Kompostownik

Prace renowatorskie
T#396741 Drugie (albo i trzecie) życie przedmiotów
Facebook
Reklama



survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2331191 12.09.2016 12:25:44
    Jo37 pisze:

    Fajnie wyszło choć kolory wybitnie nie moje.


Moje też nie, ale obiecałam dziewczynkom, że w swoich pokojach będą mieć takie kolory, jak zechcą, no i padło na różowy, fioletowy i niebieski....i tak nie będę tam za często wchodzić, zeby się bałaganem nie denerwować aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2331198 12.09.2016 12:46:45
Krzesełka bardzo dziewczyńskie , piękne. Potem jako nastolatki panienki zapewne zmienią kolory.pan zielony
Z chłopakami jest trudniej, ale mają swój stały styl " sajgon ". diabeł
Dobrze, gdy zaczyna i kończy się dzień w otoczeniu ukochanych przedmiotów.
I dobrze mieć mamę, która to rozumie i nie dąży do pokoju katalogowego, który służy wszystkiemu, tylko nie wygodzie i poczuciu własnego miejsca . jęzor



Zapraszam odważnych mariaewa.
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2331217 12.09.2016 13:37:03
Świetne krzesełka do kolorowego pokoju dziewczynek chociaż ja wiem ten fioletowy mnie się bardzo podoba.
O rany z wiekiem człowiek dziecinnieje czy co ? he, he
Czyli Pati ta farba nie śmierdzi i można spokojnie zbierać talarki na nią ? pytam poważnie




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2331234 12.09.2016 14:41:38
Misiu, śmierdzi, a jakże, ale w trakcie malowania i schnięcia, po wyschnięciu nie ma zapachu - w Twoim wypadku to najlepiej byłoby malować na dworze, lub w pomieszczeniu, które można zamknąć i wywietrzyć.

Mesiu, no a dlaczego nie miałyby mieć po swojemu?aniołek Pewnie, że ja bym wolała jakieś designerskie błękity i szarości, ale to nie ja tam będę mieszkać, tylko one i mają czuć się dobrze...oczywiście pewne delikatne naciski wywieram, np. żeby do ww. zestawu jednak nie dodawać pomarańczowego i zielonego taki dziwny



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2331235 12.09.2016 14:51:21
Dla Ciebie to oczywiste, tak jak ogród, mam taki, bo taki chcę. Po prostu nie Jesteś niewolnikiem . pan zielony
Ja współczuję facetom , którzy śpią w falbankach, koronkach, piórkowych serduszkach, z porannym odciśnięciem wzoru koronkowej poszewki na policzku. Bo żona lubi styl romantyczny. pan zielony
Raz miałam romantyczną pościel, ale jako piernik nie świąteczny a całoroczny, zrezygnowałam z szydełkowego wzoru na twarzy. zdziwiony



Zapraszam odważnych mariaewa.
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#2331255 12.09.2016 15:55:34
Justynko i pomysłowość i sprytne rączki dają efekt o jakim nawet by się nie pomyślało patrząc na produkt wejściowy. I pewnie masz z tego tytułu wiele satysfakcji. Śliczny niciennik.
Ilonko tyle pracy, tyle zmarnowanych zszywek ale za to jaki efekt! Podziwiam Cię niezmiennie za kolejną piękną pracę.
Pat krzesła dziewczyńskie w jedynych dopuszczalnych u dziewczynek kolorach. Pewnie będą okrzyki zachwytu. Mnie bardzo podoba się to fioletowe. I kształt i kolor. Drzwi Ci się naprawdę udały. Ciekawy kształt a i niebieski lubię. Trzymam kciuki za ganek ukończony przed pierwszymi chłodami.



pozdrawiam, Janina
maria poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: śląsk
#2331256 12.09.2016 15:57:28
Fajnie wyszło , dziewczynki na pewno zadowolone , a o to przecież chodzi,
Ostatnio oglądam program w tv. Nasz nowy dom i podziwiam odnowione stare domy, w tym dziecięce pokoje. Czasami róziany aż w oczy kuje , ale radość dziecka szalonawesoły



Moja wymarzona działka
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2331393 12.09.2016 21:10:26
Fajny kształt ma to fioletowe krzesłolol.
Kolorki nie moje, chociaż fioletowy bardziej przypadł mi do gustu.
Najważniejsze, że dziewczyny zadowolone, przecież to ich królestwo.

