Reklama
#2211418 08.12.2015 06:51:39
Ja też już na nogach,kawa wypita .Ubrania na egzamin dla Dużego poprasowane ,niby tylko próbny ale stresik jest .Nic nie powtarzał ,bo stwierdził że wszystko umie
Zobaczymy
Miłego dnia !
Bea ja sama byłam dwa razy i o mało zawału nie dostałam mnie nawet labrador bez smyczy paraliżuje
Przypadek beznadziejny...
Miłego dnia !
Bea ja sama byłam dwa razy i o mało zawału nie dostałam mnie nawet labrador bez smyczy paraliżuje
wpis edytowany 08.12.2015 06:53:05
#2211419 08.12.2015 07:04:33
A ja rozumiem Danusię, bo kto choć raz został pogryziony przez dużego psa, ten zawsze będzie się ich bał. Do dziś czuję ten okropny ból w udzie, jak wgryzł się we mnie owczarek koleżanki
Tak więc biegnący w moją stronę duży pies, szczególnie jak jestem z zaczepnym Okamim, to dla mnie wielki stres. Trudno mi sobie z tym poradzić.
Wstałam, ale za nic nie wiem, kto wymyślił wstawanie i jeżdżenie do pracy po ciemnicy
Bezspornie bym jeszcze pospała. Chwytam kawę i znikam
Dobrego dnia wszystkim 
Wstałam, ale za nic nie wiem, kto wymyślił wstawanie i jeżdżenie do pracy po ciemnicy
#2211424 08.12.2015 07:48:04
A ja wstałam i mam już wolne hihi...dzień dobry, stawiam kawusię, bo Pati mało zrobiła, bo energii Jej brakuje
..kobietki ja się aż boje o siebie, bo właśnie o tą energię się boję, mnie normalnie rozsadza, mam ochotę wszystko robić, ale sama się bije po grzbiecie, coby nie oszaleć i nie wyczerpać się z tej roboty i nic nie robię hihi
Białą kiełbaskę robiłam tak: w sklepie kupiłam 1,5 kg tłustej łopatki, 1,5 kg od szynki akurat było to wszystko w promocji i kazałam pani zmielić już w sklepie, bo jakoś mi się nie widziało w mojej maszynce tyle mięsa mielić, (leń) i to wszystko wrzuciłam do gara, jak macie duże misko to do miski, na to mięsko wycisnęłam 1,5 główki czosnku ja kocham czosnek i dlatego tak dużo, potem sól, pieprz i 400ml zimnej wody i dużo majeranku, łapeczkami to mieszamy i na noc do lodówki, następnie na maszynkę zakładamy takiego ujka
tutkę taką spiczastą i na tego ujka naciągamy flaka....no kobietki flaka wiecie jak się naciąga, nie trzeba się tego uczyć hihi
no mi córcia pokazywała i zięciuniu się śmiał, że córka matmę uczy naciągać flaka 
ale najpierw córcia takie coś jeszcze założyła plastykowe zamiast nożyka, nie wiem czy ja to w swojej też mam zobaczę potem i dawaj wkładamy mięsko do maszynki i to samo leci, ale pamiętajcie że na początku trzeba wypuścić powietrze i zawiązać flaka, żeby nam nie uciekła kiełbaska, potem tak zwijamy na pętka i koniec roboty.......a jak piec??.. układam na blaszce, posmarowanej olejem i do piekarnika na 200 st i piekę aż będzie złota, nie przypalcie, ma być podpieczona....oooo kurde jaka ona jest smaczna taka pieczona bozieee kobietki no coś pysznego i na gorąco ją można jeść i na zimno w plasterki też.....róbcie, polecam.....flaki można kupić w sklepie mięsnym, ja widziałam w tescco,( sprawdzajcie w tescco datę gwarancji) ale my będziemy kupować w jednym co to wszystko maja do wyrobów swojskich, bo flaki są czyściutkie, zasolone i zapakowane hermetycznie z data gwarancji...
