#2116277 31.05.2015 14:00:38
A ja właśnie zrobiłam próbę rozruchową nożyc elektrycznych do trawy i żywopłotu, z przeznaczeniem głównie do cięcia lawendy, bo jak przycięłam w kwietniu moje poletko sekatorem, to potem przez dwa tygodnie ręką mogłam ruszyć.
Oczywiście najpierw przeczytałam instrukcję, gdzie było napisane: stań wygodnie i stabilnie. Uśmiałam się!
Fajne urządzonko i w dodatku pani przy kasie zakrzyknęła 79,00 - nie wiem, dlaczego, skoro w ulotce i na stole z towarami było 99,00. No ale przecież nie będę wchodzić w konflikt z koncernem portugalskim! To zapłaciłam i poszłam.
A R. stwierdził, że pszczoły się wyroiły i rój wisi na słupku ogrodzeniowym. Zaraz go sprytnie schwytał i wpakował do zapasowego ula. W najbliższych dniach będziemy wybierać miód, w dwóch ulach jest ze 30 kg.
wpis edytowany 31.05.2015 14:01:21