Zuziu, miałaś leżeć!

wiem, że ciężko wytrzymać, ale to dla zdrowotności

Ja też ugotowałam zdrową zupę - chiński rosół z kurczakiem, ryżem i imbirem - rosół wiadomo na brzuch dobry, a imbir ma działanie odkażające, więc może wirusa ubije.
Ja się jakoś lekko niewyraźnie czuję, pewnie dpryskami wirusa Sary dostałam, ale wzięłam środki zapobiegawcze i na razie daję radę. Sarulek nadal marniutki, na szczęście nie wydala już trucizny wszystkimi otworami ciała, ale gorączka co rusz ją dopada i generalnie nie jest w najlepszej formie

Pogoda przecudna, ale nie mam z kim iść na dwór

Tylko z R. stoły poznosiliśmy i przy okazji kilka zdjęć machnęłam

Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka
Wiejski eksperyment 1Wiejski eksperyment 2