Melduję, że pierwsze ciasto siedzi w piekarniku ( najsmaczniejsze po 2 - 3 dniach od upieczenia), jutro sernik (jednak sernik będzie

) i babka. Mam nadzieję, że zdążę tę kokosówkę zlać, bo koniecznie chcę choć te jeżówki wykopać. Cztery butelki różnych specyfików na komary, kleszcze i wszystko co może zechcieć na mnie usiąść stoi już przygotowane. Aku w aparacie naładowane, młot 5-cio kilowy w bagażniku jest!
Basiu, sernik będzie 100% gluten free. Mam bezglutenowy proszek do pieczenia, nawet bułkę tartą do wysypania blaszki mam bezglutenową.
MaGoś, poproszę o sesemesa. Znów zmieniałam jakiś czas temu aparat i przy synchronizacji mi połowę numerów zeżarło.

U nas leje...... może do soboty się wyleje.