Dzień dobry, sumienie mam widać nieczyste, bo mnie z łóżka wyrwało o tej nieludzkiej porze

A skoro już wyrwało to tym razem ja w końcu kawę podam
Beatko a potrzebujesz tam grzejnika na stałe? Ja moją obecną mikrołazienkę w czasach, gdy jeszcze CO nie mieliśmy, dogrzewałam zwykłym grzejnikiem elektrycznym (takim wentylatorkiem) tylko przed kąpielą - do pozostałych czynności temperatura tam panująca była wystarczająca mimo, że generalnie w domu dość chłodno było. I w sumie taki grzejnik też możesz włączać tylko w porach 'taniości'.
Ania słusznie przypomniala, że to już czas na wstawianie piernika - myślę, że zrobię to w niedzielę i chyba podwójną porcję, bo zamierzam z niego i pierniczki zrobić, a tych u nas się robi setki, bo dzieci lubią, do szkoły, do przedszkola, dla rodziny dalszej...

Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka
Wiejski eksperyment 1Wiejski eksperyment 2