Reklama
#2136902 03.07.2015 09:16:26
Piękne te zdjęcia pokazałaś. I te góry, w jakiś sentymentalizm mnie popchały. Przypadkiem słucham muzyki relaksacyjnej, więc nastrój jest. Przypomniałam sobie stare, te lepsze czasy i wypady w góry, które kocham. Tę beztroskę... Eh...
wpis edytowany 03.07.2015 09:18:04
#2136903 03.07.2015 09:19:51
Kasiu to jest sanatorium, o takie
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Gdy pierwszy raz czytałam "Czarodziejską Górę" od razu przyszło mi na myśl i teraz zawsze, gdy czytam tę książkę, a czytam często, bo to jedna z moich najulubieńszych, to widzę jej akcję rozgrywającą się właśnie w tym budynku. Miałam okazję być tam w środku z 10 lat temu i wnętrza są równie klimatyczne, co zewnętrze.
A co do Kubusiów i owszem...dodatkowy worek plastików w tym miesiącu wystawiałam z samymi butelkami po Kubusiach
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Gdy pierwszy raz czytałam "Czarodziejską Górę" od razu przyszło mi na myśl i teraz zawsze, gdy czytam tę książkę, a czytam często, bo to jedna z moich najulubieńszych, to widzę jej akcję rozgrywającą się właśnie w tym budynku. Miałam okazję być tam w środku z 10 lat temu i wnętrza są równie klimatyczne, co zewnętrze.
A co do Kubusiów i owszem...dodatkowy worek plastików w tym miesiącu wystawiałam z samymi butelkami po Kubusiach
#2136912 03.07.2015 09:30:44
Urokliwie położenie i budynek bardzo klimatyczny, tylko smutno się robi, że aż tak duży budynek jest potrzebny, żeby pomieścić chorutków
. Samo życie, słodko-gorzkie...
Pat, ładne robisz zdjęcia i ładnie opisujesz słowami rzeczywistość
.
Pat, ładne robisz zdjęcia i ładnie opisujesz słowami rzeczywistość
Pozdrawiam Kasia
#2137038 03.07.2015 12:55:39
Wow! Fajna wycieczka! Pogoda super na takie widoki, no, trochę gorąco, ale widoczność za to świetna 
Rozbudziłaś we mnie chęc, by sie w góry wybrać może... To będzie "wyprawa emerytek", ale trzeba dobrze mierzyć siły, żeby potem nie wzywać ratowników
Juz sobie wyobrażam, jak sobie podają informacje przez radio: Jakaś baba wjechała na Szrenicę i chciała zejść, ale w połowie jej kolana wysiadły i trzeba ją zwieźć do samochodu, bo nie moze zrobić ani kroku więcej
Pojadę w góry na spacer ...samochodem
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Rozbudziłaś we mnie chęc, by sie w góry wybrać może... To będzie "wyprawa emerytek", ale trzeba dobrze mierzyć siły, żeby potem nie wzywać ratowników
Pojadę w góry na spacer ...samochodem
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 03.07.2015 13:05:16
#2137085 03.07.2015 13:46:41
Bea! chyba miałaś mnie na myśli... z kolanami he, he, he
Pati! nawet nie wierz jaka radochę zrobiłaś mi pokazując te górki ...czytasz po kilka razy "Czarodziejska Górę "
oj smutna jest. A ja mam też ukochaną książkę "Nad Niemnem" przez sentyment do tamtych stron.
Cieszę się właściwie słonko mocno grzeje to w domciu urzęduję i mam między gotowaniem i podawaniem więcej czasu na klikanie
Pati! nawet nie wierz jaka radochę zrobiłaś mi pokazując te górki ...czytasz po kilka razy "Czarodziejska Górę "
Cieszę się właściwie słonko mocno grzeje to w domciu urzęduję i mam między gotowaniem i podawaniem więcej czasu na klikanie
#2137128 03.07.2015 14:52:37
survivor26 pisze:
Kasiu Gdy pierwszy raz czytałam "Czarodziejską Górę" od razu przyszło mi na myśl i teraz zawsze, gdy czytam tę książkę, a czytam często, bo to jedna z moich najulubieńszych, to widzę jej akcję rozgrywającą się właśnie w tym budynku.
Kasiu Gdy pierwszy raz czytałam "Czarodziejską Górę" od razu przyszło mi na myśl i teraz zawsze, gdy czytam tę książkę, a czytam często, bo to jedna z moich najulubieńszych, to widzę jej akcję rozgrywającą się właśnie w tym budynku.
A wyobrażasz sobie, ze zrobiono operową wersję "Czarodziejskiej Góry", którą wystawiono na festiwalu Malta? Ja jakoś nie za bardzo...