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
mam tylko tyle zdjęć.
Białą kiełbaskę robiłam tak: w sklepie kupiłam 1,5 kg tłustej łopatki, 1,5 kg od szynki akurat było to wszystko w promocji i kazałam pani zmielić już w sklepie, bo jakoś mi się nie widziało w mojej maszynce tyle mięsa mielić, (leń) i to wszystko wrzuciłam do gara, jak macie duże misko to do miski, na to mięsko wycisnęłam 1,5 główki czosnku ja kocham czosnek i dlatego tak dużo, potem sól, pieprz i 400ml zimnej wody i dużo majeranku, łapeczkami to mieszamy i na noc do lodówki, następnie na maszynkę zakładamy takiego ujka
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
mam tylko tyle zdjęć.
Rękodzieła Bogusi
#2211428 08.12.2015 07:59:00
Kochani przepraszam za błędy, ale jak chcę coś przekazać to się spieszę i pisze byle jak
Ja do tej kiełbaski wcale nie kupowałam mięska drogiego, moja teściowa to dodaje kilka gatunków, ale ja zawsze idę prostą i łatwą drogą, więc u mnie tylko takie mięsko i zmielone w sklepie i powiem szczerze, że nie różniła się moja od teściowej za bardzo, moja też była krucha i delikatna, więc po co przepłacać???
ja od teraz już białej kupować nie będę, bo nie dość, że francowata droga to jeszcze jak się ją piecze w piekarniku to pryska chemią i strzela jak z karabinu, więc baj baj kupna biała kiełbasko

Ja do tej kiełbaski wcale nie kupowałam mięska drogiego, moja teściowa to dodaje kilka gatunków, ale ja zawsze idę prostą i łatwą drogą, więc u mnie tylko takie mięsko i zmielone w sklepie i powiem szczerze, że nie różniła się moja od teściowej za bardzo, moja też była krucha i delikatna, więc po co przepłacać???
Rękodzieła Bogusi
#2211443 08.12.2015 08:31:16
Dzień dobry! W mieście stołecznym brudne mleko się rozlało i zrobiło się onirycznie.
Spaaaać! Tyle powiem.
BogusiuTwoje kiełbaski aż tu pachną!
Spaaaać! Tyle powiem.
BogusiuTwoje kiełbaski aż tu pachną!
wpis edytowany 08.12.2015 08:39:26
#2211444 08.12.2015 08:31:26
Dzień dobry .
Szykuje się słoneczny dzień .
Młody wyciągnął wczoraj tatę na lodowisko i kiepsko to dla taty się skończyło - dobrze że się nie połamał
Musiałam przeprosić się ze starym lapkiem , wczorajszy brak kilku liter to był początek końca pracowego kompa . Teraz tylko muszę poszukać kogoś kto odzyska dokumenty zapisane na nim
Kolejny wydatek się więc szykuje 
Pat niestety nie było kiedy się nastrajać ,a wypad do Galerii po mikołajkowe prezenty bardziej mnie zirytował niż nastroił - te dzikie tłumy doprowadzają mnie do szału . Film okazał się mniej świąteczny niż się spodziewałam , ale mimo to podobał mi się
Szykuje się słoneczny dzień .
Młody wyciągnął wczoraj tatę na lodowisko i kiepsko to dla taty się skończyło - dobrze że się nie połamał
Musiałam przeprosić się ze starym lapkiem , wczorajszy brak kilku liter to był początek końca pracowego kompa . Teraz tylko muszę poszukać kogoś kto odzyska dokumenty zapisane na nim
Pat niestety nie było kiedy się nastrajać ,a wypad do Galerii po mikołajkowe prezenty bardziej mnie zirytował niż nastroił - te dzikie tłumy doprowadzają mnie do szału . Film okazał się mniej świąteczny niż się spodziewałam , ale mimo to podobał mi się
#2211445 08.12.2015 08:34:29
Bogusiu bardzo dziękuję. Ja robię tak samo, to pieczenie mnie zaciekawiło. Flaki i inne akcesoria można kupić na allegro. Jest wszystko i wychodzić nie trzeba z domu.... chyba, że ktoś ubi. Ja nie, to i mięso Tesco mi przywozi.....
