Reklama
#2398821 20.02.2017 22:03:33
Justyś, normalnie w młynku takim do kawy, czy jakoś inaczej?
U nas widziałam makaron owsiany. Niteczki. 400g-8zł.
Naleśniki robię pół na pół pszenna z wielozbożową.
Pati, mrożone na folii do piekarnika z przyprawą do ziemniaków ani kropli tłuszczu.
Termoobieg i dodatkowo pieczenie z góry.
Panowie nie kapnęli się, że jedli zdrowsze i lżejsze.
Na jutro zupa gotowa. Zimowa z dużą ilością fasolki szparagowej i kaszą orkiszową, bez ziemniaków. Dużo koperku.
Dla facetów sterta kotletów z piersi kurczaka.
U nas widziałam makaron owsiany. Niteczki. 400g-8zł.
Naleśniki robię pół na pół pszenna z wielozbożową.
Pati, mrożone na folii do piekarnika z przyprawą do ziemniaków ani kropli tłuszczu.
Termoobieg i dodatkowo pieczenie z góry.
Panowie nie kapnęli się, że jedli zdrowsze i lżejsze.
Na jutro zupa gotowa. Zimowa z dużą ilością fasolki szparagowej i kaszą orkiszową, bez ziemniaków. Dużo koperku.
Dla facetów sterta kotletów z piersi kurczaka.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2398829 20.02.2017 22:09:47
Justynko mieliłam w młynku przystawce do robota.
wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
pozdrawiam justyna
#2399109 21.02.2017 13:33:45
Ja też naleśniki robię pół na pół pełnoziarnista i biała mąka, bo wtedy i dzieci zjedzą, nie skumawszy, że są zdrowsze - a mi na diecie jeden taki naleśnik napchany warzywami w zupełności starczy.
Menu na dziś - śniadanie i kolacja, jak zawsze, na obiad zupa krem z soczewicy (gotowiec biedronkowy), na drugie plastry pasztetu z ciecierzycy z sałatką z gotowego miksu sałat, surowego ogórka i kukurydzy z bonusem grzesznym w postaci paru kosteczek żółtego sera (sknerstwo wygrało, R. kupił i zapomniał wziąc, więc żeby się nie zepsuło...)
I wiem, wiem, miałysmy się nie mierzyć ani nie ważyć, ale zasłony mierzyłam i tak z tym centymetrem nie wiedziałam co zrobić
, to ciach szybko obwód bioder sprawdziłam i trzy centymetry mniej
biodra są dla mnie najbardziej wymierne, bo brzuch i talia zmieniają objętość po każdym posiłku,a gruba d*** tak łatwo obwodu nie zmniejsza..
Menu na dziś - śniadanie i kolacja, jak zawsze, na obiad zupa krem z soczewicy (gotowiec biedronkowy), na drugie plastry pasztetu z ciecierzycy z sałatką z gotowego miksu sałat, surowego ogórka i kukurydzy z bonusem grzesznym w postaci paru kosteczek żółtego sera (sknerstwo wygrało, R. kupił i zapomniał wziąc, więc żeby się nie zepsuło...)
I wiem, wiem, miałysmy się nie mierzyć ani nie ważyć, ale zasłony mierzyłam i tak z tym centymetrem nie wiedziałam co zrobić
#2399118 21.02.2017 13:43:13
lora pisze:
O !frytki można he, he to mi wgraj. ale ja ciagle grzeszę buuu.
O !frytki można he, he to mi wgraj. ale ja ciagle grzeszę buuu.
Misiu, a próbowałaś pogrzeszyć zdrowo?
#2399119 21.02.2017 13:43:23
Ja naprodukowałam kotletów własnego pomysłu: 30 dkg mięsa z indyka - zmielić (miało być 50 dkg, ale z kotem musiałam się podzielić), kostka białego sera półtłustego- zmielić, woreczek kaszy gryczanej białej - ugotować.
Wymieszać wszystko razem z jajkiem, ziołami dowolnymi, wsypać troszkę siemienia lnianego i otrąb pszennych. Odstawić na pół godzinki.
Formować nieduże kotleciki i smażyć beztłuszczowo na bardzo małym ogniu pod przykryciem.
W smaku nieco mdławe, ale z kiszonym ogórem dobrze się komponują. Na zimno też zjadliwe.
Wymieszać wszystko razem z jajkiem, ziołami dowolnymi, wsypać troszkę siemienia lnianego i otrąb pszennych. Odstawić na pół godzinki.
