Kochane dziewczynki, dziękuję bardzo za odwiedziny!
Elu - ja nie mam dobrej ziemi, tylko właśnie piachy, na piaszczysto-skalistym podłożu lawenda pięknie rośnie, tylko warunek jest taki, że musi mieć wapienne podłoże; nie lubi nawożenia, nie lubi też zastoju wody w korzeniach; ja jej niczym nie nawożę, tylko podsypuję raz w roku dolomitem, żeby poprawić odczyn gleby, a na zastój wody na tych piachach nie ma szans, każda kropla przelatuje od razu do Australii
Pat - tak, tak, lawenda d morza do Tater
Paputku - z pigwowcowych owoców najlepsza jest moim zdaniem nalewka, a owoce, które z niej zostają, przesmażam i mam potem wsad do rogalików

A dziś jedliśmy takie pigwowe konfitury do pieczonego mięsa, mojej mamie bardzo smakowało to zestawienie.
Beatko - dziękuje za życzenia

mam nadzieje, że się nam uda ten plan zlotowy, a jeśli nawet nie, to możesz się przecież samotnie zabłąkać na tereny okołoplażowe
Daruniu, Aniu - ja nie wiem, czy lubię kosić, bo nigdy dotąd tego nie robiłam; R. zawsze mówi, że to dla mnie za ciężka praca - u nas teren daleki jest od płaskiej powerzchni, są wertepy, nierówności, pnie które jeszcze czekają na wykarczowanie i kamienie nieumiejętnie ułożone wokół rabat (oczywiście przeze mni, bo R. układa umiejętnie), generalnie więc teren jest TRUDNY.
Uwaga, uwaga, komunikat specjalny! R. właśnie tłucze kilofem i poszerza rabatę przy schodkach wejściowych, tam będzie posadzona róża
Martha...