Witam niedzielnie.
Siąpi i szaro...
Dzisiejsi zapowiedziani goście przyjechali wczoraj...
Tym samym wprowadzając zamieszanie we wczorajsze plany...
Jednak wreszcie posadzone wiosenne cebule, część doniczkowych. Orzechy zebrane, trawnik zgrabiony, część badyli spalona w kominku.
Aaaaa i porcja powideł śliwkowych....
Trochę jeszcze zostało, np. rozprowadzenie kompostu, ale powolutku...
Zapowiadane deszcze do najprzyjemniejszych nie należą, ale u nas niezbędne ;:108 .
Bezowy z wiśniami zostawiam do przedobiedniej kawki.
Pati, może Kaszuby...2 dni to już coś.
Zuza, syndrom niespokojnych rączek, a teraz ...
Pozdrawiam.
Justyna