Ja zdopingowana niektórymi wpisami dzisiaj miałam dzień dla siebie

obiadu nawet nie gotowałam

mnie nakarmili sąsiedzi pysznym rosołkiem a synkowi zafundowałam...hm KFC...a dalej :
- nogi.. eee ...tzn. stopy zrobione

- odżywka do włosów i szminka kupiona...miałam kupić trzy produkty, ale co to miało być trzecie ????
- sandałki kupione i przetestowane też

- miałam jeszcze wejść do salonu fryzjerskiego skrócić tylko grzywkę....no mam lekko skrócone..... całe
kudełki i pięknie ułożone, mam nadzieję, że do jutra wytrzymają bo idę sprzedawać bilety na mecz Pogoni

i kibicom muszę się podobać

- w związku z tym, że to był mój dzień, to tylko nakarmiłam, napoiłam i
wyganiałam mojego piesia..



nic więcej nie zrobiłam, pralka i prasowanie czeka...a niech czeka

Kiedyś będę miała....marzenie Beaty
Mini, mini..mini Beaty