Kompostownik

Rozmowy przy kawie (4)
T#395419
Facebook
Reklama



Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#1960400 13.10.2014 18:54:11
Żeby kogoś postraszyć Pati to ten ktoś musi mieć ze 2 klepki. Ostatmnio jak wykazywałam skąd wzięłam kasę na mieszkanie, a wzięłam m.in. ze sprzedaży mniejszego mieszkania, pani w US zapytała mnie, czy to nieszkanie było moje. Ręce opadają i nie tylko one.
PS/ Zamieściłam nowe zdjęcia. Ciekawe i bynajmniej nie pań z US



Ani Ogród w dolinie matrix
EwkaEs poziom 3
Lokalizacja: południe kraju
#1960435 13.10.2014 19:56:50
Najgorsza jest ta poranna gęsta mgła!
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#1960446 13.10.2014 20:20:06
O tak, u nas dziś nad Bobrem widocznośc spadła do kilkudziesięciu metrów, ale ja i tak wolę mgłę od oslepiajacego słońca, które o tej porze roku jest tak nisko nad horyzontem, że prosto w oczy daje, a że nakładki na okulary i wpadły pod dywanik samochodowy i uległy trwałej dewastacji,t o się męczę, bo na razie środków na takie fanaberie brak.

Wpadłam zyczyć miłego wieczoru i odmeldowuję się, bo mnie baby przeczołgały, więc zaraz idą do wyrka, a jak zasiadam przed Downton Abbey aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
#1960447 13.10.2014 20:23:20
Bry.
Kolejny piękny dzień babiego lata, drzewa żółkną, nitki latają, słońce świeci i tylko to wstawanie w środku nocy wqrza człowieka.



wątek
i tutaj
smutna piosenka
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
#1960456 13.10.2014 20:43:03
Pięćdziesiąta dziewiąta strona? zdziwiony Toż to zaraz pora na następną część



wątek
i tutaj
smutna piosenka
Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
#1960469 13.10.2014 20:59:57
Plagiatu z samej siebie ciąg dalszy.

No i spędziłam wczorajszą niedzielę na spacerze (grzybowym), w lesie. Okazało się, że mimo całych tabunów idących rano z ogromnymi koszami do lasu, moje miejscówki były zupełnie bezludne. Widać było ślady, że byli tam grzybiarze, ale albo zbierali nieuważnie, albo byli kilka dni wcześniej, bo przyniosłam do domu pełen koszyk bardzo sympatycznych grzybów.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA


Gdybym zbierała maślaki, to nie dałabym rady ich przynieść do domu, takie ich ilości rosły dosłownie wszędzie. A tak, wzięłam tylko kilka nierobaczywych, a reszta została sobie w lesie. Ogólnie, w lesie jest bardzo dużo różnych grzybów, ale z znaczącej większości upiornie robaczywych. Fuj! A ja jestem obrzydliwa (no, może ja NIE, ale się brzydzę robali!) i juz w lesie robię stanowczą selekcję i każda nawet najmniejsza dziurka dyskwalifikuje delikwenta.
Przyniosłam sporo czerwonych kozaków, trochę kurek, sporo podgrzybków i innych kozaków. Prawdziwki znalazłam tylko dwa, ale żaden nie kwalifikował się do zabrania. Miały zbyt bogate życie wewnętrzne!
No a potem, całą resztę dnia spędziłam na czyszczeniu i przygotowywaniu do suszenia tego co przyniosłam.

A nie! Jeszcze upiekłam ciasto. Chciałam żeby było szybkie więc zdecydowałam sie na zebrę.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



A dziś od rana zabrałam się za robotę - dziś poniedziałek to i sapać i kląć można. ;:306

Wstawiłam pranie.
Zgrabiłam liście (klon, kasztan i lipa) z chodnika przed domem.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Powygrabiałam trochę (mało!) mech z tego co ma być trawnikiem, a co kilka dni temu potraktowałam próbnie siarczanem żelaza. No musi minąć jeszcze kilka dni aż ten mech szczeźnie, ale juz widzę, że uda się go pozbyć albo chociaż ograniczyć ekspansję.
Skopałam w pocie czoła następny kawałek tego co w zamyśle będzie rabatką kwiatowo-warzywną. Łatwo się pisze - skopałam. Zajęło mi to ponad trzy godziny, a areał potraktowany szpadlem, widłami i siekiera ma mniej więcej 3 m kwadratowe. Ale wyjęłam (wyrwałam, wyszarpałam, wydrapałam, wyrąbałam ... itp) trzy potężne, porozrastane karpy śnieguliczek i kilka pomniejszych oraz dwie karpy siewek klonu, które choć młodziutkie i cieniutkie, miały ze trzy metry wzrostu, a system korzeniowy godny babobabów z planety B-612.
No i w tej chwili mam już skopane około połowy zaplanowanej rabatki, a na tym co zostało mam karp śnieguliczek skolko ugodno i na dokładkę trzy klony.

No i miałam w planach pomalowanie chociaż jednego przęsła płotu, ale przyszła latorośl (taka prawie dorosła) sąsiadów i we dwie machnęłyśmy nawet cztery przęsła!

