Kompostownik

Rozmowy przy kawie (39)
T#451278
Facebook
Reklama



survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2406960 11.03.2017 12:57:22
Elu, ja też używałam w donicach przed domem, gdzie mi ziemia błyskawicznie wysycha mimo podlewania i bardzo pomógł.



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2406983 11.03.2017 14:25:35
Tak niezorganizowanej baby dzisiaj jak ja ...to chyba nie znajdzie się.
Wszystko na opak jest, nawet za oknem buro.





Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2406984 11.03.2017 14:32:47
Misiu, witaj w klubie - pisałam, coś w powietrzu wisi (mam nadzieję, że wiosna aniołek) ja siedzę i odliczam godziny do wyjazdu dzieci - jakoś dziś kompletnie zanikł mi instynkt macierzyńskidiabeł

To może kawę popołudniową?



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
Ilość edycji wpisu: 1
#2406988 11.03.2017 14:39:27
O tak kawa z wkladką chyba by się przydała aniołeka i może coś słodkiego, o rany troszkę już zboczyłam z prostej lini...to wina he, he pogody he, he.
wpis edytowany 11.03.2017 14:40:02




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2406989 11.03.2017 14:42:43
Oooo tak kawy bardzo szczęśliwy Pogoniona przez Pati nadgoniłam nieco nowe forum, pogrzebałam w ogródku i zległam jęzor Totalny brak kondycji. No i zero pomocników. Nie wiem, jak u Was, ale mnie przeraża ogrom tego, co powinnam jeszcze zrobić. Nie żeby nie było efektów tego, co już zrobiłam, ale ... Booosszzz, pocieszam się, że w zeszłym roku też tak chyba było i jakoś dałam radę bardzo szczęśliwy



Ani Ogród w dolinie matrix
paputowy_dom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2406992 11.03.2017 14:46:13
    elakuznicom pisze:

    Paputku podaj link do tych donic ( jak znajdziesz) do mnie też lilie przyjadą , miałam sadzić w duże donice
    za czym nie trafią na działkę a tak już będę mieć mniej pracy - czy robisz dodatkowe otwory w tych donicach ?
    Zapomniałam czy używałyście hydrożelu do niektórych nasadzeń pytajnik

Ela podeślę dzisiaj ale później bo nie współpracuje ze mną tablet. Robiłam dość dużo dodatkowych dziur wiertarką, obawiałam się żeby woda nie zalegała i cebule nie gniły.
Kawy chętnie bo mnie babska dolegliwość dopadła i kiepska jestem.



wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2406993 11.03.2017 14:46:44
No to nas już czy. Dzieci i dzieci dzieci wygnane do Multikina. Potem , gdzie chcą.
Mężczyzna , na którym mi zależy jakiś nieświeży. Czuje, że coś mnie gnębi lecz boi się zapytać, żeby się nie dowiedzieć. A mnie nie chce się gadać. Ogólny marazm i poczucie, że kiedyś już tak było.
Poprałam, ugotowałam , posprzątałam i funkcjonuję na poziomie podstawowej przemianie materii. Takie pitu pitu.



Zapraszam odważnych mariaewa.
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2406996 11.03.2017 14:48:20
eeee..Ty jesteś przynajmniej PPDiO, się zbierzesz i zrobisz, a ja tymczasem jedyne co zrobiłam na razie to większy bałagan, wszystko pocięte, a nawet nie uprzątnięte - dziś właśnie doła lekkiego załapałam, bo chwasty już rosną, ogród już zarasta, a ja jestem w dzikim polu z robotą - i jeszcze remont dyszy na karku...a trudno, będzie jak zawsze, niech zaczną kwiaty kwitnąć i drzew,a to jakoś mniej się będą niedociągnięcia w oczy rzucać aniołek

Kawa zaspokajająca także potrzeby słodyczowe i alkoholowe podana wesoły



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
Ilość edycji wpisu: 1
#2406999 11.03.2017 14:54:42
Aniu u mnie też brak pomocników a i moja noga nie pozwala mi dużo dreptać, na jesieni zostawiłam wszędzie liście, nie wycięłam bylin i teraz mam za swoje.
Jak tylko słonko pokaże się i w domciu będą dobre humorki aniołek na to liczę to uda się coś zrobić.
Dziś tylko uzgodniłam z naszym współwłaścicielem wycięcie jednego świerku za który juz od 4lat zabieramy i ciągle nam szkoda ale teraz to już trzeba, jego korzenie zaczynają podchodzić pod dom.Tylko jest pewne ale czy konserwator zabytków zgodzi się , bo to dom jest zlokalizowany w rejonie zabytków.
Na wszelkie zmiany wizerunku domu trzeba mieć pozwolenie. To jest troszkę upierdliwe.
wpis edytowany 11.03.2017 14:56:50




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
Ilość edycji wpisu: 1
#2407002 11.03.2017 15:00:56
Oj chciałam usunąć i nioe udało się.
A udało się , znikam zaczynam modzić chyba wina ...kawy pan zielonypan zielonypan zielony
wpis edytowany 11.03.2017 15:02:28




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Reklama



Ryszan poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
#2407028 11.03.2017 16:11:39
Bryyy
Chmurzy się,a ja mam katar i ciężką głowę...bardzo szczęśliwy



Ania
Moja działka
Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
Ilość edycji wpisu: 1
#2407039 11.03.2017 16:46:50
    lora pisze:

    czy konserwator zabytków zgodzi się , bo to dom jest zlokalizowany w rejonie zabytków.
    Na wszelkie zmiany wizerunku domu trzeba mieć pozwolenie. To jest troszkę upierdliwe.


Misiu, ale sam dom nie jest zabytkiem? A ten rejestr to prowadzony przez gminę czy konserwatora? Bo jesli przez gminę, to konserwator nie ma nic do gadania. Moja chałupa tez jest razem z wsią wpisana przez gminę do gminnego wpisu i sprawdzałam, że pod konserwatora nie podlegamy.
wpis edytowany 11.03.2017 16:47:18



Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2407054 11.03.2017 17:05:25
Misiu, jak było z dachem ? Mieliście obostrzenia i narzucony wygląd czy decydowaliście sami ?
Jeśli nie musieliście dostosować się do wymogów konswerwatora i odtworzyć wiernie wygląd starego dachu , Masz zielone światło. Okna też mogą być inne niż " pierwowzór " ?
A zresztą może wreszcie przypomnieć, że honorowi obywatele zasługują na pomoc i względy. Z jakiegos powodu nimi zostali. oczko



Zapraszam odważnych mariaewa.
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2407080 11.03.2017 17:59:24
Margolciu dom jest w rejestrze zabytków i podlega pod konserwatora.
Mesiu przy remoncie dachu musiał być zrobiony projekt i konserwator zaakceptował.
Okna zrobione są identyczne jak stare okna.

Posadziłam bratki w donicy , zostawiłam na dworze ma być w nocy +1C ...chyba im ic nie będzie a jak padną to trudno, cięzkie donice nie będę dzwigać i za duzo dżwigam aniołek




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
#2407097 11.03.2017 18:42:18
Pati, odbierz pw.



wątek
i tutaj
smutna piosenka
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
#2407108 11.03.2017 18:55:23
Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego za pługiem, skoro idzie przed.



wątek
i tutaj
smutna piosenka
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2407116 11.03.2017 19:16:05
    EwaM pisze:

    Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego za pługiem, skoro idzie przed.


Bo pchać pług pewnie jeszcze ciężej niż ciągnąć?bardzo szczęśliwy Odpisalam aniołek

Ja się uchetałam w robocie zawodowej, teraz sobie dla odmiany popracowalam na nowym forum, chyba pójdę się wykąpać i dalej do roboty - człowiek głupieje, jak mu się małoletnie nad łbem nie tłuką i nie wie co zrobić z nadmiaru wolnościtaki dziwny



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2407179 11.03.2017 23:18:44
Przyszłam się pożegnać.
Wypełniłam swoje zobowiązanie w sprawie znalezienia lokalu na zlot, więc mogę się już pożegnać, zrobiłabym to już wcześniej, ale "trzymało" mnie właśnie zobowiazanie.

Dlaczego odchodzę, to powierzchownie wiadomo, ale nikt nie wie, co myślę i czuję, przewiduję niezrozumienie mojej motywacji, więc walnę elaboracik, żeby było naprawde wiadomo dlaczego.
Elaboracik jest dla ochotników.
Kto nie chce czytać moich wynurzeń, niech pominie dłużyznę w środku i przeczyta to, co zamierzam napisać na samym końcu, wyjdzie na to samo oczko



Muszę powiedzieć, że jestem nieprawdopobnie durnym człowiekiem. Jestem wirtuozem debilizmu. Jestem przykładem głupiej blondynki z wysokim ilorazem inteligencji, ciekawy przypadek.
Co ja sobie wyobrażałam?
Że kogoś naprawdę obchodzą ideały, bo mnie obchodzą?
Że ktoś ich tu będzie bronić w razie, gdy przyjdzie ktoś, kto zechce je niszczyć?
Nie podoba mi sie Wasza zdrada przez zaniechanie, ale nie mam pretensji. To nie Wasza wina, naprawdę uważam, że nie Wasza. Z Wami wszystko w porządku, jesteście normalni, tacy jak wszyscy. Nie obchodzą Was rzeczy, które Was osobiście w danej chwili bezpośrednio nie dotyczą.
Jednak ja naiwnie sobie myślałam, gdzieś tam w głębi myślałam, że jesteśmy bardziej podobni, że więcej nas łączy. Ale to mój problem. Ja jestem dziwna i to mój problem.

Pat napisała, że nie mówi tego, co myśli, bo chce mieć przyjaciół. Tylko czy to są przyjaciele? Czy jeśli nie można powiedzieć prawdy, by ich nie stracić, to czy warto ich mieć? To są "sztuczni przyjaciele", jak plastikowe kwiaty, tylko z daleka wyglądają dobrze.
Jasne, że nie można oczekiwać, że znajomość z internetu, to będzie twarda przyjaźń, ale jednak troche razem przeszliśmy, razem przeszliśmy tę mała ścieżkę do małęj wolności na forum, które miało być wolne... I jednak spaliśmy kiedyś razem pod jednym dachem... Ja, głupia, myślałam, że to może coś znaczy, choć cokolwiek...

Owszem, wydawało mi sie, że jesteśmy trochę podobni. Nawet w tamtej chwili upierałam sie bezrozumnie, że mamy podobne poglądy, ale nie miałam racji.

Czy taka sprawa jest warta "takiej afery"?
Dla Was z pewnością nie jest warta.
Ja nie wiem, czy dla mnie jest, ale wiem, że to, co dla mnie najważniejsze i najcenniejsze, dla Was jest marginalne.
Jak na ironię, iście diabelską ironię, dziś właśnie okazało sie, że mam pewien problem z wolnościa słowa. To dość drobny problem i myśle, że da sie rozwiązać, ale jednak mam właśnie teraz realny problem z jednym z demokratycznych ideałów wolnościowych.
I co, mam uwierzyć, że w tamtej sytuacji ideały wolności i równości prawie Was nie obchodziły, bo to było daleko od Was, a teraz, gdybym Wam opowiedziała, jaki mam problem, to obchodziłoby Was to, bo to jest bliżej, bo to dotyczy akurat mnie? Mam w to uwierzyć?
Jakim cudem miałabym w to uwierzyć?
Jakim chol...m cudem miałabym w to niby uwierzyć?
A skoro nie da sie w to wierzyć, to jaki jest sens tu być? Jaki jest sens mieć "sztucznych przyjaciół", z którymi można gadać tylko o kwiatkach i o ... "d... Maryni", jak same to nazwałyście.
Wolne forum?
Wolne żarty.

Możliwe, że jednostkowe reakcje konkretnych osób byłyby inne, ale do forum jako ogółu straciłam ostatecznie zaufanie.
To co dla mnie najważniejsze, dla ogółu tutaj nie ma znaczenia.
Możliwe, że gdybym napisała tu, że mam problemy z wolnością słowa, bo napisałam prawdę, otrzymałabym odpowiedź "to po co piszesz prawdę? pisz o d... Maryni". Mniej więcej takie słowa tu już padły. W tym kontekście wypada przypuszczać, że w mojej sprawie padłyby podobne. Bo niby dlaczego miałyby paść inne, skoro wolność, choćby wolność słowa, tu nikogo nie obchodzi...
Zresztą nieważne, jaka byłaby odpowiedź w mojej sprawie, ważne, że już raz padła taka odpowiedź i już wiadomo, jaki jest realny stosunek forum do takich spraw. Już wiadomo, że nie można na Was liczyć w takim przypadku.
To wzbudza we mnie nie tylko dezaprobatę, ale też pewien wstręt. Nie personalnie skierowany wstręt do konkretnych osób, ale taki uogólniony, "społeczny" wstręt do zachowań.

