No i proszę! znaczy, Kasiu, że warto próbować 
Aniu - robię co roku taki niby-ketchup, którego składnikami są wszelkie zimowe "śmieci" pozbierane w ogrodzie. Pakuje w małe słoiczki, bo po otwarciu dość szybko sie psuje i lepiej nie przetrymywać w lodówce dłużej, niż kilka dni.
W tym roku mam już 2 wersje:
1.zielone pomidory + maluśka dynia + kilka renet + cebula + 2 papryki (sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, owoc jałowca)
2.zielone pomidory + cebula + kilka renet + świeży imbir (sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, owoc jałowca + gałka muszkatołowa + kilka goździków)
Aniu - robię co roku taki niby-ketchup, którego składnikami są wszelkie zimowe "śmieci" pozbierane w ogrodzie. Pakuje w małe słoiczki, bo po otwarciu dość szybko sie psuje i lepiej nie przetrymywać w lodówce dłużej, niż kilka dni.
W tym roku mam już 2 wersje:
1.zielone pomidory + maluśka dynia + kilka renet + cebula + 2 papryki (sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, owoc jałowca)
2.zielone pomidory + cebula + kilka renet + świeży imbir (sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, owoc jałowca + gałka muszkatołowa + kilka goździków)
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki