Misiu, uwielbiam takie prezenty. Nawet jeśli robię je sobie sama...

Fajne zakupy poczyniłaś.
My to jesteśmy dziwne...Nie kosmetyki, szmatki czy biżuteria, ale sprzęciorek ogródkowy

.
Zuza, nic tylko ubić

. Albo kazać posprzątać.
Duży nawet nie spojrzał w moją stronę, ogarnął łącznie z odkurzaniem i wyniesieniem do śmietnika, żeby zwierzaki nie dorwały się do mięska i frytek ze szkłem.
Lubimy koktajle mleczno-owocowe. Baza to maślanka, kefir, jogurt w proporcjach +/- 1:1 (zależy od lodówkowych zasobów), a do tego owoce. Najlepiej podchodzą im jagodowe. Z wiśniami, bananem też ok. Z egzotycznych nie próbowałam w mlecznym zestawie. Może ktoś ma doświadczenia?
Jeśli z mrożonek, to latem tylko lekko rozmrożę i jest "a la szejk". Pychota.
Cukru nie dodaję. Ale jeśli ktoś woli słodkie, to oczywiście można.

Pozdrawiam.
Justyna