Męskie kolory...Młody na szczęście nie ma nic przeciw szarościom i grafitom. Proste formy też mu pasują. Muszę tylko wymyślić w jaki sposób uporządkować i wyeksponować jego militarne zbiory . Zamiast pudeł, skrzynie militarne...
I jak w tym wszystkim terraria i klatka z papugami? Nic to mam jeszcze rok, by opracować strategię.

Dzisiaj dostarczyli próbki farb kredowych, duża puchę białej vintage i wosk postarzający.
Jutro pobawię się z zydelkiem.



Pozdrawiam.
Justyna
imwsz poziom 6
#2331543 13.09.2016 08:57:08
Dziewczynki zapewne zachwycone bardzo szczęśliwy
najważniejsze, ze czują się docenione własnoręczną pracą Mamy
Czy teraz przypadkiem nie będą chciały przyspieszenia w pracach nad swoimi pokojami? oczko
Pati przypuszczam, ze jeśli farba Ci podeszła to i wszelkie prace przyspieszą. Nie ma to jak pracować nad czymś z przyjemnością

Janinko natyrałam się ale warto popatrzeć na Połowicę jak z dumą w nim, chociaż na chwilkę, siada.
Justyś czekam na efektowny zydelek i recenzję farby



Pozdrawiam serdecznie
Ilona
Ilony ogród na glinie i hobby.... ręczne adhd
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2331560 13.09.2016 09:27:09
Pat te drzwi gankowe świetnie wyszły! To ja chyba te, które skrobię drugi rok tez pomaluję, choć chciałam je tylko pomazać czymś transparentnym np. olejem do drewna.



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Reklama



klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2331705 13.09.2016 15:28:58
Pati, ciekawa jestem farb mieszanych w domowych warunkach i pracy z nimi.
Wczoraj trochę poczytałam o farbach mlecznych. Też proste w przygotowaniu, ale chyba mniej przewidywalny efekt końcowy...Z drugiej strony możliwości kolorystyczne nieograniczonezdziwiony.



Pozdrawiam.
Justyna
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2331706 13.09.2016 15:34:13
Justynko, jutro lub pojutrze może uda mi się szafkę wykończyć, to pokażę pierwsze efekty.

Zuziu, no zdecydowanie polecam tę farbę - zwłaszcza, że masz nieograniczony wybór kolorów oraz nie musisz idealnie wyszlifować powierzchni, bo farba jest mocno kryjąca i drobne niedoskonałości zamaskuje aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2331720 13.09.2016 15:54:10
Nie poganiam. Też dopiero usiadłam i zydelek (w wersji pierwotnej) pod obandażowanym bałwankiem nieświadom zmian, jakie mu szykuję.



Pozdrawiam.
Justyna
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2332304 14.09.2016 20:08:15
Dzisiaj rzecz o pewnym zydelku i farbach kredowych.
Od dawna na różnych blogach o renowacji mebli i drugim życiu różnych przedmiotów, czytałam (na ogół w samych superlatywach), o zastosowaniu farb kredowych. Wielokrotnie się do nich przymierzałam, ale cena i konieczność zakupu w internetach-skutecznie mnie odstraszała.
Za sprawą Pati, trafiłam do sklepu z konkurencyjnymi cenami, a że dysponuję chwilowo czasem, postanowiłam zaryzykować.
Zakupiłam zestaw 24 próbników (10ml-maleństwa jak szkolne farby plakatowe), 1l białej Vintage i 250ml wosku postarzającego. Wosk bielący i bezbarwny miałam.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Tak przygotowana, wytarłam wilgotną ściereczką z płynem stary, sosnowy zydelek.
Nawet nie wiem, jakim cudem znalazł się w naszym domu. Ale jest od zawsze, czyli ponad 20 lat.
Długi czas był w domku ogrodnika, potem w spiżarni ze starymi taboretami.
Teraz awansował do roli podnóżka, na którym spoczywa pocięta i zabałwankowana noga.
I to właśnie skłoniło mnie do zmian. W takim kolorze i formie nie pasował mi do odświeżonej kuchni. I najnormalniej drażnił.




