Kompostownik

Rozmowy przy kawie (15)
T#426285
Facebook
Reklama



Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2168271 06.09.2015 09:41:40
Ja tam, jak mam okazję to śpię bardzo szczęśliwy Ale wstałam na tyle wcześnie, by zdążyć z Okim przed kolejnym deszczem lol Teraz Oki najedzony spi. Aga też. Więc mam czas na baaarrdzo spokojna kawę bardzo szczęśliwy Nie to co w tygodniu...



Ani Ogród w dolinie matrix
Ryszan poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
Ilość edycji wpisu: 1
#2168289 06.09.2015 10:38:55
Dzień Dobry !
Przysiadam sie z kawa ,dzisiaj koniecznie,duzo kawy,cisnienie niskie,pogoda hmm chmury na zmiane z słońcem.Padać nie padało,zanosi sie dzisiaj ale jak zwykle przejdzie bokiem.Spać tez nie mogłam. Iwonko Ty to jeszcze kreciłas ,a ja nawet patrzec nie mogę,aż mi dech zaparło,rozumiem emocje...
Miłego dnia wykrzyknikwykrzyknikwykrzyknikwykrzyknik
wpis edytowany 06.09.2015 10:40:31



Ania
Moja działka
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2168310 06.09.2015 11:14:27
A ja wczoraj byłam na wycieczce bardzo szczęśliwy Pogoda była świetna i to była dobra decyzja, bo dzis jest zimno i buro, 9 stopni C i mży, więc dobrze, że nie odłożyłam wypadu "na jutro". Małż jak nigdy, chętnie przystał na propozycję, jasne, woli spacerek niż robotę oczko
O, było pięknie! Przyjemna temperatura, słonecznie, no idealnie na "wyraj" bardzo szczęśliwy
Rozsądek podpowiadał, że przy takiej pogodzie trzeba robotę w ogrodzie nadganiać, ale jak sie okazuje, kierowanie sie rozsądkiem nie zawsze jest rozsądne lol Czasem trzeba posłuchać serca bardzo szczęśliwy i wcale sie nie żałuje lol

Zuziu, W. w galowym mundurze?! O! oczko Czyli ...święto lasu zaniemówił bardzo szczęśliwy oczko


zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2168320 06.09.2015 11:30:37
Iwonko zdziwiony no ja bym miała mokre gatki i wcale nie od tej wody, w której się ląduje oczko
Bea eee... to jakieś patriotyczne odchody, pardon...obchody czegoś wojennego w Kampinosie. Cały weekend ma takie atrakcje. Wczoraj musiał być jako obstawa na uroczystym otwarciu jakiegoś wypasionego placu zabaw/piknikowym na terenie Parku Narodowego, czyli jak to W. określa: kolejne otwarcie parasola w d... pan zielony Tyle tylko, że jedzenie było smaczne, a poza tym nudy nie licząc interwencji w sprawie 4 panów żrących i cuchnących piknikujących na nowo otwartym placu z flaszeczką gorzałki.

Kredka do biegania na razie nie nadaje się. Przeszłyśmy zatem cała trasę tempem spacerowym i już.



