Kompostownik

Rozmowy przy kawie (36)
T#449244
Facebook
Reklama



ewulab poziom 4
Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza
#2385117 20.01.2017 12:39:44
Paputku, marioewo, właśnie powiedziałam matce, że ona kiedyś też będzie stara i ma córkę jaką ma - egoistkę maksymalną. Najlepsze w tym jest to, że siostra mieszka z braku finansów w naszym wspólnym mieszkaniu od ponad 10-ciu lat, dostała je z całkiem nowym wyposażeniem bo matka mieszkanie kiedyś urządziła, a zamieszkała gdzie indziej. Ja nigdy nic nie dostałam i wszystko musiałam kupować od zera za swoje.
Siostra może wziąć wolne jak jej pasuje bo nikt jej problemów w pracy nie robi, jak wraca z pracy to czas spędza ze swoim pomieszkującym u niej partnerem i z tego co widzę to jest mu podporządkowana.
Zresztą o czym tu pisać - toż takie sytuacje są sporadyczne i my jako dzieci mamy obowiązki względem rodziców. Ja daleko jestem więc dosyłam finanse na dodatkowe potrzeby i robię zakupy, a ta mogłaby łaskawie wykazać zainteresowanie - tzw. ukochana córeczka.



Pozdrawiam, Ewa.
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2385139 20.01.2017 13:19:52
Kiedy byłam młodsza, często pytałam wielodzietnych, jak kocha się dzieci, gdy jest ich więcej niż jedno. Odpowiadano, że tak samo kocha się wszystkie.
Teraz wiem, że to nieprawda. Najwięcej myśli, pomocy, czasu, uczucia, poświęca się dzieciom, które sprawiają najwięcej kłopotów.
Kiedy dzwonię do teściów, zawsze słyszę opowieści o ich 60- letnich dzieciach " nieradzących sobie " z różnych powodów. Chronicznie potrzebujących pomocy. Kiedy mówię : nie pytacie, co u nas ?, słyszę " a o was to nie myślimy, wy sobie dajecie radę ".
Miło. Dajemy sobie radę. Jakim kosztem, dlaczego ? Nikt nie chce słyszeć a my nie chcemy mówić.
Takie dzieci wciąż wymagają, otrzymują a gdy zabraknie - mają pretensje.
A rodzice nie widzą, że jeśli nie będą już mieć nic do dania - znikną z życia dzieci.
Te " olewane " często opiekują się starymi rodzicami. Bo wreszcie zaistniały w ich życiu. Bo mama i tata wreszcie zauważyli, że mają i inne dzieci.
Wreszcie znależli dla nich czas.
Czasami rodzice mocno pracują na samotność. I nie dlatego, że byli żli. Byli za dobrzy.



Zapraszam odważnych mariaewa.
ewulab poziom 4
Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza
#2385142 20.01.2017 13:32:41
Marioewo - dobrze to opisałaś. Mama latała koło mojej siostry większość jej życia, zawsze było a bo Dorotka to, a bo tamto, a bo taka biedna, pokrzywdzona, a bo taka niezaradna. Obserwuję całą sprawę od jakiegoś roku i przyznam, że nie pojmuję takich prostych sytuacji jak np. kiedy byłam tam w listopadzie. Była pierwsza rocznica śmierci pewnej osoby i wszyscy mieliśmy spotkać się na cmentarzu i jechać z niego do kościoła. Siostra nie przyjechała po matkę tylko musiałam zamówić taksówkę. Okazało się, że to zwyczajne zachowanie.
Ależ się zestresowałam chwile temu. Robiłam zakupy dla mamy z tesco online i co rusz mnie wywalało przy płatności, że mam złe połączenie, że hakerzy, że cuda wianki. Dopiero jak wyczyściłam komputer z ciach i zmieniłam przeglądarkę to udało się zapłacić. A stres bo jutro dzień babci, a zakupy to prezent od mojej córki co to w Anglii bytuje i muszą jutro być dostarczone, no a były tylko dwa wolne terminy na dostawę. Jakbym nie zdążyła zamówić to wstyd trochę by był.



Pozdrawiam, Ewa.
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2385149 20.01.2017 13:55:09
No to jest rzeczywiście w życiu, tak jak Mesia pisze - te 'najgorsze' dzieci zostają na koniec same z rodzicami... u nas dziecko najbardziej hołubione od 20 lat wywija numery i angażuje swoim życiem cały świat, więc nie ma już czasu ani możliwości mamą się przejąć czy zająć...na szczęście zostaje nas dwie do roboty, choć ze względów geograficznych, fizycznie więcej roboty mam ja, ale siostra dzielnie finansuje, co trzeba. U R. podobnie, ukochany synuś właśnie usiłuje się wykpić z opieki nad rodzicami, choć sytuację życiową ma taką jak siostra Ewy....no i synuś niezbyt lubiony wraz ze znienawidzoną synową grzecznie lata i załatwia co trzeba...

Ale trudno, bywa, tymczasem dziecko nadmiernie hołubione ma termin cesarki szczęśliwie dzień przed moimi urodzinami - szczęśliwie, bo pamięć coraz gorsza, łatwiej zapamiętać znajome daty wesoły A cioteczne wnuczę ma psi obowiązek urodzić się w urodziny swojej prababci, bo za dużo już nas, żeby sobie tak terminy z nosa wybieraćtaki dziwny

pobabciowałam w szkole - przepiękne przedstawienie dzieciaki zrobiły! Pani fantastycznie umie dowartościować te swoje dzieci - role najbardziej eksponowane przydzieliła dzieciakom nieśmiałym albo z wadami wymowy - płakać mi się ze wzruszenia chciało, jak widziałam, jak maluchy się napinają i stają na wysokości zadania. A Flo miała rolę wymagającą pracy grupowej, co przy jej ograniczeniach też stanowiło mega-wyzwanie, które zaliczyła na szóstkę aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
ewulab poziom 4
Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza
#2385153 20.01.2017 14:08:27
Pat, fajnie się czyta o mądrych nauczycielach. bardzo szczęśliwy



Pozdrawiam, Ewa.
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
Ilość edycji wpisu: 1
#2385165 20.01.2017 14:52:44
Za oknem -1 i pada śnieg , szykuje się ślizgawica.
Mesiu to dobrze że juz Ci nic nie kapie miałaś szczęście w znalezieniu hydrulika ha! to nie jest takie proste znam ten ból.
Ewo w każdej rodzinie znajdą się członkowei dobrzy i źli , przykre jest to gdzie dajesz serce swoje wikt i opierunek a potem nie znają Cię i wykorzystują sytuację tylko dla siebie ...to z własnego pola o piszę o dzieciach mojej zmarłej siostry,
Mam to szczęście że moi chłopcy zawsze pamietają o nas i z tego jestem dumna. Jasne że nie zawsze ma się jednakowe zdania ale dochodzi się zawsze do współnego wniosku.
Pati super Flo!
wpis edytowany 20.01.2017 14:54:24




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
ewulab poziom 4
Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza
#2385176 20.01.2017 15:16:55
Misiu, ja bym tej mojej siostry złą nie nazwała, jest bezmyślna i nie ma własnego zdania. Jest też podporządkowana zdaniu swojego partnera, co jest chore. W każdym razie dla mnie jej postawa jest nie do zaakceptowania, tak samo jak fakt, że zniszczyła rodzinne pamiątki.



Pozdrawiam, Ewa.
Ryszan poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
#2385194 20.01.2017 16:21:31
Dzień dobry.;
Miłego popołudnia!!!!!bardzo szczęśliwy



Ania
Moja działka
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2385195 20.01.2017 16:21:54
Nie ma domka bez ułomka...Mawiają.
I coś w tym jest...Długo by mówić...Nic to nie zmieni.

Wyprasowałam stertę ubrań.
Teraz relaks z książką, a potem wizyta u bratowej.



Pozdrawiam.
Justyna
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
Ilość edycji wpisu: 2
#2385196 20.01.2017 16:21:58
Ewo tak to prawda wpływ drugiego człowieka jest bardzo duży. Dorze że mam b.dobre synowe.
Justynko jesteś dzielna bo ja nie lubię prasować.aniołek
Aniu jak samopoczucie.aniołek
wpis edytowany 20.01.2017 16:23:50




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Reklama



survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
Ilość edycji wpisu: 1
#2385197 20.01.2017 16:27:01
No właśnie u nas też straszą gołoledzią, ale szczęśliwie żadnych opadów na horyzoncie nie widać...niemniej nasze zbiorowe modły odniosły skutek, choć jak dla mnie o tydzień za wcześnie - odwilż idzie, w dzień było w porywach do +3 stopni - śnieg jeszcze leży, bo mnóstwo go było, ale widać, że pokrywa się zmniejsza. Zatem być może w przyszłym tygodniu, ja do remontu a Wy do ogrodów?wesoły
wpis edytowany 20.01.2017 16:29:00



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Ryszan poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
Ilość edycji wpisu: 1
#2385198 20.01.2017 16:27:52
Misiu dziękuję za troskę,już lepiej,ale jeszcze nie tak jak bym chciała.Wyszłam dzisiaj do sklepu,zobaczymy czy będzie lepiej czy nie.Już miałam dość leżenia i siedzenia w domu.
U nas leci coś mokrego i zgniło.smutny
wpis edytowany 20.01.2017 16:29:01



Ania
Moja działka
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2385203 20.01.2017 17:02:35
Przyszło mi coś do głowy. Być może to efekt jej umycia. pan zielony
Jestem zależna w 100% od dostawców wody, prądu. Po kolejnej awarii sprzętu, kolejny raz podejmuję z L temat alternatywnych żródeł zaopatrzenia w wodę i ciepło.
Zakładam naiwnie, że skoro sąsiedzi z jednej i drugiej strony mają studnie , to prawdopodobnie ujęcie przepływa i przez mój teren. Temat wałkuję od lat. Tym bardziej, że tylko na zgłoszenie, nie trzeba żadnych zezwoleń.
Biorąc pod uwagę podlewanie, też uważam, że lepiej podlewać studzienną niż wodociągową.
I taniej.
Mam w podziemiach 2 pomieszczenia niby warsztatowe, które temu celowi nie służą. Służą gromadzeniu przydasiów, które nie są nikomu potrzebne.
Są położone płytki, dostępne gniazdka , mają po 15 m . kw.
Wymyśliłam kuchnię węglową z podkową do ogrzewania wody w jednym. W drugim małą łazienkę i ... piec na węgiel lub drewno.
W razie braku prądu nie mam ogrzewania, ciepła z grzejników , ciepłej wody itd.
W razie braku wody nie mam wody [ logiczne ]. W razie zmasowanej awarii siedzę w ...
Nic takiego nie stało się do tej pory ale stać się może.
Nie, żeby jakieś teorie spiskowe ale chcę się choć trochę zabezpieczyć na wypadek.
Macie takie zabezpieczenia, funkcjonujecie normalnie w czasie awarii ?
Mocno przeraża mnie wizja zimna, braku wody.
Jest miejsce, trochę pomyśleć i zrobić, tak myślę.



Zapraszam odważnych mariaewa.
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2385208 20.01.2017 17:14:57
Mesiu, mam kuchnię węglową ale do likwidacji, bo kiepska jest, ale ja mam gaz z butli, tu awarii raczej nie będzie, chyba, że wszystkie drogi do dostawców zaleje/zasypie. Generatora prądowego właśnie się pozbywam, bo przez 5 lat użyłam raz i i tak bez pomocy silnego faceta go nie odpalę. Studnię mam ale z wodą niezdatną do picia i to się nie zmieni, bo szambo jest 5 metrów od niej - zatem...no byłabym w czarnej d... jakby co. Ale po powodzi stulecia potrafię miską wody umyć siebie, wyprać i posprzątać, więc się nie obawiam braków. Gorsza sprawa z ogrzewaniem, ale mam nadzieję mieć kominek za parę lat, a na razie po prostu koczowalibyśmy pewnie w kuchni przy zapalonych wszystkich palnikach w kuchence...

