Kompostownik

Rozmowy przy kawie (16)
T#427369
Facebook
Reklama



Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2181333 30.09.2015 05:32:11
Stawiam wiadro kawy pan zielony i miłego dnia wszystkim życzę pan zielony Ja od wczoraj na dopalaczach jadę, bo coś mnie strasznie te moje kolanka blokują. Trzy dni się podleczę, to może coś wreszcie zrobię w ogrodzie.

Janeczko radzę spróbować kaszę gryczana niepaloną, jest zdrowsza. Ja zapach gryczanej uwielbiam. Wczoraj na kolację robiłam z mąki gryczanej naleśniki z dżemem gruszkowym.... pychota aniołek



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2181337 30.09.2015 06:28:05
To ja to wiadro od razu zabieram - Sara budziła się co godzinę, marudząc, że ją gardło boli....jak znowu będzie chora to się zastrzelę...ale najpierw zastrzelę rodziców niejakiej Marysi, którzy wczoraj posłali ją do przedszkola z katarem do pasa diabeł

Janeczko lubię katastroficzne i to bardzo - zarówno te dobre, jak i te fatalne, te drugie to może nawet bardziej, jesteśmy z R. fanami koprodukcji rumuńsko-wietnamsko-islandzkich z budżetem poniżej 1000 dolarów lol Do tej pory niepokonanym hitem pozostaje w naszym domu produkcja o rekinach-ludojadach spadających z nieba, a w długie zimowe wieczory piszemy własny scenariusz mrożącej krew w żyłach historii o zmutowanym szczuro-nietoperzo-krokodylu, który swoim rykiem zmienia bieg planet i powoduje dramatyczne w skutkach tsunami w Kazachstanie bardzo szczęśliwy



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Bogusia poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2181340 30.09.2015 06:47:30
Witajcie, kawusi donoszę i zaraz zmykam do garówlol Lucynko ten sprzęt to przydał by się u Pati w ogrodzie i te pany tyżoczko ale by była zachwycona oczko

Wczoraj powiedziałam mężusiowi, że dzisiaj przyjdzie stolarz i zabiera drzwi do renowacji i tak jak się spodziewałam dostał ataku wściekłości, że niby ja na głowę upadłam, bo na dworze zimno, a ja na tydzień drzwi oddaje ......orzesz w mordę jeża jak ja się w...m, strzeliłam takiego focha, jak stąd do Warszawy, mężuś swojego focha strzelił i poszliśmy spać nadąsani jak barany jakietaki dziwnytaki dziwny..ale rano to On pierwszy się do mnie odezwał, bo nigdy nie wychodzimy z domu nadąsani na siebie, ale to nigdy i mi też przeszło, więc dopięłam swego hihi baba to jednak potrafi co nie??oczko tak więc modle się teraz o pogodę jako taką, bo na prawdę bez drzwi, kiepsko ja to wszystko widzęzdziwiony ale to nic klamka zapadła, Pati też uparła się na łazienkę i co? mężuś robi, ja uparłam się na drzwi i co? będę je mieć haha...idę zaraz do kuchni obiad nastawię, bo wnuczęta przyjadą, a uwielbiają sos buraczki i ziemniaczki, więc ugotuję taki i kompot malinowy będzie.



Rękodzieła Bogusi
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2181342 30.09.2015 07:28:12
Ha, znowu mi się udało i dzieci zawiózł R, a ja w pełnym makijażu mogę przystąpić do remontu bardzo szczęśliwy

Bogusiu powieś sobie zamiast drzwi jakąś grubą zasłonę - to naprawdę nieźle izoluje - ja mam taką pluszową przy drzwiach wejściowych, których drogi z framugą nieodwołalnie się rozeszły i wieje jak w kieleckim. Wieszam zawsze na zimę i naprawdę różnica jest kolosalna.

Lusiu to fakt, na suchą glinę taki sprzęt byłby idealny! My radzimy sobie łomem, ale świder bylby zdecydowanie lepszy aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2181343 30.09.2015 07:29:34
Bogusiu Ty przez te wojaże taka bojowa się zrobiłaś? pan zielonypan zielony

Ja mięsko mam od wczoraj, zrobię mężowi ziemniaczki, jeśli Tesco przywiezie zakupy o 13:00 jak zejdę z pola. Dla siebie mizerię i będziemy najedzeni. Dziś grafik mam napięty: 8-10:30 dalszy ciąg prasowania, 11-13 ogród... a co dalej będzie to zobaczymy, bo w tych zakupach mam 3kg śliwek na powidła, jak przywiozą, to obiorę....



