Coś się znajdzie, nie tylko dla dzieci, ale i dla rodziców! To w takim razie
Basi dopisuję znów +1

Powiedziałam w piątek R., ze razem ze mną będzie 14 forumek, a on na to lekko przerażony:
to czternaście samochodów będzie?.
E, no jak, czternaście, przecież ja bez samochodu, to trzynaście.
I został ogłoszony czyn powszechny i zagoniliśmy naszych gości do roboty: w końcu zostało poukładane drewno opałowe, by udrożnić miejsce parkingowe, bo co prawda miejsce było, ale wjazd był zastawiony.
Teraz mam sągi, jak w książce "Porąb i spal"!
Pół niedzieli R. kosił i kosił i kosił, chyba pół wsi wykosił. Co najdziwniejsze, mówił, że dziś nadal będzie kosił (nie wiem, czy
Mariaewa nie powinna go OPUKAĆ, jak przyjedzie

Od rana jednak pada, więc chyba przystąpimy do przedzlotowego sprzątania pokoju na strychu (nocleg dla
Constancji i
Aguski) i piwnicy (przechowalnia napojów, ciast, owoców)