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Przeszlifowałam symbolicznie papierem ściernym o frakcji 180 wszystkie elementy.
Wytarłam z pyłu i zabrałam się za malowanie.
Pierwsza warstwa i pierwszy błąd.
Farba jest bardzo gęsta i szybko schnie. Wszelkie poprawki niemożliwe.

Blat pomalowałam w modnym ombre, wykorzystując biel i szarości. Tak poszalałam kolorystycznie.
Pozostałe elementy biel vintage.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA






TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Kolejna warstwa malowana rozcieńczoną wodą farbą zdecydowanie lepiej wyszła i kryła. Nie zostawały też widoczne ślady pędzla.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Potem przyszedł czas na wosk. Coś mnie tknęło, żeby nie brać postarzającego a wybielający. I to była dobra decyzja. Okazało się, że postarzający w połączeniu z bielą i szarością daje żółtawy odcień, którego nie chciałam.
Nakładałam wybielający wosk dosyć grubo na całą powierzchnię, odczekałam aż się utwardzi i polerowałam bawełnianą szmatką z koszulki Młodego. Całą operację powtarzałam trzykrotnie. Dzięki temu słoje pozostały lekko widoczne. Powierzchnia nabrała lekkiego , dyskretnego połysku i stała się gładka i przyjemna w dotyku. Gdzieś czytałam, że powierzchnia klejąca i gumowata. Nic z tych rzeczy.
Najbardziej zadowolona jestem z siedziska.
Fotki skończonej pracy jutro, bo zastał mnie mrok. A wieczorne zdjęcia nijak się mają do tego, jak naprawdę wygląda stołek.
G. widząc go zasugerował, że może by tak tą farba kuchenne drzwi, znaczy pochwalił...

Moje spostrzeżenia po debiucie z farbami kredowymi (może te z innych firm zachowują się inaczej, no i ja nie mam doświadczenia).
Ważne:
-właściwa konsystencja farby i odpowiedni pędzel,
-taka ilość warstw farby, aż będziemy zadowoleni z efektu (później już trudno coś zmienić),
-całkowite wyschnięcie farby przed woskowaniem (jeśli nie doschnie, będzie się ścierała),
-dokładne woskowanie, aby powierzchnia stała się gładka i jednolita.

Zalety kredówek:
-wydajne,
-możliwość mieszania kolorów i uzyskania różnych efektów,
-możliwość decydowania o fakturze powierzchni przez dobór gęstości farby,
-oszczędność czasu (nie trzeba mebla szlifować),
-szybki efekt końcowy.

Wady:
-cena,
-konieczność kilkakrotnego pokrywania powierzchni (wg mnie nie ma szansy na 1 warstwę i finał),
-błyskawiczne zasychanie farby uniemożliwia poprawki,
-raz nałożona, zbyt gruba albo niestaranna warstwa, będzie się mściła. Uważam, że nie da się tego zakamuflować kolejnymi warstwami lub woskiem.
-szlifowanie wywoskowanej powierzchni w celu zgubienia nierówności malowanej powierzchni nie jest łatwe i można zepsuć całość. No chyba, że ktoś chce uzyskać efekt postarzania.



Pozdrawiam.
Justyna
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2332309 14.09.2016 20:14:28
oooo...to ja mam podobne wnioski ze stosowania domowej kredówki. Generalnie efekt w dużej mierze zależy od wprawy malarza i pierwsze próby mogą być frustrujące...u mnie, bo u Ciebie widzę, że poszło świetnie!