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2181345 30.09.2015 07:34:39
    Barabella pisze:

    Bogusiu Ty przez te wojaże taka bojowa się zrobiłaś? pan zielonypan zielony

    Ja mięsko mam od wczoraj, zrobię mężowi ziemniaczki, jeśli Tesco przywiezie zakupy o 13:00 jak zejdę z pola. Dla siebie mizerię i będziemy najedzeni. Dziś grafik mam napięty: 8-10:30 dalszy ciąg prasowania, 11-13 ogród... a co dalej będzie to zobaczymy, bo w tych zakupach mam 3kg śliwek na powidła, jak przywiozą, to obiorę....


A Ty nie miałaś teraz trzy dni odpoczywać i nogi leczyć? taki dziwny



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2181351 30.09.2015 08:06:54
Nie pan zielony Właśnie żeby nadrobić, to jestem na dopalaczach, znaczy przeciwbólowo-zapalnych.... pan zielony Strasznie mnie ograniczają te niesprawne nogi, to raz na jakiś czas się wspomagam.... Zmykam do machania żelazkiem neutralny



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
DEDE poziom 6
Lokalizacja: R.Śl- B
#2181353 30.09.2015 08:13:30
Przyznać się, która rzuciła na mnie urok niespania w nocy ? kolejny wieczór, gdzie z uporem maniaka próbowałam liczyć barany.
Gdy się w końcu udało zasnąć(noc szybko minęła) to nastawiłam w telefonie taki donośny budzik (nie sprawdzając) i znów trzeba było wstawać.Mieszkanie ogarnięte,śniadanie zjedzone za chwilę na zakupy..
u mnie chyba kotlet dziś będzie bo nie mam pomysłu..oczko



Daria
WIEŚ POD BOREM..
Bogusia poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2181354 30.09.2015 08:13:53
Pati już sobie obmyśliłam, że koc powieszę i takerem przybiję, a potem jak będą czyścić framugi to chyba te drzwi zrobione zawieszą co? no jak by nie było trza przetrzymać i jużoczko Basiu ja jestem bardzo łagodna kobietka i ja nie szukam zaczepki z mężusiem, bo i po co, na stare lata się po pyskach szarpać, ale jak ja sobie coś za planuję, a mężuś stawia weto, to mnie doprowadza do szału i musi być na moje, no co ja na to poradzę, no co, żem uparta wiedźmadiabeł a tak na co dzień to my się nie policzkujemy, oj nieoczko.....a już mam następny plan, ale to na wiosnę hihi teraz go przemilczę hihi



Rękodzieła Bogusi
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2181359 30.09.2015 08:34:27
Dzień dobry! Zdrowie jako tako, co prawda W. jakoś gorzej to przechodzi, ale wiadomo - faceci są delikatniejsi i wrażliwsi bardzo szczęśliwy
Janeczko ależ dobrze myślałaś! W. jest leśnikiem z wykształcenia i wieloletniej praktyki zawodowej. Ogrodnictwo uprawia z zamiłowania i z powodów ekonomicznych.
Pat padłam ze śmiechu czytając o Waszych zamiłowaniach kinematograficznych lol W. czasem jak trafi na jakiś serial w TV, tworzy własną wersję dialogów i od razu produkcja robi się bardziej interesująca wesoły

Pospałabym...



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Reklama



lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
Ilość edycji wpisu: 1
#2181373 30.09.2015 09:20:24
PATI WSZYSTKIEGO NAJLESZGO W DNIU TŁUMACZA aniołek
Pati he, he mało nie spadłam z krzesła pan zielonypan zielonypan zielony czytając twój wpis o Waszych zamiłowaniach: mrgreen:

A dziś podobno jest DZIEŃ CHŁOPAKA w każdym dorosłym "chopie" jest troszkę z tego chłopaka
To im tez składam życzenia powodzenia pan zielony

Janinko he, he do tej nowej technologii to życie mnie zmusiło gdy już siedzieć nie mogłam.Nie jestem informatykiem ale samoukiem.

A kawy to też wiadro chyba wypiję od dziś mam wnuki z rodzicami ruch w domu będzie już jadą cieszę się .
Lecom he, he do kuchni klops będę robiła. Tylko jeszcze nie wiem jak zabrać się do niego, dawno robiłam.
Basiu ja też lubię kaszę gryczaną ale reszta domowników nie, a jeden z synów to na sam widok jej ucieka ...nie wiem a wychowałam to całe towarzystwo między innymi na kaszach.
Za błędy i brak interpunkcji przepraszam ...wybaczcie babci aniołek
wpis edytowany 30.09.2015 09:23:45