A Ty, skoro masz infrastrukturę to działaj - nadmiar zabezpieczeń pewnie nie zaszkodzi.



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Jo37 poziom 6
Lokalizacja: Warszawa i nie tylko
#2385217 20.01.2017 17:33:38
Dzień dobry.
A Bogusia nie odezwała się przez cały dzień. Mam nadzieję, że wszystko u niej OK.



Pozdrawiam,
Joanna
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2385226 20.01.2017 17:43:59
Jedna doba bez wody wpłynęła na wszystkich przygnębiająco. A ja wyobraziłam sobie nas brudnych, w grubych ciuchach, zbitych w gromadę jak ludzie pierwotni, z kołtunem, żółtymi zębami i jedzeniem w kącikach ust.
Zapaliłam się do pomysłu i daję sobie uciąć paznokieć, że wszyscy chętnie wykąpią się w łazieneczce z gorącym piecem i odpowiednimi bajerkami z epoki.
Czy usiądą w kuchni przy prawdziwym ogniu i zjedzą tam posiłek przy lampie lub świecach. Mam cały schowek mebli, ręczników, obrusów, dodatków, które mogą urządzic fajne wnętrza.
I z konieczności może stać się lekka fanaberia.oczko
Warto spróbować. Ja nie jeżdżę do pracy ale reszta musi mieć jakieś wyjście.



Zapraszam odważnych mariaewa.
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
Ilość edycji wpisu: 1
#2385232 20.01.2017 18:16:55
Bry.
Gotujemy na gazie z butli, bojler jest na prąd/CO, studni niet, bo była w budynku i sąsiad zamurował.
Po powodzi (tej samej) przez prawie trzy tygodnie brałam wodę ze źródła, więc opanowałam pranie na tarze, i mycie po marynarsku.
Ewo, podobnie chyba jest w każdej rodzinie.
wpis edytowany 20.01.2017 18:18:13



wątek
i tutaj
smutna piosenka
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2385233 20.01.2017 18:26:58
Ja kuchenkę gazową wymieniłam na elektryczną, ciepło z pieca rozprowadza pompa zasilana prądem, bojler na prąd,woda z wodociągu bez prądu też nie płynie. Kiepsko.
Oczywiście da się przeżyć [ latem ] ale w zimie ?
L będzie protestował albo pomyśli, że boję się wojny czy innego armagedonu.
Ale przyznajcie, że sytuacja jakby co, patowa.
Ni ugotować, ni uprać, ni uprasować, ni pozmywać, ni odkurzyć. Nie jest dobrze.



Zapraszam odważnych mariaewa.
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
Ilość edycji wpisu: 1
#2385239 20.01.2017 18:36:49
    mariaewa pisze:

    Ja kuchenkę gazową wymieniłam na elektryczną, ciepło z pieca rozprowadza pompa zasilana prądem, bojler na prąd,woda z wodociągu bez prądu też nie płynie. Kiepsko.
    Oczywiście da się przeżyć (latem) ale w zimie ?
    L będzie protestował albo pomyśli, że boję się wojny czy innego armagedonu.
    Ale przyznajcie, że sytuacja jakby co, patowa.
    Ni ugotować, ni uprać, ni uprasować, ni pozmywać, ni odkurzyć. Nie jest dobrze.


Mesiu, to może na początek dla zaspokojenia Twojej paniki kup najprostszą kuchenkę gazową i butlę do niej? To Ci da i podstawowe ciepło i ugotujesz i wodę zagrzejesz - w dzisiejszych czasach, o ile wojny nie będzie, to wodę kupisz po prostu w markecie, a gaz z butli ją zagrzeje, a przy okazji i domownikówaniołek
wpis edytowany 20.01.2017 18:41:17



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
paputowy_dom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2385241 20.01.2017 18:38:16
Jak odetną prąd to ogrzewania nie mam (obieg wymuszony i pompa nie ruszy) ale wtedy odpalam kuchnie kaflową także żarcie, ciepło i gorącą wodę na mycie mam. Gorzej jak wody zabraknie,studni nie mam.



wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
Reklama



Rozmowy przy kawie (36)
T#449244
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!