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
#2168350 06.09.2015 12:05:20
Witam i ja! Już późno co prawda, ale odsypiałam wczorajsze dożynki gminne, w których braliśmy udział jako delegacja wsi. Niby nic się nie działo, postaliśmy na placu, posłuchaliśmy przemówień i ludowych przyśpiewek, złożyliśmy na ręce burmistrza nasz chleb dożynkowy i wróciliśmy do domu. Ale ja wróciłam jakaś taka zmęczona, że spałam dzis do 9. A potem w ramach "odchamiania" obejrzałam w tv film pt. "Gdzie jest Nemo?". Chyba zaczęłam dziecinnieć, ale lubię takie filmiki. Zresztą mój małż też (choć on nigdy by sie głośno do tego nie przyznał).
A dziś zimno i pada, więc ogródek musi poczekać. Może poprasuję? Choć bardzo tego nie lubię.
Z deszczu się cieszę bardzo. Z zimna mniej. Nawet małż wczoraj lekko napalił w jednym piecu. Od razu zrobiło się miło i cieplutko.
U mnie od trzech dni pada i popaduje, więc ziemia już nadaje się do pracy.
Nawet przedwczoraj udało mi się skopać rabatkę z liliowcami i irysami, które rosły w wielkim ścisku od lat nie wiadomo ilu. A z pomiędzy nich wyłaziła jakaś dzika róża. Wszystko to rosło poprzerastane perzem, którego nie udawało się wyrwać i innymi chwaściorami, więc ani nie wyglądało dobrze, ani roślinom tam dobrze nie było.
Więc wykopałam wszystko, dołożyłam kompostu i część liliowców i irysów wsadziłam na nowo, a część wywaliłam, bo były bardzo kiepskie. Różę też wywaliłam.
Poprzesadzałam też siewki rudbekii, która porozsiewała mi się gdzie się tylko dało. No i jeszcze podzieliłam pierwiosnki, bo juz za trawnik mogłyby robić, tak się rozrosły, gdyby nie to, że z powodu suszy zaczęły marnieć. A tak będą miały i luźniej i wybrałam im lepsze miejsce. Nie tak suche.
Zostały mi cebulowe do wsadzenia, ale jeszcze nie wiem gdzie i truskawki do rozflancowania, ale chcę poczekać, aż przestanie padać, bo nie lubię moknąć. pan zielony



Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
Ilość edycji wpisu: 1
#2168360 06.09.2015 12:34:42
U nas też dziś chyba puścimy trochę ciepełka na kaloryfery, bo się znacznie ochłodziło, na dworze leje, w domu od razu jakoś tak - kostuchą powiało!

Wczoraj po założeniu wątku pojechałam na babskie piwo do koleżanki.
A dziś planujemy przesadzanie tego i owego w ogrodzie, ale to w ewenetualnej przerwie miedzy deszczami. Poza tym mam huk roboty pracowej na kompie i muszę to dziś zrobić w domu.

Wstępnie zaplanowaliśmy z R. szczegóły październikowego wyjazdu na ślub przyjaciół do Warszawy - chyba beznoclegowo nam się uda, bo nie ma to być typowe wesele, tylko impreza dla przyjaciół. Troche popijemy i poskaczemy i ok. 23 wskoczymy po prostu do pociągu. Zobaczymy się też z naszą córcią i będziemy mieli dla siebie kilka godzin pomiędzy ślubem a wieczorną imprezą wesoły wesoły wesoły

Naszym BEATKOM dziś świętującym imieniny - wszystkiego najlepszego!
wpis edytowany 06.09.2015 12:36:05



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2168361 06.09.2015 12:37:59
    MaGorzatka pisze:

    U nas też dziś chyba puścimy trochę ciepełka na kaloryfery, bo się znacznie ochłodziło, na dworze leje, w domu od razu jakoś tak - kostuchą powiało!



To prawda, ale my jeszcze nie palimy, bo piec nie do końca odgruzowany z desek...nic to, jak R. tyłek zmarznie, to może porzuci świętowanie niedzieli i jednak piec uruchomi, bo ja w swetrze siedzę i zimnopłacze Z drugiej strony przepięknie leje, więc jakby do jutra przestało to będzie można w końcu podziałać w ogrodzie aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
#2168374 06.09.2015 12:43:49
R. właśnie czyści komin; siedzę z laptopem w sypialni na łóżku a za plecami ściana mi chrobocze... mam nadzieję, że mi tu razem z tynkiem nie wpadnie!

W najbliższym tygodniu zapowiada się u nas montaż nowego pieca CO i wtedy też zostanie podłączony bojler - juhuuu!



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2168388 06.09.2015 12:51:23
    MaGorzatka pisze:



    Wstępnie zaplanowaliśmy z R. szczegóły październikowego wyjazdu na ślub przyjaciół do Warszawy


O, to może ten teges, względem tego co i owszem czyli jakieś spotkano da się wykroić?

Dla Beatek uściski i najserdeczniejsze życzenia spełnienia marzeń!



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
#2168426 06.09.2015 14:01:25
Zuziu - względem tego co i owszem, to jakieś wspólna kawa i lody owsiankowe na Krakowskim, kto wie, kto wie? Ale to bliżej terminu (3.10)będziemy planować, dobrze?



