Kompostownik

Rozmowy przy kawie (8)
T#410667
Facebook
Reklama



MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
Ilość edycji wpisu: 1
#2029281 23.01.2015 17:11:58
Beatko - ja się nie uśmiałam co prawda, ale wiedziałam, no WIEDZIAŁAM, że to napiszesz wesoły Czasem już sobie myślę, że może wszyscy jesteśmy chorzy na boreliozę?
A jak się to diagnozuje? Z krwi na początek, czy jak?
Basiu, Iwonko - dziękuję Wam za rady, na razie zrobię sobie serię kąpieli solankowych, czyli zadziałam wsiowym sposobem wesoły
Pat - wrocławskie ZOO to moje dzieciństwo: babcia pakowała dziadkowi dwie wnuczki (mnie i siostrę) i żarcie na cały dzień i z dolnośląskiego miasteczka wysyłała nas na cały dzień do Wrocka. Tam zaliczaliśmy ZOO i rejs statkiem po Odrze, były też lody, a dziadek kazał nam podczas całej wycieczki mówić do siebie: wujku i wtedy nie wiedziałam, dlaczego wesoły wesoły wesoły
wpis edytowany 23.01.2015 17:16:20



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
Ilość edycji wpisu: 1
#2029323 23.01.2015 17:41:26
Bry.
Wrocławskie ZOO to też moje dzieciństwo i statkiem po Odrze, i Ogród Botaniczny, i zawody spadochronowe na Stadionie Olimpijskim, i wściekły upał na czwartaku, i lody w cukierni na Piastowskiej....
Niech ta upiorna pogoda czym prędzej się zmieni, bolą mnie już chyba wszystkie stawy, po cholerę człowiek tyle ich ma?
wpis edytowany 23.01.2015 19:22:39



wątek
i tutaj
smutna piosenka
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
Ilość edycji wpisu: 2
#2029426 23.01.2015 20:06:58
Chyba założymy wątek: "Kto ma chore stawy, palec pod budkę" wesoły

Siedzę teraz w łazience na sofie, moczę nogi w solance, na kolanach laptop... czyli jest prawie, jak w wyliczance: siedzi baba na cmentarzu, moczy nogi w kałamarzu wesoły
wpis edytowany 23.01.2015 20:56:31



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Rabarbara poziom 5
Lokalizacja: Szkieletczyzna...
Ilość edycji wpisu: 2
#2029464 23.01.2015 20:54:07
MAŁGOSIA....ha ha ha....rozbawiłaś mnie do łez lol
Palca pod budkę nie dam, stawy jeszcze mam ok.
Miażdżyca+tarczyca u mnie na tapecie i obżarstwolol
Słucham Jaromira Nohavicy w trójce, lubię faceta

aniołek


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 23.01.2015 20:59:41



"Wyhoduj w sercu zielone drzewa, z pewnością ptak na nich zaśpiewa".
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
#2029470 23.01.2015 20:57:44
Basiu - kiedyś nie było wszędzie tyle dobrego żarcia, a teraz... trudno się oprzeć wesoły



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Ryszan poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
#2029477 23.01.2015 21:12:51
Zima sprzyja jedzeniu i tyciu.Ciemno,zimno i do ogrodu iść nie bardzo,co robić pytajnikmoże coś zjeść.Wiosną przy pracy w ogrodach się nadmiar spali.lol



Ania
Moja działka
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
#2029490 23.01.2015 21:30:07
I tego się trzymajmy, nawet gdyby nie miało być prawdą wesoły



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
aniaop poziom 5
Lokalizacja: OPR
#2029530 23.01.2015 22:13:11
Toż to czysta prawda! A poza tym kobieta bez krągłości jest jak jeansy bez kieszeni - nie wiesz co zrobić z rękami ...
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2029536 23.01.2015 22:22:26
Małgosiu

