O już się prawie kończy niedziela, ostatnia przed wigilią
Okami przebrany za Mikołaj śpi w najlepsze,
Pati koty się mnożą
Jędrula zamiast myszy łapać to ptaszków mu się zachciewa

a ja, no cóż ja, niedziele spędziłam sobie w pokoju zamknięta ze swoją maszyną i kończyłam spódniczki dla wnuczek
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA resztę pokażę w szyciowym wątku. Mężuś odpoczywał, czytaj spał całe popołudnie, a ja nudziłam się, więc ta maszyna dzisiaj poszła w ruch

jutro zapekluje sobie schab do pieczenia, a we wtorek do pracy jadę pomóc, co nie co, a może mnie już tam nie chcą, to płakać nie będę

chyba kakao sobie ugotuję, bo mam ochotę na coś, ale na co to nie mam pojęcia