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Reklama



Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 2
#2168435 06.09.2015 14:30:42
A, dziekuje, dziękuję! Ja tam jakoś specjalnie imienin nie świętuję, ale życzenia i dobre słowo to zawsze miło przyjąć! Ja w ogole zapomniałam , jaka to dziś data i że moje imieniny, małz tez nie pamiętał, aż mnie nagle olśniło, jak sprawdzałam długoterminową prognozę pogody lol No i co tam imieniny, ważne, że za oknem pada bardzo szczęśliwy Ma podobno padać jeszcze sześć godzin aniołek A i piszą, że za ponad tydzień to nawet 7mm spadnie wykrzyknik No, szkoda, że nie dziś, bo bym mogła juz cos posadzic, a tak to tylko praca koncepcyjna... lol bo tego deszczyku to i tak będzie za mało na sadzenie i podlewanie po posadzeniu.


A jeszcze co do imienin, ja prawie juz nie funkcjonuję jako Beata, oczywiście czasem ktos tak do mnie mówi, nawet mężowi sie zdarza, ale ja zdecydowanie wolę Bea, jakoś tak ta "Beata" to dla mnie już dawno i nieprawda. Nawet biore pod uwage oficjalną zmianę w dokumentach, bo często zdarza mi sie mylić i pisać w jakichs oficjalnych papierach "Bea"... Jest to troche roboty z papierkami i zmianą dokumentów. Moja znajoma dokonała takiej zmiany niedawno, bo była w podobnej sytuacji, oficjalnie miała inne imię, a wszyscy mowili do niej inaczej, taka mała "schizofrenia", więc w końcu musiała cos z tym zrobic, zwłaszcza, że mieszka za granica i pojawiły sie jakies problemy w tłumaczeniu jakichś papierów.

A, właśnie, Zuzia, czy Ty przypadkiem nie masz jakiejś podobnej sytuacji, bo W. do Ciebie mówi inaczej niz my tutaj..?





wpis edytowany 06.09.2015 15:01:46
gawron poziom 6
Lokalizacja: Gałęzice/świętokrzyskie
#2168471 06.09.2015 16:48:11
Ha,ha!
A ja w Dzień Kobiet mam podwójne święto...ale jak tak się upieracie to i dziś prezenty mogę przyjąć, oczko
Zaaferowana i wylotem Sardynki i urodzinami Tymona się ciut opuściłam forumowym życiu...za to przewijałam się na fb,Pat potwierdzi..
A imię Beata zmieniasz Bea?
Chyba trudniejsze w wymowie...a może wydaje się za długie ?

W rodzinie jestem Beta,ale nielubię za bardzo..
Może gdybym była Hermenegildą to zmieniłabym na Hermina?

A Flo Patrycji jest Florentyna?

Dożynki gminne i nas...może pojadziem na festyn...

wesoły



Beatrix+,czyli Betina

Wiejskie zarośla,czyli przypadki szalonej Beatki
Kozi wątek zlikwidowany.
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2168475 06.09.2015 16:58:39
    Syringa pisze:



    A, właśnie, Zuzia, czy Ty przypadkiem nie masz jakiejś podobnej sytuacji, bo W. do Ciebie mówi inaczej niz my tutaj..?


Hehe, u mnie to jest schizofrenia do kwadratu. W. do mnie mówi tak jak Wy, ale o mnie ( w trzeciej osobie do kogoś) używa mojego pierwszego imienia czyli Monika.Mój ojciec miał identycznie!
Przy czym ja do niego i o nim mówię W. a nie używam wcale jego pierwszego imienia czyli... Andrzeja bardzo szczęśliwy

Chmurzy się i popaduje od czasu do czasu. Powinnam się pakować, ale okropnie mi się nie chce.
W celach dydaktycznych na szkolenie kupiłam kawałek czegoś, co się nazywa "seropodobny swiętokrzyski". Ciekawe, co kursanci powiedzą. Podróż mam nieco skomplikowaną, bo wylatuję z Wawy, przesiadka w Wiedniu, stamtąd do Belgradu, a potem do Chorwacji już samochodem. Cały dzień w drodze.



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2168482 06.09.2015 17:18:43
Zuziu no to jesteście super zakamuflowani, nikt Was po imionach nie rozpozna lol Szykuje Ci się niezła wyprawa, jakby pod prąd najpopularniejszego obecnie europejskiego szlaku podróżnego...

