O ściegach szydełkowych nie pogadam

...niestety.
Jestem bardzo oporna w tej materii

.
Firaneczki Beaty budzą zazdrość, ale taką pozytywną. Cudne.
Pati, sweterki super. Robiłam takie w czasach licealnych dla siostry, z dinozaurami. Wszyscy jej zazdrościli.
Sama też nosiłam "katalogowe" z włóczki z odzysku. Piękne były i jedyne w swoim rodzaju.
Do dzisiaj mi to zostało w postaci miłości do wygrzebanych w SH i przerabianych 'po mojemu'
ANka, wieszak klimatyczny i praktyczny...Jak będę miała przepastną szafę ...pomyślę.
Pozdrawiam.
Justyna