Kochani gratuluję wspaniałego spotkania!
Pięknie piszecie, zdjęcia są szalenie interesujące i prawie można poczuć tą niesamowitą atmosferę

Jak cała reszta, której nie dane było być z Wami baaardzo zazdroszczę

Podziwiam Małgosię za doprowadzenie do perfekcji wszystkich przygotowań, nawet bruk został fachowo obsadzony trawą

Jak widać pogoda dla braci i serc ogrodników to sprawa drugorzędna i w każdej sytuacji sobie poradzą

Marioewo podziwiam kunszt hafciarski i wielki talent! Bardzo podoba mi się Twoja kropkowana tuniko-sukienka, zwłaszcza przez kieszenie

Jak to miło Was zobaczyć!
Olę i Jej promienny uśmiech,
Małgosię od której bije spokój i świetna opalenizna

(coś czytałam o jakimś turnusie rehabilitacyjnym... efekty wskazują na bity tydzień intensywnego leżenia na plaży

)) )
Lucynkę (gdzie ta sprawiedliwość, ten wzrost i ta figura, ech, życie!) i świetną wycieczkę na wydmy, wiem już gdzie wyciągnę eMa na wycieczkę,
Ewę i Jej wspaniałe fotograficzne oko,
roześmianą rodzinkę Pat,
spóźnioną optymistyczną Beę,
Zuzię, która zawsze dla mnie wygląda inaczej i w dodatku młodziej (tu też sprawiedliwości nie ma

) )
Basię, która ma sobowtóra w mojej najbliższej rodzinie, pokazałam zdjęcie Basi mojemu eMowi i wytrzeszczył oczy ze zdziwienia

)),
Joasię i Jej wierną Amber,
Justynkę, która zawsze kojarzy mi się z różą Eden, bo to Ona mnie na nią namówiła,
jak zawsze elegancką Janinkę,
Marięewę, która rozminęła się solidnie w samoocenie bo prezentuje się świetnie,
Beatkę, która narobiła mi strasznej ochoty na domowy paprykarz

,
Lusię, którą podziwiam za wspaniały talent rzeźbiarski,
wszystkich eMów,
wszystkie dzieciątka
wszystkie zwierzęce serduszka
wszystkie gobeliny i łabędzie, których widoku pożądam (Janinko

)
Przepraszam bardzo, jeśli kogoś pominęłam,
Chociaż mnie z Wami nie było to odczuwam wiele radości uczestnicząc w pozlotowych opowieściach i wrażeniach. Mogę sobie tylko wyobrazić jak miłe są one dla Uczestników.