A Flo to owszem Florentyna, jak chcę ją wkurzyć, to się zwracam do niej pełnym imieniem taki dziwny

Pogoda barowa, wszystkie koty leżą w wyrkach, w końcu mogłam je policzyć, bo od wiosny nie jestem pewna, czy Spike albo Szóstka się nie zagubili - zawsze przychodzili na żarcie osobno, a ja ich nie rozróżniam lol Ale R. ulitował się nad losem zziębniętych kotków i pali w piecu bardzo szczęśliwy



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2168488 06.09.2015 17:46:18
Dzień dobry jeszcze niedzielnie ! miałam gości oby więcej takich to siostra i szwagier jabłka [pozrywali mi nie wszystkie, bo tylko szwagierek za drabinę służył he, he a potem cichaczem skuleni żeby proboszcz z ambony klątwy jakiej nie dał chwasty na dużej skarpie troszkę wyrywane były.

Kawę zrobiłam z czekoladą czy ktoś ma ochotę ? a i pianka z mleka jest mniam.
A imiona zawsze i wszędzie Misia mi , choć nadano mi Maria dużo osób myśli że ja Michalina.
Chłodno ale palic to ja jeszcze nie chcę o nie.




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2168494 06.09.2015 17:55:55
Ha, to u mnie nieskomplikowanie z imionami. Tylko do Aguni mówimy najczęściej Gucia, Gusia lub Gunia, a większość ma kłopoty z identyfikacją od czego to zdrobnienia wesoły
Po odwiedzinach rodziców i wcześniejszym przeglądzie w ogródku w ciepłych promieniach słonka, nagle zrobiło się zimno i znowu pada. W ramach zatem rozpusty postanowiłam odpalić piec i "przełamuje" przenikliwy chłód. Obie jesteśmy po chorobie, wiec wole nie ryzykować...



Ani Ogród w dolinie matrix
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#2168506 06.09.2015 18:15:34
Dzień dobry w ten jakże zimny i wietrzny dzień. Za oknem 11,5 stopnia i wichura. Przed godziną zaczęło mżyć. Może się rozpada ale chyba jest na to mała nadzieja bo wiatr pędzi po niebie tabuny chmur tak, że nie mają czasu pokazać co tam w sobie ukrywają. A ja dzisiaj miałam w planie podlewanie rabatek na przedogródkach bo wczoraj podlałam warzywnik i nowe rabatki za domem. A'propos rabatek to wzorem Darii Elizy zrobiłam rozsadnik dla hortensjowych patyczków, które dostałam od Eli. Miejsce docelowe jeszcze nie przygotowane i tutaj muszą doczekać do wiosny.
Mam 21 sadzonek ale część jest posadzona za kadrem po lewej stronie. Chyba założę szkółkę jak wszystkie przetrwają zimę.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Kończę, gdyż obiecałam pożyczyć Młodemu komputer bo jego szwankuje jeszcze tylko życzę Zuzi szczęśliwej i jak najmniej męczącej iście maratońskiej podróży.



pozdrawiam, Janina
Ryszan poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
Ilość edycji wpisu: 1
#2168515 06.09.2015 18:29:20
Janeczko ale zrobiłaś piekny rozsadnik,toz to cudna rabatka wyszła.U mnie pada nareszcie od 3 godzin ,raz wiecej raz mniej ,ale zimnica zrobiła sie oktutna tylko 11 stop.i wiatr okrutny.Brrrrrrrrr
wpis edytowany 06.09.2015 18:29:39



Ania
Moja działka
Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2168522 06.09.2015 18:41:14
I u nas przeraźliwie zimno. Że tez przyroda nie zna umiaru. Albo upał, że żyć się nie da. A potem zaraz zimno jak w listopadzie smutny

Jasiu! Bardzo udany 'młodnik' dla hortensji bardzo szczęśliwy



Ani Ogród w dolinie matrix
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2168524 06.09.2015 18:43:40
Ech, u nas też ziąb, W. zawiózł Kredkę samochodem na przegląd, bo wiatr i deszcz kapie.
Janeczko rozsadnik pierwsza klasa! Dopracowany pod każdym względem. Dziękuję za podróżne życzenia wesoły



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Reklama



Rozmowy przy kawie (15)
T#426285
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!