Właśnie stwierdziłam, że ja to chyba ADHD mam (albo robaki, jak mówiła moja Babcia). Nie lubię siedzieć w miejscu. Zaraz mnie nosi. I dlatego wybrałam sie do lasu zamiast sie pobyczyć niedzielnie. W zasadzie to poszłam na spacer, ale jakieś grzyby sie do mnie przyczepiły po drodze, i żebym je zabrała wołały. No to co? Miałam zostawić? Zabrałam.
A poza tym nudna jestem i monotematyczna - nic tylko grzyby, kopanie, wycinanie, malowanie płotu, grzyby, kopanie, wycinanie, malowanie płotu. Takie przyziemne sprawy! A tutaj dziewczęta gotują, szyją, dziergają piękne rzeczy - takie bardziej artystyczne zajęcia. zawstydzonypan zielony



Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#1960474 13.10.2014 21:08:39
Schyłek pięknego, jesiennego dnia. Trochę wiało ale po południu wiatr się uspokoił i było cieplutko - 22 stopnie. Teraz jest 15 stopni. Szkoda, że prognozy przewidują znaczne ochłodzenie. No cóż lada moment wejdziemy już w drugą połowę października czyli prawie miesiąc jesieni za nami.
Aniu super wieści! Dobrze, że oko zdrowe.
Beatko witamy w kraju. Mam nadzieję, że jesteś zadowolona z weekendu.
Wszystkim życzę spokojnego wieczoru i odpoczynku po pracowitym dniu.



pozdrawiam, Janina
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#1960478 13.10.2014 21:16:31
Margolciu zazdroszczę Ci lasu pod bokiem a wykaz wykonanych prac imponujący. Jakie niesamowite ilości liści już masz na trawniku mimo, że drzewa jeszcze zielone. Wyobrażam sobie co będzie w kolejnych dniach. Współczuję!



pozdrawiam, Janina
ewkapaw poziom 2
Lokalizacja: SZCZECIN
#1960538 13.10.2014 22:23:16
Pat , czy jest już dostępny sezon 5 Downton Abbey.



Pozdrawiam EWA
Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
#1960565 13.10.2014 23:15:22
    Urazka pisze:

    Margolciu zazdroszczę Ci lasu pod bokiem a wykaz wykonanych prac imponujący. Jakie niesamowite ilości liści już masz na trawniku mimo, że drzewa jeszcze zielone. Wyobrażam sobie co będzie w kolejnych dniach. Współczuję!


Oj, też sobie współczuję!

Przed domem mam ogromne dwa klony, dwie lipy i kasztana. A na działce dużą ilość klonów, robinie, czeremchy, leszczyny i niezliczona ilość bzu i śnieguliczki. Wszystko liściaste! I co ja zrobię z tymi wszystkimi lisćmi??????? pan zielony
Klonowych na kompost nie mogę, bo zarażone czarną plamistością. Chyba muszę upchać w worki i oddać jako śmieci, bo spalić nie wolno.



Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
Reklama



Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#1960616 14.10.2014 06:56:35
Niby nie wolno, a u mnie wszyscy palą, więc i ja też bardzo szczęśliwy Dwa razy w roku, bez przesady, ale palę.
Kawę wlekę za sobą bardzo szczęśliwy Komu komu, bo idę do ... pracy lol Wolałabym zostać w domu, ale jak się nie ma co się lubi...



Ani Ogród w dolinie matrix
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
Ilość edycji wpisu: 1
#1960624 14.10.2014 07:20:29
A ja dziś chyba nigdzie nie idę, bo ....obudziłam się chwilę przed siódmą, a za oknem ciemność...nie tam zaden świt, tylko ciemno jak w d***diabeł Najpierw myślałam, ze zmiana czasu była, którą przeoczyłam, a potem poszłam do pieca i tam dopiero usłyszałam, ze przerażająco lejezdziwiony Jakby wiadra wody ktoś wylewał...miało z lekka popadywać, a lać od południa, to jeśli to teraz to jest popadywanie, to do południa nas zalejediabeł Mam tego mechanika umówionego, ale chyba przełożę na jutro, bo miał robić, a ja miałam iść do miasta, w zyciu nigdzie nie pójdę w taką ulewę, a w miejscowej biedronce nie da się godziny przesiedziećneutralny No do bani jest, jak tak w jeden dzień z sierpnia listopad?!

Kawę oczywiście biorę i...idę się obrazić na pogodę diabeł

aaaa..Ewo, jest już 5 sezon, na razie dwa odcinki chyba aniołek
wpis edytowany 14.10.2014 07:27:29



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
aniamania poziom 5
Lokalizacja: Mazowsze
#1960632 14.10.2014 08:04:52
Za oknem mgła jak mleko, a miałam w planie sadzenie hiacyntów.
Przynoszę dzbanek pachnącej kawy.



Pozdrawiam, Ania
iwonaPM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: bxl/lbn
#1960634 14.10.2014 08:05:48
Zapraszam do nowej

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

pan zielony



Iwkowy ogródeczek
Iwkowy ogródeczek II

„Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.” Isaac Newton
Rozmowy przy kawie (4)
T#395419
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!