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
Ilość edycji wpisu: 1
#2029546 23.01.2015 22:51:55
Dario, jestem, jestem, ale sama już nie wiem jak się nazywam. Czytać, czytam bardzo systematycznie, ale na pisanie jakoś weny brak.
Pogoda do bdd(czytaj - do bardzo dużej d...oopy". Głowa, albo boli, albo pobolewa, albo taka jakaś jakby spuchnięta od środka.
Czas mi gdzieś ucieka, doba się skróciła, ale to trochę sama sobie jestem winna. Chyba za dużo srok łapie na raz za ogon.
Uczę się szyć na maszynie. Popełniłam już kilka powłoczek na poduszki (takich pościelowych) i to mi na razie najlepiej wychodzi. Na próbie szycia fartuszka kuchennego poległam. To znaczy uszyłam, ale nie wyszedł tak, jak wyjść miał. Lamówka dookoła nawet jest prawie (robi duuużą różnicę, oj robi!)równa, ale nie przewidziałam, że ja cycki mam jak nie przymierzając ... ooo! te baby od Rubensa. pan zielony I skroiłam sobie ten plastronik na pierś nie tak jak trzeba. Odstawało, wisiało i wyglądało obrzydliwie i niechlujnie. I musiałam zaszewki zrobić. Ale, że ja leniwa jestem to nie odprułam lamówki tylko tak po wierzchu je zrobiłam i nie wyszło to najlepiej. Użytkowość się poprawiła, ale chlujność nie bardzo. diabeł No i paseczka do wiązania nie umiałam zrobić ładnego. Taki jakiś nie piękny wyszedł.
Ale się nie zniechęciłam i dziś uszyłam sobie spódnicę na lato. Taką prostą (jak worek bez dna! pan zielony), w gumeczki. I będę w niej chodzić (!!!) bo materiał ładny, ale lepiej żeby się zbyt dokładnie szwom nie przyglądać, bo za proste to nie są.
No i robię sobie kamizelkę na drutach i dokańczam skarpety do gumiaczków. Ale, że ja ślepa jestem, to nie leci to tak błyskawicznie jak robota chust u Pat, albo frywolitkowanie u Marysi.
No i koniecznie staram się nauczyć robić szydełkiem. To znaczy technika nie jest mi obca. Umiem zrobić łańcuszek, słupek, półsłupek itp, ale wyrobu nigdy nie robiłam i teraz trenuję. Robię i pruję, bo bardzo chciałabym zrobić sobie serwetkę (taka 75x75 cm) na stolik, ale nigdzie nie mogę znaleźć wzoru dla "super matoła" (to znaczy szczegółowo i łopatologicznie opisanego co i jak robić).
No i jak zwykle zimą (oj, gdzie ta zima?) zajmuję się genealogia i ślęczę nad starymi rękopisami, księgami metrykalnymi, herbarzami, starymi gazetami i innymi opracowaniami.
Czyli rozumiecie, że na pisanie już mi energii nie starcza. pan zielony

A zdjęć nie będzie póki co, bo brak aparatu (się naprawia! diabeł )
wpis edytowany 23.01.2015 22:52:35



Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
Reklama



Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2029611 24.01.2015 01:09:29
Margolciu to Ty tytan pracy jesteś pan zielony

Ja się też dziś nie obijałam..... Naświetlanko i obiadek, naświetlanko i pasztecik, naświetlanko i ciasto drożdżowe... Teraz tez naświetlałam ale już nic nie zrobię. Pobuszuje jeszcze po sklepach z EMami i do łózia pan zielony

Nie pochwaliłam się kolejnym osiągnięciem dla naszej uliczki pan zielony Pierwsze, przypomnę, to założenie świateł na słupach, bo do własnej bramy wjechać nie mogliśmy. Nadarzyła się okazja i załatwiłam, mobilizując UM Łodzi i zakład energetyki pan zielony
Zaraz po przeprowadzce (11/2013) zgłosiłam drugą sprawę do Zarządu Zieleni Miejskiej, że nikt nie dba o te ulicę. Odpisali, że i owszem, po inspekcji jesteśmy w grafiku na VI/2014. Tak się zdarzyło, że właśnie w dniu 'niby prac' ZZM wycinaliśmy trawę i chwasty pod naszym płotem. Przejechał samochód z otwartą budą, wyposażenie owszem mieli, nawet się nie zatrzymali... No i teraz, w te dni gdy mnie gnaty zmogły, to wpadło mi to ich pismo.... i się wściekłam. Jak boli, to strasznie zjadliwa jestem, więc wysłałam wczoraj (!!!) maila na ręce p.o. kierownika i inspektora. Oczywiście pełna kultura, żeby mnie nie pozwali pan zielony Dziś mąż pojechał do sklepu, a ja kolejna sprawę na tapetę wzięłam: pustostan naprzeciw nas(dom komunalny). Nieważne, o tym potem, jak coś załatwię.... Więc mąż wraca z tego sklepu i krzyczy, że ma dla mnie niespodziankę.... myślę sobie, że czekoladę kupił... więc czekam grzecznie, a on mi telefon wciska i mówi patrz.... No trochę się zawiodłam, ale jak okulary założyłam, to szok... Nasza ulica w nowej szacie i o pełnej 7 metrowej szerokości pan zielony Mimo leżącego śniegu, dziś zjawiła się ekipa z piłami i wycięli na 200m długości krzaki, które zarosły 1/3 ulicy pan zielony Mąż mówi, że pierwszy raz o lakier samochodu się nie martwił przy wyjeździe z bramy aniołek Bardzo się cieszę pan zielony



