Otóż to! Te koszyczki powinny być druciane. Tez wykorzystałam jeden taki ze starej frytkownicy. Masz rację, Ewo, trzeba pójść na szrot, moze zdobędę więcej. Kiedys widziałam w sklepie ogrodniczym druciane koszyczki, ale cena była nagle taka idiotycznie wysoka, jakby były ze złota

No, takie mamy durne czasy, że tandeta jest normą, a to co normalne proponuje sie jako ekskluzywne

(Zawsze powtarzam, że ludzkość za tę głupotę zapłaci niebawem okrutną cenę, ale to inny temat

)
Zapomniałam napisać, że jestem pod ogromnym wrażeniem przedsięwzięcia piwnego

No, fantastycznie! I jeszcze jak zachęcająco wygląda!
Prawdziwy lokalny, naturalny produkt. Świetnie, Małgosiu, życze sukcesu rynkowego! No, bo mam nadzieję, że będziecie sprzedawać, tak?
Niedawno w tv widziałam w jakimś dokumencie, że pewien facet zaczynał od malutkiej domowej produkcji lokalnego produktu, a teraz zaopatruje ok. stu okolicznych sklepów i restauracji. Produkt nadal jest lokalny i naturalny i na tym polega jego "moc" na rynku, ale produkcja znacznie wzrosła...
Wymyślić Wam hasło reklamowe??

Nie, żartuję, wiem, że sama doskonale sobie z tym poradzisz