Formować nieduże kotleciki i smażyć beztłuszczowo na bardzo małym ogniu pod przykryciem.
W smaku nieco mdławe, ale z kiszonym ogórem dobrze się komponują. Na zimno też zjadliwe.
#2399124 21.02.2017 13:51:05
Kurcze, po tych ponad 2 tygodniach jakby spodnie mi trochę z tyłka spadały i w pasie luźniej było. Woda co się gromadziła zeszła i teraz taka lekka się czuję.
Dzisiaj byłą owsianka na mleku, sałatka brokuł, jajko, pomidor plus kiełki i 2 kromeczki chrupkiego, przed chwilą kasza orkiszowa z pieczarkami i cebulką, do tego ta pyszna sałatka jabłko i buraczki. Nawet się za bardzo objadłam. Chyba mi się żołądek zmniejszył.
Jak mam ochotę na słodkie to zjadam do kawy 1-2 morele suszone albo daktyle i mam dosyć.
W ogóle mnie do słodkiego nie ciągnie. Zresztą nigdy nie ciągnęło aż tak, bardziej jakieś przekąski typu kanapeczki z majonezem
Dzisiaj byłą owsianka na mleku, sałatka brokuł, jajko, pomidor plus kiełki i 2 kromeczki chrupkiego, przed chwilą kasza orkiszowa z pieczarkami i cebulką, do tego ta pyszna sałatka jabłko i buraczki. Nawet się za bardzo objadłam. Chyba mi się żołądek zmniejszył.
Jak mam ochotę na słodkie to zjadam do kawy 1-2 morele suszone albo daktyle i mam dosyć.
W ogóle mnie do słodkiego nie ciągnie. Zresztą nigdy nie ciągnęło aż tak, bardziej jakieś przekąski typu kanapeczki z majonezem
#2399130 21.02.2017 13:58:25
Taaa to słodkie mnie dobija . Wypiłam w tej chwili kawę z odrobina mleka +łyżeczka miodu.
A normalnie nie pijam kawy z cukrem.
Nie smaruję bułek tłuszczem a kiedyś nie wyobrażałam sobie.
Zuza taki kotlet to trzeba zrobić.
Idę gotować buraczki na sałatkę
A normalnie nie pijam kawy z cukrem.
Nie smaruję bułek tłuszczem a kiedyś nie wyobrażałam sobie.
Zuza taki kotlet to trzeba zrobić.
Idę gotować buraczki na sałatkę
#2399163 21.02.2017 14:37:56
Misiu polecam też surówkę Zuzi z surowego buraka i jabłka. Naprawdę pyszna.
#2399190 21.02.2017 15:17:12
Ja dzisiaj mam brukselkę [lubię], jarmuż i kawałki łososia. Dodałam lubczyk, trochę szałwii,lebiodki, rozmaryn i pietruszkę - natkę.
Muszę rozszerzyć ziołownik. Ususzyłam zioła, naprawde sporo i już końcówka. Melisę, mięty, piliśmy całą zimę.
Zapach, smak liści laurowych, szłwii zupełnie inny niż z torebek.
Czosnek niedżwiedzi mi się marzy .
Tak pachnie ta mieszanka na patelni.
Potem dodam gryczaną a na talerzu "zaostrzę " rukolą.
Szpinak i jarmuż kupuję jako brykiety.
Niektórym żle się kojarzy.
Muszę rozszerzyć ziołownik. Ususzyłam zioła, naprawde sporo i już końcówka. Melisę, mięty, piliśmy całą zimę.
Zapach, smak liści laurowych, szłwii zupełnie inny niż z torebek.
Czosnek niedżwiedzi mi się marzy .
Tak pachnie ta mieszanka na patelni.
Potem dodam gryczaną a na talerzu "zaostrzę " rukolą.
Szpinak i jarmuż kupuję jako brykiety.
Niektórym żle się kojarzy.
Reklama
#2399294 21.02.2017 19:01:24
Te kotlety to pieczone w piekarniku bym zrobila -miesne mielone tak robie i sa super . Owszem uzywam do nich oleju ale tylko kokosowego tak aby nie wyschly .
Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Pozdrawiam Grażyna.
#2399336 21.02.2017 20:02:59
Napisałam i zeżarło
.
Generalnie nie zachęcam do jedzenia frytek. Ale jeżeli już, to taka wersja z piekarnika chyba najbardziej dopuszczalna...od czasu do czasu...