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2181376 30.09.2015 09:29:10
Misiu Dziękuję! Zamierzam świętować unikając tłumaczeń dzisiaj aniołek Dziś też są 90-te urodziny mojego Dziadka...niestety od 6 lat świętuje je już tylko w naszej pamięci. Tak bardzo żałuję, że nie dożył mojej wyprowadzki na wieś, która pod wieloma aspektami bardzo przypomina jego wieś rodzinną, myślę, że byłby bardzo szczęśliwy, że historia rodzinna zatoczyła koło...aniołek

U nas obiad z resztek, czyli wczorajsze ziemniaki przetworzone na kopytka z sosem pieczarkowym. Kolejne olejowanie odwaliłam, R. twierdzi, że mojej pomocy przy kuciu ścian i podłogi nie potrzebuje, to idę do ogrodu, choć bardzo ponuro i zimno jest...ale rozgrzeję się rąbiąc kilofem skamieniałą glinę aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2181379 30.09.2015 09:34:10
    DEDE pisze:

    Przyznać się, która rzuciła na mnie urok niespania w nocy ?

    u mnie chyba kotlet dziś będzie bo nie mam pomysłu..oczko




Wychodzi, że niespanie przeszło ze mnie na Ciebie zaniemówił bo ja trzecią noc już śpię. Za to wcześniej przez miesiąc albo spałam bardzo malo albo czasem dosłownie wcale. Byłam wykończona, serce mi łomotało chwilami, jakby miało odlecieć, miałam klopoty z koncentracją i zaczęłam robić sie nerwowa, wręcz agresywna zawstydzony W dodatku też nie mogłam jeść. Oczywiście świadoma sytuacji starałam sie panować nad reakcjami, ale jak tu było widać, nie do końca to się udaje w takim stanie... zawstydzony Teraz czuje olbrzymią ulgę, pospałam trzy noce, jadłam co nieco i juz jest bardziej normalnie.
Kurczę, tzw. deprywacja snu to jest broń sztraszliwa... Dlatego źli ludzie wykorzystywali i dotąd wykorzystują ją jako narzędzie tortur... zaniemówił


Dario, Jeśli moge Ci coś doradzić, to kup w aptece jakis delikatny ziołowy środek na sen i bierz wieczorem. Tam sa małe dawki, które metabolizuja sie w ciągu paru godzin snu i rano nie bedziesz odczuwać jakiejś senności czy "zamulenia", a spać bedziesz prawie normalnie po nich. Nie ma sensu sie męczyć, niewyspanie jest bardziej szkodliwe niz jakies ziółka w tabletce.
(No, u mnie był problem z tym, bo pigułek to ja juz biore tyle, że dołożenie jakiejkolwiek nowej, choćby bez recepty, trzeba konsultować z lekarzem, ale na szczęście lekarka cos wymysliła i żyję, obeszło sie bez pigułek na sen wesoły Ufff... )


A z rzeczy przyjemnych... Ha! Zrobiłam wczoraj wykopki. A tak! lol Wykopałam ziemniaki, które rosły w doniczce lol lol Nooo, jak na jeden krzaczek w niewielkiej donicy, to plon był duży cool


DEDE poziom 6
Lokalizacja: R.Śl- B
#2181425 30.09.2015 10:31:35
Tak myślałam BEA że to tycool
myślę że to się więcej nie powtórzy i obędzie się bez tabletek.. może ty i ja w końcu pośpimy spokojniebardzo szczęśliwy
zmiana planów będzie udziec z kurczaka w sosie..zakupy zrobione to idę się wyżyć w kuchni..
aaa święta idą mikołaje zaległy na półkach w sklepie K..

najlepszego dla wszystkich chłopaków waszych i kompostowych wesoły



Daria
WIEŚ POD BOREM..
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2181431 30.09.2015 10:46:59
Odwaliłam prasowanko, więc gnam do ogrodu....... Zwierzaki mnie już wołają pan zielony

Daria Melatonina jest niezła.



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
iwonaPM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: bxl/lbn
#2181433 30.09.2015 11:00:48
Dzień dobry !
Słoneczko cudnie grzeje , no taką jesień to ja lubię cool
Popracowałam trochę w papierkach to chwila odpoczynku wskazana aniołek Przyszłam z kawką i zupką chińską wesoły
Janeczko my wybieramy się początkiem listopada ,więc nawet tam ze śniegiem może być problem .Inny termin nie wchodził w rachubę ze względu na szkołę młodego , tydzień wolnego ma właśnie na początku . Też się ogromnie cieszę ,że otwarto nam połączenie z rodzinnym miastem i już nie trzeba się tłuc z Wawy , to wielkie udogodnienie ! bardzo szczęśliwy
Pat widzę ,że idziecie jak burza ! Tak trzymać ! Wszystkiego dobrego z okazji święta bardzo szczęśliwy
Chłopakom też najlepszego pan zielony
Misiu jeszcze w tym miesiącu pomacham Ci z góry ,no chyba że samolot będzie podchodził od strony Lublina oczko Pozdrów kolejnych gości bardzo szczęśliwy
Daria może zwyczajnie reagujesz tak na okres pełni ?



