Witam

trochę nadrobiłam ,
Zakodowałam ,że smutki u
Pati ( przyjmij szczere kondolencje )i radości z narodzin wnuczki u
Janusza przeplatają się, jak to w zwyczajnym życiu bywa .
Ot proza życia.
Wczoraj tez pożegnaliśmy znajomą , młoda była , bo cóż to 59 lat

Od rana pichcę smakołyki , bo jutro jedziemy odwiedzić wnuczka,
Robi się z niego już chłopisko


, przybrał całe 1/2 kg

Mam obiecany spacer po parku z wózkiem, oby tylko dopisała pogoda

O wiośnie , o działce , a tym bardziej o sianiu nasionek w ogóle na razie nie myślę.
Założyłam ,że jak nie myślę o tym , to czas do wiosny szybciej mi zleci , a tak tylko bym liczyła dni i niecierpliwiła się /
Tak wiec spoko

( ale ostatnio korciło mnie i zerknęłam do floribundy na róże , mam kilka na oku ,
zamawiając teraz w zamówieniach przedsezonowych , płaci sie od razu , czy dopiero jak wysyłają?)