwa dni miałam zalatane, muszę się do Niej wybrać.
#2281795 11.05.2016 06:16:29
29-go to ja z kolei nie mogę
Dajcie mi jeszcze dzień-dwa, ogarnę, kto kiedy może i nie może i spróbujemy wybrać termin, na pewno nie będzie to 22-go i na pewno bedzie to czerwiec w takim razie 
#2281905 11.05.2016 12:01:38
Te 2 zdjęcia z praniem i to powyżej dowodzą niezbicie, że raj istnieje! Pięknie, błogo, spokojnie...
Patku - popieram rady MariiEwy n.t. bajek terapeutycznych. Ja w oparciu o takie bajki pracuję z pierwszakami na etyce, a kiedyś prowadziłam też w ramach projektu specjalne zajęcia biblioterapeutyczne z maluchami. Mogę podrzucić Ci literaturę, a na początek zerknij
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
- coś fajnego, a w dodatku z walorami regionalnymi
Patku - popieram rady MariiEwy n.t. bajek terapeutycznych. Ja w oparciu o takie bajki pracuję z pierwszakami na etyce, a kiedyś prowadziłam też w ramach projektu specjalne zajęcia biblioterapeutyczne z maluchami. Mogę podrzucić Ci literaturę, a na początek zerknij
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
- coś fajnego, a w dodatku z walorami regionalnymi
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Reklama
#2281911 11.05.2016 12:16:28
Poczułam potrzebę napisać coś jeszcze w kwestii poruszonej przez Anię-sweety... choć trochę mi się już odechciało i nie wiem, czy nie wywalę tego posta za chwilę...
No cóż, mam teraz bardzo dziwny okres w małżeństwie, nie wiedziałam, że tak może być, nie spodziewałam się, że tak będzie... Nie jest to nic strasznego, ale wiele rzeczy musiałam sobie na nowo poukładać w głowie, żeby osiągnąć coś na kształt równowagi.
No cóż, mam teraz bardzo dziwny okres w małżeństwie, nie wiedziałam, że tak może być, nie spodziewałam się, że tak będzie... Nie jest to nic strasznego, ale wiele rzeczy musiałam sobie na nowo poukładać w głowie, żeby osiągnąć coś na kształt równowagi.
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2281938 11.05.2016 13:30:17
MaGorzatka pisze:
Te 2 zdjęcia z praniem i to powyżej dowodzą niezbicie, że raj istnieje! Pięknie, błogo, spokojnie...
Patku - popieram rady MariiEwy n.t. bajek terapeutycznych. Ja w oparciu o takie bajki pracuję z pierwszakami na etyce, a kiedyś prowadziłam też w ramach projektu specjalne zajęcia biblioterapeutyczne z maluchami. Mogę podrzucić Ci literaturę, a na początek zerknij
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
- coś fajnego, a w dodatku z walorami regionalnymi
Te 2 zdjęcia z praniem i to powyżej dowodzą niezbicie, że raj istnieje! Pięknie, błogo, spokojnie...
Patku - popieram rady MariiEwy n.t. bajek terapeutycznych. Ja w oparciu o takie bajki pracuję z pierwszakami na etyce, a kiedyś prowadziłam też w ramach projektu specjalne zajęcia biblioterapeutyczne z maluchami. Mogę podrzucić Ci literaturę, a na początek zerknij
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
- coś fajnego, a w dodatku z walorami regionalnymi
A no właśnie - po wpisie mariewy poszukałam tych bajek i zgłupiałam - w sensie, że tego jest mnóstwo i oglądając w internecie ciężko po okładce stwierdzić, czy są dobre czy złe, czy pasują do naszej sytuacji czy nie - zatem dzięki za podpowiedź, wieczorem się wczytam.
A co do małżeństw w ogóle i w szczególe - ja nie narzekam, ale moje nie było skutkiem wielkich romantycznych uniesień, tylko raczej stabilnej sympatii i przekonania, że dany człowiek będzie dobrym partnerem do wspólnego budowania swojego świata - być może to też kwestia wieku zamążpójścia, im później, tym bardziej realistyczne ma człowiek oczekiwania, a też i sam jest już stabilny emocjonalnie i radykalnie w miarę trwania małżeństwa się nie zmienia - oczywiście kwestia dojrzałości to sprawa indywidualna, jeden jest dojrzały wraz ze zdaniem matury, inny - jak ja - potrzebuje jeszcze dobrej dekady ekstra
Powyższe oczywiście nie oznacza, że żywszych uczuć u nas nie ma...nikt mnie tak do białości wkurzyć nie potrafi jak R.