Dzisiaj:
2 kromki ciemnej wazy z twarożkiem naturalnym i dżemem niskosłodzonym, kawa z mlekiem
jogurt naturalny z płatkami i nasionami oraz borówką
2 kromki ryżowe z serem i kiszonym ogórkiem, pół szklanki soku z buraka
zupa zimowa z dodatkową fasolką szparagową i kaszą orkiszową
2 kromki ryżowe z twarożkiem i dżemem, druga z pastą z avocado.
woda, herbatki, suszona żurawina (garstka do kawy)
Jutro:
5 30 - 2 kromki chrupkiej wazy z twarożkiem (muszę go zjeść), kawa z mlekiem
9 00 jogurt z płatkami i owocami borówki (wykańczam zapasy z zamrażalnika), kawa z mlekiem
12 30sałatka z fetą (sałata rzymska, ogórek świeży i kiszony, pomidor, marchew, rzodkiewka, zioła i przyprawy), sok z cytrusów
16 00 makaron razowy ze szpinakiem
19 00 ?
Nie wiem, czy wystarczy, bo wcześnie jutro zaczynam.
Mesiu, taki zestaw ryby z brukselką planuję na piątek. Suszę szałwię, melisę, miętę. W tym roku miałam już troszkę własnego suszu czosnku niedźwiedziego. Uwielbiam z pomidorami. Zdobyłam kilka cebulek, ładnie się rozrastają.
Generalnie nie zachęcam do jedzenia frytek. Ale jeżeli już, to taka wersja z piekarnika chyba najbardziej dopuszczalna...od czasu do czasu...
Dzisiaj:
2 kromki ciemnej wazy z twarożkiem naturalnym i dżemem niskosłodzonym, kawa z mlekiem
jogurt naturalny z płatkami i nasionami oraz borówką
2 kromki ryżowe z serem i kiszonym ogórkiem, pół szklanki soku z buraka
zupa zimowa z dodatkową fasolką szparagową i kaszą orkiszową
2 kromki ryżowe z twarożkiem i dżemem, druga z pastą z avocado.
woda, herbatki, suszona żurawina (garstka do kawy)
Jutro:
5 30 - 2 kromki chrupkiej wazy z twarożkiem (muszę go zjeść), kawa z mlekiem
9 00 jogurt z płatkami i owocami borówki (wykańczam zapasy z zamrażalnika), kawa z mlekiem
12 30sałatka z fetą (sałata rzymska, ogórek świeży i kiszony, pomidor, marchew, rzodkiewka, zioła i przyprawy), sok z cytrusów
16 00 makaron razowy ze szpinakiem
19 00 ?
Nie wiem, czy wystarczy, bo wcześnie jutro zaczynam.
Mesiu, taki zestaw ryby z brukselką planuję na piątek. Suszę szałwię, melisę, miętę. W tym roku miałam już troszkę własnego suszu czosnku niedźwiedziego. Uwielbiam z pomidorami. Zdobyłam kilka cebulek, ładnie się rozrastają.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2399347 21.02.2017 20:20:44
Justynko, u mnie pięknie rośnie oregano, w tym roku laur, rozmaryn, szałwia, mięta i melisa.
Czosnek właśnie chcę, bo uwielbiam. A mięta rozrosła się aż za bardzo i wiosną rozsadzam ją po różnych miejscach.
Myślę też o trybuli.
Czosnek właśnie chcę, bo uwielbiam. A mięta rozrosła się aż za bardzo i wiosną rozsadzam ją po różnych miejscach.
Myślę też o trybuli.
#2399353 21.02.2017 20:30:39
Oregano też mam.
Laur, rozmaryn zimują w gruncie?
Trybula podobna do dzikiej marchwi i chyba z tej samej rodziny.
Podoba mi się jej działanie. Muszę poczytać o uprawie.
Planuję zlikwidować kompostownik (przy użyciu facetów) i w tym miejscu posadzić i posiać trochę kuchennych.
Zioła powtykam na słoneczne rabatki z dala jednak od róż, które czasami wymagają oprysków.
Laur, rozmaryn zimują w gruncie?
Trybula podobna do dzikiej marchwi i chyba z tej samej rodziny.
Podoba mi się jej działanie. Muszę poczytać o uprawie.
Planuję zlikwidować kompostownik (przy użyciu facetów) i w tym miejscu posadzić i posiać trochę kuchennych.