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Beatrice poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Szczecin
#2332317 14.09.2016 20:27:01
Justynko ja też uważam, że jak na pierwszy raz już jest super....te drzwi to też zrób a ja zgapię co i jak, bo moje trzy razy robione drzwi wyglądają jak g...o w trawie wesoły



Kiedyś będę miała....marzenie Beaty
Mini, mini..mini Beaty
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2332319 14.09.2016 20:28:53
Jesteś w mylnym błędzie...
Do świetności daleko...
Potrzebne doświadczenie i ujarzmienie materii (zbyt gęstej albo spływającej).
Myślę jeszcze nad tym pędzlem. Miałam taki zwykły, wąski.
Zalecają z włosia naturalnego i średniej szerokości. Niektórzy piszą o wałku?
Czym malowałaś?



Pozdrawiam.
Justyna
imwsz poziom 6

Ilość edycji wpisu: 1
#2332322 14.09.2016 20:33:35
Justyś jeśli jesteś zadowolona z efektów to bardzo się cieszę i gratuluję podjęcia wyzwania i przejście przez niego bardzo szczęśliwy
Niestety kredówki z założenia są gęste chyba, że kupujemy oryginalny ciemny kolor to są rzadsze ze względu na dodawane barwniki.
Niech tylko Cię nie zniechęcają jakiekolwiek potknięcia, własne błędy, zamierzone lub nie, zawsze podchodź pozytywnie nawet z brakiem wiedzy. Po prostu ma się udać bardzo szczęśliwy
Co do wad - "... -raz nałożona, zbyt gruba albo niestaranna warstwa, będzie się mściła. Uważam, że nie da się tego zakamuflować kolejnymi warstwami lub woskiem. ..." - DA SIĘ - po prostu bierzesz papier ścierny i jazda po nierównościach i to wszystko (przy założeniu, że dana warstwa jest np. z gęstej farby; jeśli część jest z gęstej a część z rzadszej to musisz już manewrować różnymi grubościami papieru)

Jeszcze jedno. Jak już wywoskujesz to za kilka m-cy wywoskuj jeszcze raz. Wosk na zydelku się wzmocni
wpis edytowany 14.09.2016 20:35:30



Pozdrawiam serdecznie
Ilona
Ilony ogród na glinie i hobby.... ręczne adhd
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2332345 14.09.2016 21:28:10
Ilono, właśnie o tym ścieraniu pisałam. Wydaje mi się, że musiałabym do gołego i od nowa. Inaczej widać różnice. Oczywiście nie mam zamiaru się zniechęcać, wręcz przeciwnie...Podoba mi się i mam zamiar poćwiczyć.



Pozdrawiam.
Justyna
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2332431 15.09.2016 06:16:27
    klarysa pisze:

    Jesteś w mylnym błędzie...
    Do świetności daleko...
    Potrzebne doświadczenie i ujarzmienie materii (zbyt gęstej albo spływającej).
    Myślę jeszcze nad tym pędzlem. Miałam taki zwykły, wąski.
    Zalecają z włosia naturalnego i średniej szerokości. Niektórzy piszą o wałku?
    Czym malowałaś?


Ja różnie, ale też różną gęstośc farby miałam, bo właśnie ciężko mi było się zdecydować, czy lepiej gęsta i grubą warstwą, czy rzadsza i wiele warstw. Malowałam pędzlem z włosiem naturalnym, z włosiem nylonowym i wałkiem z takiej grubej tkaniny jakby - najlepiej wyszło mi, o dziwo, pędzlem nylonowym - najmniej śladów zostawiał i jakby najpłynniej dał się nanosić. Przy drzwiach farbę rozcieńczałam w trakcie malowania - nakładałam normalną, po czym maczałam pędzel w wodzie i takim rozciągałam farbę po powierzchni - i chyba tak było dla mnie najwygodniej. Dziś pokażę w takim razie moje efekty, choć i szafka i drzwi są w pół drogi do sukcesu/porażki aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Reklama



Prace renowatorskie
T#396741 Drugie (albo i trzecie) życie przedmiotów
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!