ooo..niezłe zbiory grzybowe pokazujecie U nas nie było, ale wczoraj widziałam taki wysyp muchomorów, że ani chybi w ślad za nimi muszą pojawić się i jadalne 
Bea no to w sumie nie ma czego żałować, że nad Izerę nie dotarłam...wybiorę się tam w takim razie, jak zimniej będzie
Jutro już koniec laby robota i takie tam, we wtorek siostra wyjeżdża i się pusto zrobi
Na szczęście w czwartek spotkanie u Justynki (Justynko wysłałam zdjęcia żurawek mailem), potem wielki pomorski zlot i jakoś pustka się wypełni 
Bea no to w sumie nie ma czego żałować, że nad Izerę nie dotarłam...wybiorę się tam w takim razie, jak zimniej będzie
Jutro już koniec laby robota i takie tam, we wtorek siostra wyjeżdża i się pusto zrobi