Pisałaś o oddawaniu krwi, więc ośmieliłam się wspomnieć o studiach mimo, że do ogrodu nie należą

Przecież czas ogrodowy w 2015 skutecznie Ci kradły .

Właśnie dlatego, że bramę widziałam i chyba także uczestniczyłam w jej przesuwaniu, wiem że na tym klamocie zbijecie majątek

Odetchniecie kiedy zniknie, bo faktycznie była Wam utrapieniem. Nam też spawacz okucia zrobił, a dechy już M. sam montował. Do dziś brama się spisuje bez zarzutu. Też mi się marzyła taka jak u Ani, ale na marzeniach się skończyło. Tobie życzę samojezdnej!