survivor26 pisze:
Bea no to w sumie nie ma czego żałować, że nad Izerę nie dotarłam...wybiorę się tam w takim razie, jak zimniej będzie 
Oj, nie wiadomo, może akurat trafiłabyś na jakiegoś przystojnego

Zresztą kobiety tez kąpały się wtedy nago. No i dobrze, w końcu to "Region Trzech Kultur"! Niech sie Polacy troche wychylą ze swojego zaścianka i naucza tolerancji

Ja tam popieram wolność

jeśli oczywiście nie krzywdzi innych, a cudzy goły tyłek nie krzywdzi, więc popieram

Natomiast ja osobiście jadąc nad Izerę zawsze mam przy sobie strój kąpielowy, jestem niewiastą wstydliwą, innym nagości nie bronię, ale sama pływam w burce

Znaczy... ja pływam (albo raczej pływałam) nie raz nago w jeziorze, ale tylko wtedy, gdy miałam absolutną pewność, że nikt mnie nie widzi
A tak serio, to pewnie w życiu tam nie zobaczysz tych Niemców i w ogóle mało kogo tam można spotkać. Bywa, że akurat sie "skumuluje" parę osób, ale zwykle nikogo nie ma. Najczęściej ludzie zejda nad rzeke na chwile, popatrzą i idą. Kiedyś tam spędziłam pół dnia, na zmianę kąpiąc sie i wylegując na kamieniach i widziałam chyba dwie osoby...