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Lusia poziom 5
Lokalizacja: Wybrzeże
#2029683 24.01.2015 06:59:58
Witam w sobotni poranek. Nie wszystko przeczytałam bo czas mnie znowu goni. W ferie zimowe czyli za tydzień wszystko nadrobię. Uśmiałam się z wypowiedzi Misi.bardzo szczęśliwy. Misiu ja tak mam jak Ty a jestem przed siedemdziesiątką.
Małgosiu dostałaś dużo rad na bolące stawy. Słyszałaś pewnie o kąpielach borowinowych i ich właściwościach leczniczych. Otóż w aptece można nabyć pasty borowinowe do okładów miejscowych. Nakłada się je na obolałe stawy na 30 minut, tak przez 10 dni i powinno pomóc. Taką terapię poleciła mi doktor po rehabilitacji stawów dłoni i nadgarstka. Ale nie stosowała okładów bo dopadł mnie ten na r.., jeszcze boję się go głośno nazwać a przy tej chorobie okłady borowinowe nie wchodzą w rachubę.
Dzisiaj mam trochę mniej pracy, za to w domu po tygodniowej nieobecności dużo do sprzątania. Mam nadzieję, że pogoda będzie paskudna i nic mnie nie wyciągnie w plener. A jutro czeka mnie wielka jak dla mnie impreza. Idę na urodziny do mego adoptowanego wnuczka. Będzie tort z 4 świeczkami.
Miłej soboty :-)



Pozdrawiam Lucyna
fotobajanie
utkałam
działka na sprzedaż
Bogusia poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2029697 24.01.2015 08:14:59
Witajcie kochani w sobotę. Dla mnie nie pracującej pani to jak każdy inny dzień, ale dla kogoś pracującego to dzień do spania, więc cicho się zachowuję i kawusię przynoszę. Dzisiaj wnuczęta już jadą, bo babunia poległa i załapała przeziębienie, no całą noc nie spałam, łepek bolał, gardełko suche jakieś na wiór, z nosa leci eeech do kitu się czułam i czujęsmutny

Margolciu dawaj do szyciowego, bo tam cisza, a Ty tu na całego krawcowa się robisz, ja na razie nie mam nic uszytego, bo przy wnusiach się nie da maszyny wyjąć, a i tak wysypały mi szpilki i teraz z nosem przy podłodze szukam, bo brakuje jeszcze trochęzmieszany nie schowałam swoich wykrojów lalek, kurczaczków tych z papieru to dopadły nożyczki i pocięły mi na malutkie kawałeczkizmieszany psotniki małe....ooo już wstały, lecę śniadanko robić, bo zaraz same wołać będą jeść, jeść, jeść.......



Rękodzieła Bogusi
iwonaPM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: bxl/lbn
#2029704 24.01.2015 08:33:05
Witam weekendowo oczko
Znów sypnęło śniegiem całe 2 cm lol no ale chwilowo jest biało aniołek gorzej bo młody ma dziś mecz i nie bardzo wiem czy go nań puszczać zakręcony Poczekam do tej 10ej może przyjdzie email o anulowaniu eh Ale najpierw to go muszę od kolegi odebrać .
Kawka wypita .
Dziewczynki zdrówka życzę wykrzyknik Wysyłam w Waszym kierunku pozytywne myśli wesoły