Czy jest jakiś lek na zaufanie? Może ziołowy? Jakieś ziele z ogrodu, utarte lub zaparzone przywraca zaufanie? NIE.
Wy straciliście zaufanie do mnie, ja do Was. Pozamiatane.

Ja nie zamierzam dostosować się do Was, Wy nie zamierzacie dostosować się do mnie.
To oczywiste, że ja odchodzę.

Kompostownik już niczym się nie różni od innych tego typu miejsc w sieci. Wydawało się na początku, że będzie inny, ale nie.
Jest o krok od tego, by stać się taki sam, jak wszystkie inne tego typu fora.
"Och, Pimpulko, jakie śliczne te twoje różyczki"
"Och, Dziubulko, bardzo ci dziekuję. Dostałam sadzoneczkę od Niuniulki"
"A kiedy ty przyjedziesz do mojego ogródeczka? Upiekę pyszniutkie ciasteczko, zrobimy kawusię i porozmawiusiamy o kwiatuszeńkach..."
Jeszcze tylko krok i będzie tak samo.

Beze mnie będzie wreszcie spokój, tak jak lubicie. Będzie gładko, miło i polukrowane. Będzie kawusia, ciasteczko i d... Maryni. Czegóż można więcej chcieć na forum ogrodniczym?
Niczego.

I wiecie co... Jeśli chodzi o te moje sarkastyczne hidżaby - sądzę, że jeśli naprawdę kazaliby Wam je nosić, to większość z Was założyłaby je.
To jest moja najbardziej gorzka refleksja po tym wszystkim.

Nie chcę jednak kończyć aż tak gorzko.



Bywało fajnie. Czasem naprawdę było fajnie i wesoło. A zloty były świetne!
I za to jestem wdzięczna.
Bardzo dziękuję za wszystkie dobre rzeczy, które mnie z Waszej strony spotkały!
Dziękuję!




Chwała ogrodnikom!
























paputowy_dom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2407181 11.03.2017 23:44:14
EwaM zawsze mnie Twoje piosenki podnoszą na duchu.



wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2407188 12.03.2017 00:01:41
Jasne, że nie śpię. Czekałam ? Wiedziałam ?
Naprawdę szczekanie ratlerka rozgoni sforę ? Powinna usłuchać " bierz go " i rozszarpać nic nie znaczącą miniaturkę prawdziwego psa tylko za to , że nie jest tej samej rasy ?
Czy zadrzeć nogę i olać jazgota.
Bo każdy pies, wolny pies , wie kogo i za co chwycić za gardło a kogo pogardliwie osikać z góry.
Pewnie, pitu, pitu jest. Bo czasami być musi, żeby nie wyć na cały ryj.
Bo to forum to skrawek życia. Mały skrawek witrażyka. Z jasnych, ciemnych, zadymionych, potłuczonych, brudnych, świetlistych odłamków.
Co wiemy o sobie i naszym życiu ? Gówno.
Jesteśmy ślepe, głupie, wisi nam, tkwimy w wygodnej niewiedzy, rozkosznym bajorku jak wstrętne ropuchy przekonane o swojej urodzie ? Nie, do cholery.
Łatwo nam razem ? Nie, bo właśnie nie śpiewamy w chórze według danych nut.
Nie będę elaboracić.
Ale jeśli drobne gówno działa jak laska dynamitu, rozpirzając bunkier, to rzeczywiście jest coś nie tak.
Szkoda, że nie mogę przepić sprawy. Przynajmniej jej nie prześpię.






Zapraszam odważnych mariaewa.
Reklama



Rozmowy przy kawie (39)
T#451278
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!