Iwkowy ogródeczek
Iwkowy ogródeczek II

„Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.” Isaac Newton
Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
#2181437 30.09.2015 11:06:56
    survivor26 pisze:

    .... jesteśmy z R. fanami koprodukcji rumuńsko-wietnamsko-islandzkich z budżetem poniżej 1000 dolarów lol Do tej pory niepokonanym hitem pozostaje w naszym domu produkcja o rekinach-ludojadach spadających z nieba, a w długie zimowe wieczory piszemy własny scenariusz mrożącej krew w żyłach historii o zmutowanym szczuro-nietoperzo-krokodylu, który swoim rykiem zmienia bieg planet i powoduje dramatyczne w skutkach tsunami w Kazachstanie bardzo szczęśliwy
pan zielony pan zielony pan zielony pan zielony pan zielony pan zielony pan zielony pan zielony pan zielony pan zielony

[/quote]

Rozumiem, że ten szczuro-nietoperzo-krokodyl to się wylągł na strychu u niejakich P.i R.O. w Ch.
I stąd ta nagła robota przy łazience!? Chcecie go łomotaniem wykurzyć??????
Przyznaj się.pan zielony



Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2181446 30.09.2015 11:24:28
    Margolcia_K pisze:


    Rozumiem, że ten szczuro-nietoperzo-krokodyl to się wylągł na strychu u niejakich P.i R.O. w Ch.
    I stąd ta nagła robota przy łazience!? Chcecie go łomotaniem wykurzyć??????
    Przyznaj się.pan zielony


A nie, tak w ramach rozrywek dla dzieci bawiliśmy się w eksperymenty genetyczne i zamknęliśmy w stajni szczura, nietoperza oraz jaszczurkę...no wyglądała jak jaszczurka, kto mógł przypuszczać, ze to młoda krokodylica jest i takie cudo urodzi taki dziwny

Posadziłam wszystkie cebulki i idę podlewać, a potem idę gdzieś, bo boję się do domu wracać...jak raz wróciłam to mi R. pokazał, ze coś belkę szachulcową zezarło...jak wróciłam drugi raz, to poinformował, że ten mur, co się chwiał to już na podłodze w kawałkach leży, boję się wrócić do domu po raz trzeci bardzo szczęśliwy



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
aniaop poziom 5
Lokalizacja: OPR
#2181495 30.09.2015 12:21:31
Pat , nie wracaj... Idź na spacer, na piwo z Rychem, wszystko jedno....pan zielony
Byłam na spotkaniu z panem od funduszy, nooo jest dobrze, jakieś coś się znalazło. Teraz poczekać i składać no a potem się modlić. cool
Coraz zimniej, na ogród czasu nie miałam , obsadziłam co pilniejsze było, a teraz skoro trafia się wolna sobota to biorę się za dewastację tarasu , a ściślej nasadzeń. Gdyby ktoś był chętny na tawułkę japońską, to oddam chyba 3 ogromne krzaki. Już przycięte do zimy. Nie mam gdzie ich posadzić, a mi wszystkiego szkoda wyrzucać...
Dobra, do pracy wracam jak strudzony .....
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
Ilość edycji wpisu: 1
#2181509 30.09.2015 12:41:14
Małgorzatka pisze z rzadka! No, ale dobrze, że w ogóle, zważywszy, że mój najbliższy wolny od wyjazdów weekend przypada 31 października!
W sobotę niestety, mimo pobytu w stolycy nie będę miała czasu, by spotkać się z Zuzią, bo po pierwsze chcemy obrócić jednego dnia tam-i-z-powrotem, a poza tym, mimo kilku godzin pomiędzy ślubem a przyjęciem mamy już na wcisk poplanowane spotkania rodzinno-towarzyskie (w tym zobaczymy się z córcią, co jest najfajniejsze oczywiście!)
Zuziu - wybacz i nie choruj!

Dziś, gdybyście usłyszeli o zbrodni małżeńskiej w sklepie obuwniczym na Pomorzu, to będzie o mnie. Musimy bowiem kupić dla R. buty na ten ślub, do istniejącego garnituru i to ja tak uważam, bo R. ma tu zdanie odmienne. Jemu nie są nigdy potrzebne żadne buty, bo "przecież ma".
wpis edytowany 30.09.2015 12:48:02



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Reklama



Rozmowy przy kawie (16)
T#427369
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!