Iwkowy ogródeczek
Iwkowy ogródeczek II

„Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.” Isaac Newton
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
#2029707 24.01.2015 09:03:20
Witajcie! U mnie dziś minus 8, no jasny gwint, gdzie ta wiosna! Ale słoneczko pięknie świeci, to niech już tam...
Basiu - dzięki za link, nie śmiałam prosić wesoły Kochana, to Ty jesteś działaczka lokalna pełną gębą - Barabella na prezydenta!
Lusiu - borowinę znam z pobytów sanatoryjnych, bardzo lubiłam te zabiegi i dzięki za przypomnienie wesoły



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2029708 24.01.2015 09:10:48
Dzień dobry! Oczywiście jak można pospać, to ja o 6.00 już obudzona... W. śpi, Kredka śpi, kot śpi. No to ja kawa i zaległe "Polityki". Za oknem okropnie ponuro. Dziś dzień na doleczenie, więc do lasu nie idę. Kredko-wybacz.
Dołączając się do wrocławskich wspomnień to tylko powiem, że ja miesiąc pracowałam w ZOO będąc na wakacyjnych praktykach studenckich w 1993r.wesoły Było super!
Miłej soboty!




Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
Ilość edycji wpisu: 1
#2029709 24.01.2015 09:17:31
Margolciu - a zobacz

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

, to wystarczy umieć tylko łańcuszek i słupki.
Schemat jest czytelny, możesz zrobić tylko dekoracyjną obwódkę, a te kwiatki sobie darować, albo też wybrać na przykład jeden z nich.

Ta technika (filet) opiera się na robieniu pełnych i pustych kratek, przy czym puste tworzą tło, a pełne tworzą wzór.
Pomogę, jakby co...
wpis edytowany 24.01.2015 09:18:30



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2029713 24.01.2015 09:31:38
Beatko - ja się nie uśmiałam co prawda, ale wiedziałam, no WIEDZIAŁAM, że to napiszesz wesoły Czasem już sobie myślę, że może wszyscy jesteśmy chorzy na boreliozę?
A jak się to diagnozuje? Z krwi na początek, czy jak?


No tak, wychodzi na to, że jestem "tą od boreliozy" oczko
Moja lekarka mówiła, że wielu pacjentów opowiada o takich sytuacjach, poniewaz z konieczności dużo wiedzą o tej chorobie i wiedzą, że jest podstępna, trudna do zdiagnozowania i niestety lekceważona przez oficjalna służbe zdrowia - to starają sie ludzi uświadamiać. Nie maja sumienia milczeć, gdy widzą, że ktoś sie męczy i sporo wskazuje na to, że może być TO. Często są "głosem na puszczy" i/lub ludzie uważają, że przesadzają, mają obsesję, "odbiło im na punkcie boreliozy" itp...
Niestety badania ILADS nie pozostawiają wątpliwości - chorych na boreliozę jest bardzo dużo i bedzie coraz więcej. Badacze mówią o epidemii, niestety "cichej epidemii", bo borelioza jest trudna do diagnozowania i dlatego najczęściej nie jest wcale diagnozowana. Mnóstwo ludzi ma boreliozę i o tym nie wie. Leczą sie na "reumatyzm", na "depresję", na "żołądek", na "stwardnienie rozsiane", na uszy, oczy, choroby kobiece, tarczycę... ... i nadal są chorzy...

