To byś musiała spać ze mną, bo bawialnia jest jednocześnie pokojem dziennym i moją sypialnią

Słuchajcie, wobec odzewu przekraczającego najśmielsze oczekiwania, pozwolę sobie za chwilę otworzyć osobny wątek dotyczący naszego spotkania, bo tu te informacje zginą, a widzę, że potrzebna jest logistyka jak przy konwencji partyjnej

Tymczasem wracając do ogrodu:
Elu a może Ty swoim orlikom za dobrze robisz i dlatego idą w liście? Moje nie są dokarmiane i rosną w głębokim cieniu - sprawdziłam, że na słońcu rosnąć nie chcą, są marne, podsuszone i niekwitnące.
Ale żeby nie było tak dobrze, mam i ja porażki - zginął mi bezpowrotnie orlik żółty - wysiałam już nowe, ale zakwitną za dwa lata. Naparstnice też przepadły...odszczekuję teorię o ich wieloletności

W marcu wyglądało jeszcze, że będą żyć kolejny rok, ale był to łabędzi śpiew, gdyż wypuściły rachityczne listki i zdechły. Na szczęście nastąpił płodozmian i będą kwitnąć, te które wysiewałam rok temu:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJAA teraz pokazowy front i boki domu, poczynając od podwórka, na którym rządzi pies i auta, więc na super nasadzenia nie ma się co napinać, ale też i nie ma potrzeby, bo królują tam trzy białe piękności:
stary bez,
kalina od sąsiada, w tym roku w końcu wygrałam z mszycami i zakwitła jak należy, choć kwiaty są dość malutkie:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJAi Królowa Śniegu, Lykkefund...myślę, ze koło tysiąca pączków może mieć:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJAJeśli pod bzem przejdziemy w lewą stronę i pokonamy zacinającą się furtkę to lądujemy w przedogródku - najpierw jego część szersza, podokienna z irysami i różami:
tak wygląda z okna kuchni:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJAa tak od środka:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJATYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJATYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJATYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJAa potem wąski pasek przydrożny, gdzie zaraz kwitnąć będą piwonie, a potem zacznie się festiwal róż - Fantin Latour zakulkowana nabrała jeszcze masy, choć nigdy mała nie była, a że to jedna z moich ulubionych róż, to już się cieszę na jej kwitnienie:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJANiestety znowu wybija dzikimi pędami, ale tych już teraz nie zlikwiduję, bo tam się nawet wejść nie da, więc znowu będzie kwitła dwoma rodzajami kwiatów

Na ścianie szaleje Veilchenblau, która 1,5 roku bidowała i nie rosła, ale po lekkim przesadzeniu ruszyła z kopyta:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJATYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJAPod piwoniami siedzi malutka jeszcze Appleblossom i jakaś druga w podobnym klimacie (zapomniałam która to

), ale w tym roku nie zakwitną - zaobserwowałam, że róże po posadzeniu w większośc potrzebują dwóch sezonów, żeby oswoić się z nowym miejscem, więc te mają jeszcze czas. A całość wygląda tak:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJADalej o miejsce z FL walczą floksy, które zakwitną zaraz po niej, a koniec wieńczy Doctor van der Fleet, który dzielnie wspina się po kratce, by za moment połączyć się z gwiazdą ogrodu - Dorothy Perkins:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA