Margolciu - a jak tak Twój M. w niedzielę na widoku pracował, to go święconą wodą aby nikt nie pokropił?
Misiu - miałam taki sam bez w formie drzewka, a tu w ubiegłym roku nagle pokrył się grzybem pod koniec lata i na wiosnę było już po nim; przypuszczamy, że tuż obok, za ogrodzeniem, sąsiad jakieś trucizny musiał mieć rozlane, bo miał tam takie składowisko w rodzaju "swojski śmietniczek" nasz cis rosnący obok też chorował i brzydki jakiś się zrobił
Na szczęście bez wiosną wypuścił odrosty i nawet z pąkami kwiatowymi - ogromnie się cieszę!
Wczoraj cały dzień spędziłam przy kompie, dobrze, że częściowo w ogrodzie, bo pisałam pracę zaliczeniową z bioetyki.
A dziś - porobiłam już porządki w foliaku, posadziłam 5 kupnych sadzonek papryki, popikowałam sałatę i taki ogólny porządeczek zrobiłam.
Potem plewiłam trochę różankę, ale lunęło niespodziewanie i uciekłam do domu; widzę jednak, że zaraz będę mogła tam wrócić...
Pozdrawiam wszystkich i zostawiam - kluczyki!
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJATYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJATYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA