Dzień dobry (stwierdzenie może przedwczesne o tej godzinie ale niech będzie). U nas chmury, bez wiatru, ciepło. Dobry dzień na prace ogrodowe, dla tych, którzy nie muszą w fabryce.
Justynko, a co puścisz na łuk? A przypomniało mi się, że szukałaś jeszcze zimą, róży o kulkowych kwiatach. Nabyłaś?
Basiu, współczuję problemów żołądkowcyh. Nie poradzę fachowo, jak Bea, bo ja z tych z końskim zdrowiem (jeszcze

) i doświadczenia z lekami brak. Utulam tylko i życzę żeby czas choroby szybko minął. Ślad po ugryzieniu już znika, prawda?
Aniu, piszesz, że było nerwowo, czyli czas przeszły. To dobra wiadomość.
Misiu, z rozplanowaniem i ja zawsze mam kłopot, bo rośliny kupuję zupełnie odwrotnie niż radzą mądre głowy, czyli impulsywnie. A potem ganiam po działce i przymierzam, gdzie to będzie pasowało. Wszystkie żurawki będziesz sadzić w jednej grupie, czy podzielisz? Z mojego doświadczenia, te z ciemnymi liśćmi wolą cień a z limonkowymi, to muszą rosnąć w cieniu, bo na słońcu się przypalają.
Zuziu, nie sądzisz, że tam, gdzie ludzie siedzą z odwłokami przyklejonymi do krzeseł, powinny być obowiązkowe przerwy, jak w szkole, taki czas, żeby oderwać się od biurka i poruszać, choćby na korytarzach? Jestem pewna, że większość zgodziłaby się na grupowe ćwiczenia w czasie pracy.
Bea, uśmiałam się z powiedzonka Twojego kolegi. Sprawia wrażenie popartego osobistym doświadczeniem

.
Janeczko, dobrze, że podajesz takie cenne informacje, bo właśnie dziś po pracy będę pikowała pomidorki. Muszę również pozbyć się milionapińcet siewek kapusty ozdobnej i zostawić może z pięć. Chyba mi rozum odebrało, kiedy siałam tę kapustę

.
Justynko, poleciałam dziś rano do Rozczochranego. To czekam na te fotki królewien z umytymi nogami

. Wiesz już gdzie co będziesz sadzić? Słyszałam, że Eyes for You lubi w zaciszu.