Piękny region.A podróże pociągiem są zaiste ekscytujące, może nie tak bardzo jak 20 lat temu, ale zawsze
#2137132 03.07.2015 15:01:48
Misiu uwielbiam Manna, bo ja w ogóle lubię mroczne klimaty...w książce czy w podróży, np. moje ulubione miasta to ponury Belfast i wbrew pozorom mroczny Amsterdam. A lubię dlatego, że sama jestem zupełnie inna (tzn. marudna owszem, ale melancholijna nie
), zatem fascynuje mnie odmienność 
Zuziu opera?! Jej muszę doczytać i może gdzieś zgłoszę jako obrazę uczuć...estetycznych
Bea, a idź ....Ty! to sprawdzisz, czy da się, bo ja bym tak strasznie chciała, a jednocześnie zdaję sobie sprawę, jak bardzo przez prawie 10 lat ciąż i wychowywania dzieci się zastałam....w szoku byłam, jak mnie dziś rano łydki fest naparzały po przejściu malutkiego odcineczka w Szklarskiej
Z drugiej strony...za kolejne 10 lat, ja będę mieć dzieci odchowane, Ty będziesz idealnie zdrowa...no może w wieku lekko emeryckim już bedziemy, ale kto babciom zabroni odrabiać stracone lata na górskich szlakach?
Ja to bym chciała jeszcze raz przejść szlak (byłej) przyjaźni polsko-czechosłowackiej...tak na początek 
Zuziu opera?! Jej muszę doczytać i może gdzieś zgłoszę jako obrazę uczuć...estetycznych
Bea, a idź ....Ty! to sprawdzisz, czy da się, bo ja bym tak strasznie chciała, a jednocześnie zdaję sobie sprawę, jak bardzo przez prawie 10 lat ciąż i wychowywania dzieci się zastałam....w szoku byłam, jak mnie dziś rano łydki fest naparzały po przejściu malutkiego odcineczka w Szklarskiej
#2137143 03.07.2015 15:18:45
Pati cudna wycieczka,dziewczynki szczęśliwe,babcia też
.Moja wnuczka też miała wielkie marzenie w ubiegłym roku- pojechać autobusem komunikacji miejskiej w Katowicach
.Była szczęśliwa gdy rodzice spełnili jej marzenie.Ogród robi się coraz piękniejszy
Widzę,że masz chyba biały groszek wieloletni.Mam dużo sadzonek różowego mogę podesłać.
__________________
Pozdrawiam Teresa
Pozdrawiam Teresa
#2137153 03.07.2015 15:39:51
Pati kocice chyba tak mają,mama też ma taką łajzę..
deski super wyglądają aż chciałoby się je zobaczyć na tym suficie..
a wycieczka udana jak widzę po zadowolonych twarzach dzieci i uśmiechniętej babci, widoki nostalgiczne w końcu kiedyś się jeździło w te strony za nastolatki..ehhh
deski super wyglądają aż chciałoby się je zobaczyć na tym suficie..
a wycieczka udana jak widzę po zadowolonych twarzach dzieci i uśmiechniętej babci, widoki nostalgiczne w końcu kiedyś się jeździło w te strony za nastolatki..ehhh
Daria
WIEŚ POD BOREM..
WIEŚ POD BOREM..
Reklama
#2137587 04.07.2015 09:59:43
Za 10 lat...
Kurczę, które to będą urodziny???!!!
Ja nie moge uwierzyc w te nadchodzącą cyfrę, a co dopiero za 10 lat... Czas mi sie zatrzymał na 34 i więcej nie pamiętam, a tu teraz okazuje sie, że nic sie nie zgadza, ani wiek, ani samopoczucie, ani sprawność, ani wygląd, ani (NAD!)waga
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Ja najbardziej tęsknię za trasą przez Śnieżne Kotły
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Ja najbardziej tęsknię za trasą przez Śnieżne Kotły
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
#2137655 04.07.2015 13:12:02
Patuniu pobuszowałam po ogrodzie , cudnym , pełnym kwiatów , i widoki z wycieczki obejrzałam ,super wyprawa ,miałam jechać na działkę
wczoraj m był z samochodem u mechanika a dziś wściekle gorąco i nie chce jechać ,
wszystko mi tam poschnie na wiór ..czarna rozpacz mnie ogarnia ...
wszystko mi tam poschnie na wiór ..czarna rozpacz mnie ogarnia ...
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
#2138042 05.07.2015 09:42:02
Moja firma ma w Szklarskiej Ośrodek Wczasowo-Szkoleniowy.Bywałem więc tam często.Kilkakrotnie zdarzało Mi sie korzystać z usług PKP.Nogi w Kamiennej tez moczyłem.Ostatnia fotka był zrobiona obok tego ośrodka.