#2281942 11.05.2016 13:39:30
Ja też nie narzekam i nie chciałabym żadnego innego związku, ale jednak jesteśmy już bardzo starą parą 
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2281946 11.05.2016 13:49:01
MaGorzatka pisze:
Ja też nie narzekam i nie chciałabym żadnego innego związku, ale jednak jesteśmy już bardzo starą parą
Ja też nie narzekam i nie chciałabym żadnego innego związku, ale jednak jesteśmy już bardzo starą parą
A to podobno norma po 50-tce - kobieta dojrzewa, facet tetryczeje - pamiętam rozmowę sprzed paru lat ze znajomą, że jej mąż nagle zdziadział - zdumiałam się, bo na zewnątrz był jak zwykle entuzjastyczny i pełen energii, ale doprecyzowała, że zdziadział w pewnych sprawach...zresztą sama wkrótce się przkonam, bo R. 4 lata do zdziadzienia zostało
#2281952 11.05.2016 14:03:48
Moje Panie, facet jak suflet - czasami opada.
Posiłkując się dostępnymi na tym forum działami, podpowiem:
Patrz dział " robótki ręczne" trochę dyskusyjne te druty, szydełko czy igła, ale z wiekiem trzeba wzmacniać bodżce.
Zresztą jak nie polubi, to może się wystraszy.
Dział " kudłate, pierzaste, futrzaste ", jak najbardziej, jako wersja soft.
No, a jak to nie pomaga, patrz dział warzywny, z uwzględnieniem warzyw z gruntu lub spod folii.
I tyle, bo znów się narobi.
.
Posiłkując się dostępnymi na tym forum działami, podpowiem:
Patrz dział " robótki ręczne" trochę dyskusyjne te druty, szydełko czy igła, ale z wiekiem trzeba wzmacniać bodżce.
Zresztą jak nie polubi, to może się wystraszy.
Dział " kudłate, pierzaste, futrzaste ", jak najbardziej, jako wersja soft.
No, a jak to nie pomaga, patrz dział warzywny, z uwzględnieniem warzyw z gruntu lub spod folii.
I tyle, bo znów się narobi.
#2282006 11.05.2016 15:42:42
Patuniu rozumiem, że 22 czerwca, dzień spotkania kompostowniczek u Ciebie? bo muszę dokładnie wiedzieć
Rękodzieła Bogusi
#2282009 11.05.2016 15:47:47
Bogusia pisze:
Patuniu rozumiem, że 22 czerwca, dzień spotkania kompostowniczek u Ciebie? bo muszę dokładnie wiedzieć
Patuniu rozumiem, że 22 czerwca, dzień spotkania kompostowniczek u Ciebie? bo muszę dokładnie wiedzieć
Bogusiu, niee! Początek czerwca raczej, ale chyba nie 4-go bo mam festyn - muszę usiąść ogarnąć kalendarza, a potem do Was podzwonię i docisnę z terminami, bo ni cholery tego pisemnie nie ustalimy
#2282034 11.05.2016 16:44:02
survivor26 pisze:
Bogusiu, niee! Początek czerwca raczej, ale chyba nie 4-go bo mam festyn - muszę usiąść ogarnąć kalendarza, a potem do Was podzwonię i docisnę z terminami, bo ni cholery tego pisemnie nie ustalimy
Bogusia pisze:
Patuniu rozumiem, że 22 czerwca, dzień spotkania kompostowniczek u Ciebie? bo muszę dokładnie wiedzieć
Patuniu rozumiem, że 22 czerwca, dzień spotkania kompostowniczek u Ciebie? bo muszę dokładnie wiedzieć
Bogusiu, niee! Początek czerwca raczej, ale chyba nie 4-go bo mam festyn - muszę usiąść ogarnąć kalendarza, a potem do Was podzwonię i docisnę z terminami, bo ni cholery tego pisemnie nie ustalimy
Rękodzieła Bogusi
#2282057 11.05.2016 17:14:42
Bogusia pisze:
nastawiłam się na ten dzień
survivor26 pisze:
Bogusiu, niee! Początek czerwca raczej, ale chyba nie 4-go bo mam festyn - muszę usiąść ogarnąć kalendarz, a potem do Was podzwonię i docisnę z terminami, bo ni cholery tego pisemnie nie ustalimy
Bogusia pisze:
Patuniu rozumiem, że 22 czerwca, dzień spotkania kompostowniczek u Ciebie? bo muszę dokładnie wiedzieć
Patuniu rozumiem, że 22 czerwca, dzień spotkania kompostowniczek u Ciebie? bo muszę dokładnie wiedzieć
Bogusiu, niee! Początek czerwca raczej, ale chyba nie 4-go bo mam festyn - muszę usiąść ogarnąć kalendarz, a potem do Was podzwonię i docisnę z terminami, bo ni cholery tego pisemnie nie ustalimy
No to wpadaj! Spotkanie 'globalne' nie może być, bo nie pasuje połowie uczestniczek, ale jak masz już tę niedzielę wolną, to ja Cię bardzo chętnie zobaczę
#2282141 11.05.2016 19:57:40
Maryśko - Ty zbereźnico! Coraz bardziej Cię chcę poznać
Nie przejeżdżasz przypadkiem koło mnie w drodze do Gdańska?
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.