I ja wstanięta jestem, bo wnusio głodny

normalnie pospać nie da ten mały głodomorek hihi ale ja nie potrzebuję spać do południa więc już kawusię piję i patrzę coście narozrabiały, a widzę, że Patuśka to odważna baba, bo jak czytałam Jej wpis z wycieczki, to ciarki na grzbiecie miałam

..wczoraj mężuś szafę złożył i dzisiaj stoimy z robotą, bo poszedł sobie do pracy i wróci późno, ale szafa fajna, taka pojemna, normalnie magazyn, a nie szafa i o taką mi właśnie chodziło

...mamy kupę słońca już i fajnie, bo wnusio wyszaleje się, ale dobrze, że mam więcej cienia w ogrodzie, bo na prawdę dzisiaj grzać będzie

...no to wstajemy kochani, wstajemy i cieszymy się pogodą póki jest, bo po niedzieli możemy mieć już gorszą..