#2138106 05.07.2015 12:51:52
Jurku, ten ośrodek powyżej stadionu na zakręcie to Twojej firmy?
#2138232 05.07.2015 18:31:28
Ech, obezwładniający jest ten upał...wczoraj wieczorem nawet skopałam się do zrobienia zdjęć, ale już obrobić ich to mi się nie chce...może jutro?
Teraz to bym właśnie w tym Jurkowym ośrodku sobie posiedziała, z posiłkami podanymi pod nos, z leniwymi wycieczkami nad rzeczkę...chyba tęsknię za wczasami FWP
Alternatywnie mogłabym do sanatorium, stety-niestety to najpiękniejsze w Szklarskiej jest dla ludzi z nowotworami, więc w sumie mam nadzieję nigdy nie musieć z niego korzystać...marudzę chyba, ale połączenie pracy zawodowej z upałem jest upiorne...no chyba, że jest się ratownikiem na plaży w Juracie 
Byle do czwartku - jedziemy
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
, do inspiratorów naszego wiejskiego eksperymentu, mojego niedoścignionego wzorca udanej relokacji mieszczuchów na wieś - niestety tylko na dwa dni, ale na dłużej się nie da z powodu domowych zobowiązań, no i nie wypada zasiadywać się na sępa u gospodarzy, którzy zawodowo trudnią się udostępnianiem noclegów i innych atrakcji
Byle do czwartku - jedziemy
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
, do inspiratorów naszego wiejskiego eksperymentu, mojego niedoścignionego wzorca udanej relokacji mieszczuchów na wieś - niestety tylko na dwa dni, ale na dłużej się nie da z powodu domowych zobowiązań, no i nie wypada zasiadywać się na sępa u gospodarzy, którzy zawodowo trudnią się udostępnianiem noclegów i innych atrakcji
#2138237 05.07.2015 18:46:12
Zdjęcia ze Szklarskiej wyśmienite a miny trzech Panienek warte wszelkich niedogodności.
Popatrzyłam na mapy dla Głazkowa i widzę, że stamtąd masz już bliziutko do Adrspachu. Wybierasz się?
pozdrawiam, Janina
#2138250 05.07.2015 19:07:11
Janeczko swym pytaniem obudziłaś traumatyczno-sensacyjne wspomnienia, albowiem, byłam w Adrspachu 9 lat temu z dziećmi owych znajomych i paroma znajomymi i....zgubiliśmy się w nocy w lesie. Rzeczywiście z Głazkowa jest tam niedaleko, jakieś 2 godziny drogi w jedną stronę, co okazało się złudne, bo wyruszywszy przed południem uważaliśmy, że mamy mnóstwo czasu, więc bez pośpiechu doszliśmy do skalnego miasta, zwiedziliśmy je, poszliśmy na wypasiony czeski obiad i jak się zaczęło lekko zmierzchać ruszyliśmy w drogę powrotną...a że był to maj i góry, to ciemno zrobiło się znienacka w ciągu 30 sekund, jak byliśmy w pół drogi do domu, akurat za ostatnią wsią po czeskiej stronie, na skraju granicznego lasu....było tam pozostać i czekać na odsiecz, ale nas brawura poniosła, bo droga przecież była prosta jak drut, wskutek czego o północy byliśmy w samym środeczku lasu, a nigdzie nie jest ciemniej niż w lesie nocą, z wyładowanymi telefonami i bez nadziei na ratunek...ostatecznie koło 3 nad ranem niespodziewanie z lasu wypadliśmy (dosłownie, bo strome zbocze było) na drogę jakieś 2 km od Głazkowa... mój kolega jest najbardziej opanowanym człowiekiem na świecie, ale wtedy pierwszy i ostatni raz w życiu widziałam go fest wkurzonego
Po tylu latach wspominamy to zdarzenie z uśmiechem, ale wtedy było STRASZNIE
Zatem, jak rozumiesz, z dziećmi i mamą raczej tego wyczynu powtarzać nie będę i skupimy się na zwiedzaniu bliższej okolicy i wyłącznie z gospodarzem, który zna tę okolicę jak własny dom 
Po tylu latach wspominamy to zdarzenie z uśmiechem, ale wtedy było STRASZNIE
#2138463 06.07.2015 01:48:41
Doskonale Cię rozumiem, że po takiej przygodzie masz uraz do Adrspachu i nie chcesz tam nawet pojechać samochodem. O pieszej wycieczce nawet nie pomyślałam.
pozdrawiam, Janina
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.