O, ile gości przyszło do Kory, zaraz jej opowiem.
Co do ubranka, to mnie tez chcieli dać niebieskie, no ale niestety, umiałam się obronić. Na widok weta-młodziaka, który przyniósł niebieskie ubranko, zaprotestowałam i nastąpił taki oto dialog:
Ja:
O, błagam, tylko nie niebieskie!Oni:
A jakie? (spoglądając na mnie - słusznie - jak na idiotkę)
Ja:
Każde inne!Przyniósł jeszcze zielone i jakieś w kratkę, no i to z brązami - wprost jakby stworzone dla Kory

A Kredka, oczywiście że ślicznie wygląda w błękitach, ale ona ma inny TYP URODY i Panią przy zdrowych zmysłach
