aguskag pisze:
Pati 
Ja jakoś specjalnie nie obwieszczałam, że jadę, ale zwykle mnie tam na ferie niesie. A ferie zawsze mamy razem z Wami.
Następnym razem obwieszczę
ale następny raz będzie chyba dopiero jakoś 1 lipca, bo do Przerzeczyna do sanatorium jadę. Szkoda, że nie bardziej w Wasze strony, w ramach rekonwalescencji poryłabym Ci czasem w ogrodzie 
U nas śnieg był tylko piękny rano, teraz ciapa obrzydliwa, a ja ogarniam chatkę po malowaniu.
Jak się ferie zbliżały, to się zastanawiałam czy nasze chłopy się wywiążą remontowo. Mój pokój wymalował i całkiem przyzwoicie ogarnął, nawet zasłony wyprał, wyprasował i powiesił
, ale u Ciebie jak doczytałam łazienka nie tknięta
Szkoda!! Fakt, że to grubsza robota, ale gdyby zaczął, to potem już by jakoś parł naprzód.
A bo mój miał na urlopie, a urlop mu na razie zabrali...co prawda w zamian miał 4 dni weekendu, ale to przecież NIE urlop

Nic to, i tak się nie denerwuję...i tak będę mieć łazienkę...ze sto osób mi jej życzyło, więc nie ma bata, musi się udać

Właśnie zakończyłyśmy imprezę urodzinową, wściekle mi się nie chciało, ale Florce bardzo zależało, sama wszystko zorganizowała, mnie tylko do upieczenia ciasta zagnała..ciasto wyszło jak zwykle, ale dzieciom smakuje

Po porannym śniegu śladu nie ma, więc należałoby się wziąc za te nasiona....za cokolwiek, bo mam pit do wypełnienia, a to gorsze niż praca zawodowa i czyszczenie kuwety razem wzięte

Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka
Wiejski eksperyment 1Wiejski eksperyment 2