Zioła powtykam na słoneczne rabatki z dala jednak od róż, które czasami wymagają oprysków.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2400595 24.02.2017 16:32:49
Kryzys twórczo-kulinarny mam - nie chce mi się gotować ani wymyslać posiłków
I to nawet nie to, ze chce mi się rzeczy niedietetycznych, tylko jakoś ogólnie mi się nie chce... chyba mam dość kaszy i ryżu i chyba zmienię na jakiś czas porcje obiadowe na same mięso i warzywa.
ale dresy robocze wcześniej przemocą wciskane z tyłka i brzucha mi zwisają, więc motywacja nie słabnie
ale dresy robocze wcześniej przemocą wciskane z tyłka i brzucha mi zwisają, więc motywacja nie słabnie
#2400630 24.02.2017 17:55:09
Jesten dumna z siebie ...ja wczoraj zjadłam tylko 1/2 pączka sama nie mogę uwierzyć w to he, he.
#2400689 24.02.2017 20:09:16
A ja niestety nażarłam się oponek wczoraj.
wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
pozdrawiam justyna
#2400697 24.02.2017 20:32:33
Tylko 1 domowej roboty malutki drożdżowy chruścik.
Dzisiaj
2 ryżowe krążki z twarogiem (wykończyłam opakowanie-wreszcie)i dżemem, serem, kawa z mlekiem
owsianka z jogurtem i truskawkami, herbata
2 ryżowe krążki z żółtym serem i marynowaną papryką
kawa i maciupki kruchy rogalik (byłam na kawie z koleżanką walczącą z "dziadem"
2 banany
jajecznica z pomidorem, herbata
Jutro:
2 ryżowe z szynką, kawa z mlekiem
płatki owsiane z jogurtem i owocami
łosoś (pieczony w folii) z ryżem i warzywami (kalafior, brukselka, brokuły)
zupa gulaszowa (kurze piersi, włoszczyzna, pieczarki, papryka, cebula, cukinia, pomidory z puszki)z makaronem razowym
jajecznica z pomidorem
Ostatnio musiałam bardzo się pilnować, bo w placówce czas płynie szybciej i na jedzenie go brakuje.
Dzieci zaglądają do pojemniczków i nabierają ochoty na zdrowe i smaczne jedzonko.
Pytają, czytają, przeliczają słodkie napoje i chipsy na zdrowe posiłki.
W spodniach luzy. Nie lecą z bioder, ale na żebrach i poniżej zdecydowanie mniej sadła i opona zimowa chudsza, nie wylewa się z paska:lol. To motywuje.
Dzisiaj
2 ryżowe krążki z twarogiem (wykończyłam opakowanie-wreszcie)i dżemem, serem, kawa z mlekiem
owsianka z jogurtem i truskawkami, herbata
2 ryżowe krążki z żółtym serem i marynowaną papryką
kawa i maciupki kruchy rogalik (byłam na kawie z koleżanką walczącą z "dziadem"
2 banany
jajecznica z pomidorem, herbata
Jutro:
2 ryżowe z szynką, kawa z mlekiem
płatki owsiane z jogurtem i owocami
łosoś (pieczony w folii) z ryżem i warzywami (kalafior, brukselka, brokuły)
zupa gulaszowa (kurze piersi, włoszczyzna, pieczarki, papryka, cebula, cukinia, pomidory z puszki)z makaronem razowym
jajecznica z pomidorem
Ostatnio musiałam bardzo się pilnować, bo w placówce czas płynie szybciej i na jedzenie go brakuje.
Dzieci zaglądają do pojemniczków i nabierają ochoty na zdrowe i smaczne jedzonko.
Pytają, czytają, przeliczają słodkie napoje i chipsy na zdrowe posiłki.
W spodniach luzy. Nie lecą z bioder, ale na żebrach i poniżej zdecydowanie mniej sadła i opona zimowa chudsza, nie wylewa się z paska:lol. To motywuje.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2401014 25.02.2017 20:32:05
Kiedys napisalam ze wysle linka czego z czyms nie laczyc .Mam nadzieje ze zadna z Was lekow nie bierze
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
I cos jeszcze w temacie
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
I cos jeszcze w temacie
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 26.02.2017 23:49:23
Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Pozdrawiam Grażyna.
#2401123 26.02.2017 08:45:53
Ja wyjadam resztki z lodówki. Będą kotlety: ugotowana i zmielona brukselka, takoż kalafior. Zmielone mięso z piersi kurczaka. Jajo, przyprawy, siemię lniane.
Do tego kasza (gruby pęczak).
Pat to może omlety z warzywami, albo takie
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Do tego kasza (gruby pęczak).
Pat to może omlety z warzywami, albo takie
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.