Pytasz, jak sie to diagnozuje, czy z krwi? Mam złą wiadomość. W większości przypadków tego nie da sie zdiagnozować na podstawie ŻADNYCH badań laboratoryjnych. Jak to możliwe?? Ano możliwe, niestety. Badanie na boreliozę z krwi polega na szukaniu w krwi przeciwciał przeciw bakterii boreliozy. Inna możliwośc to szukanie w krwi DNA tych bakterii. I tu jest problem. Oba te badania mają jakikolwiek sens tylko na krótko po zakażeniu, póżniej są bezużyteczne. Bakterie boreliozy nie żyją w krwi, krew nie jest ich środowiskiem, one żyją w tkankach, głęboko w tkankach i starają sie jak najszybciej uciec z krwi do tkanek. Zaraz po zakażeniu mozna je znaleźć w krwi, po kilku miesiącach najczęściej już nie, bo dawno zkolonizowały tkanki, "zalożyły miasta" i ani myślą je opuszczać oczko
Badanie przeciwciał też ma sens tylko niedługo po zakażeniu. Borelioza jest chorobą immunosupresyjną, niszczy układ odpornościowy, czyli właśnie przeciwciała. To ewolucyjne osiągnięcie tej "cwanej" bakterii, nauczyła sie niszczyć przeciwciała, które organizm wytwarza przeciw niej, tak sie broni. Jeśli choroba juz trwa jakis czas, to najczęściej już nie ma przeciwciał boreliozowych. Test sprawdzający obecność przeciwciał jest bezużyteczny, wynik negatywny wcale nie oznacza, że ktoś nie ma boreliozy, często wręcz przeciwnie, im mniej przeciwciał, tym bardziej zaawansowana choroba.
W takim razie jak sie diagnozuje boreliozę, skoro badania laboratoryjne są nieskuteczne? BORELIOZĘ DIAGNOZUJE SIE INACZEJ. Żeby dowiedzieć się czy ma sie boreliozę czy nie, należy udać się do lekarza ILADS (miedzynarodowe stowarzyszenie lekarzy i badaczy tej choroby i jej koinfekcji). Nie wiem, jak diagnozuja inni lekarze, pewnie tak samo, ale moja wizyta diagnostyczna trwała 2,5 godziny, moja lekarka przemaglowała mnie tak pytaniami "w tę i z powrotem", że gdy wyszłam, to nie wiedziałam, jak sie nazywam wesoły ...natomiast wiedziałam wreszcie, na co jestem chora. Po dziesięciu latach bez diagnozy wreszcie sie dowiedziałam, co mnie zabija.
W moim przypadku była to rozbudowana "choroba z Lyme", czyli borelioza wraz z kilkoma koinfekcjami. Nie wszyscy maja koinfekcje, wiele osób ma szczęście i ma "tylko" boreliozę, wtedy jest troche łatwiej, objawy są mniej drastyczne, leczenie troche krótsze itd.

Uff... No, dobra, czyli trzeba założyć i tu wątek o boreliozie, nie ma rady. Na FO założyłam taki wątek i zamieściłam tam dużo informacji. Wklejam link, a potem otworzę wątek informacyjny i u nas.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2029718 24.01.2015 09:47:48
No i powiedzcie, gdzie jest boska sprawiedliwość? Dla ateistów nie działa?taki dziwny Ja tu siedzę w szarym Wrocławiu, a u nas w górach śniegu napadało...ten jeden raz, kiedy wyjechałam!diabeł Jestem pewna, że stopnieje na godzinę przed naszym powrotem...

dziś idziemy do kina na hit o Dzwoneczku...ja bym wolała trzeciego Hobbita, ale jak się nie ma co się lubi...aniołek

Zostawiam kawkę...i pakiet przeciwbólowych dla potrzebujących aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
#2029723 24.01.2015 09:58:50
    MaGorzatka pisze:

    Margolciu - a zobacz

    TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

    , to wystarczy umieć tylko łańcuszek i słupki.
    Schemat jest czytelny, możesz zrobić tylko dekoracyjną obwódkę, a te kwiatki sobie darować, albo też wybrać na przykład jeden z nich.

    Ta technika (filet) opiera się na robieniu pełnych i pustych kratek, przy czym puste tworzą tło, a pełne tworzą wzór.
    Pomogę, jakby co...


Małgoś, kochana! Napisałam przeca, że ja debil jestem. Ja nawet nie wiem jak się taki obrusek zaczyna (od łańcuszka?), a tych schematów to nie rozumiem ni w ząb. pan zielony Sorry, ale nikt nie jest doskonały (a ja w tym temacie , to chyba poziom -555)). zawstydzony pan zielony

A poza tym to witam wszystkich bardzo serdecznie i oznajmiam iż trzeba mnie zamknąć, najlepiej w domu bez klamek. Oglądałam sobie frywolitki Marysi , obejrzałam kilka filmików w sieci i też zapragnęłam spróbować. Ale staram się wykazać rozsądkiem (trudno będzie, oj trudno!) i najpierw skończyć to co zaczęłam na drutach. Potem nauczyć sie szydełkowania i zrobić obrusek, a dopiero potem pomyśleć o frywolitkach. Szycia uczyć się w międzyczasie,
Zobaczymy czy cos z tego wyjdzie, bo to przecież wiosna niebawem i trzeba będzie walczyć z krzaczorami, chwastami i planować zasiewy!



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Chyba trzeba mnie dobić! pan zielony



Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
Reklama



Rozmowy przy kawie (8)
T#410667
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!