Zapomniałam się przywitać..... Dzień dobry
Zapomniałam się przywitać..... Dzień dobry
#2211452 08.12.2015 09:05:12
Witam mam nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie lepszy niż wczorajszy.
W nocy to sobie odbiłam bezsennością oraz mdłościami.
No cóż..a zaczęło się od starszej suczki, która w kuchni jadła sobie swoje chrupki po czym przewróciła się i dostała paraliżu.Na szczęście nie wpadłam w panikę tylko wzięłam ją na ręce i przemawiając do niej masowałam ją całą,po chwili puściło.Jednak do wieczora nie podobało mi się jej zachowanie, niespokojna była i siedząc na pupce często zmieniała pozycje.Jak również z pozycji leżącej nie potrafiła od razu wstać.Głowa również trzymana byłą w dole. Apetyt dopisywał.Być może ZUZA dopasuje mi tu jakąś chorobę. Na czwartek byłam umówiona na rentgen chcę jej przebadać tchawicę,serce,płuca, ponieważ często mi chrząka i próbuje jakby się pozbyć czegoś z pyszczka a teraz jeszcze zastanawiam się czy i kręgosłupa jej nie prześwietlić.Czy to był wczoraj jakiś ucisk kręgu nie wiem...może wątroba dała o sobie w ten sposób znać? Dziś zachowuje się jak zawsze.Póki co.
Opisałam sytuację bo być może któraś z was też coś takiego z swoim psem przeżyła i mogłaby mi pomóc.Owszem wizyta u weta będzie ale zanim postawią trafną diagnozę to psa umęczą lekami a i nie zawsze pomogą na czas.
Co tam dziś gotujecie? bo u mnie jakoś bez smaku do niczego a zrobić coś trzeba.
W nocy to sobie odbiłam bezsennością oraz mdłościami.
No cóż..a zaczęło się od starszej suczki, która w kuchni jadła sobie swoje chrupki po czym przewróciła się i dostała paraliżu.Na szczęście nie wpadłam w panikę tylko wzięłam ją na ręce i przemawiając do niej masowałam ją całą,po chwili puściło.Jednak do wieczora nie podobało mi się jej zachowanie, niespokojna była i siedząc na pupce często zmieniała pozycje.Jak również z pozycji leżącej nie potrafiła od razu wstać.Głowa również trzymana byłą w dole. Apetyt dopisywał.Być może ZUZA dopasuje mi tu jakąś chorobę. Na czwartek byłam umówiona na rentgen chcę jej przebadać tchawicę,serce,płuca, ponieważ często mi chrząka i próbuje jakby się pozbyć czegoś z pyszczka a teraz jeszcze zastanawiam się czy i kręgosłupa jej nie prześwietlić.Czy to był wczoraj jakiś ucisk kręgu nie wiem...może wątroba dała o sobie w ten sposób znać? Dziś zachowuje się jak zawsze.Póki co.
Opisałam sytuację bo być może któraś z was też coś takiego z swoim psem przeżyła i mogłaby mi pomóc.Owszem wizyta u weta będzie ale zanim postawią trafną diagnozę to psa umęczą lekami a i nie zawsze pomogą na czas.
Co tam dziś gotujecie? bo u mnie jakoś bez smaku do niczego a zrobić coś trzeba.
Daria
WIEŚ POD BOREM..
WIEŚ POD BOREM..
#2211472 08.12.2015 10:37:45
Widzę, że opozycja zimowa ma się dobrze - dzięki Januszu!
Poszlifowałam trochę belki, poszpachlowałam i jakoś mi od razu lepiej - efektu nie widać, ale kolejna drobna pracka pchnięta do przodu
Poszlifowałam trochę belki, poszpachlowałam i jakoś mi od razu lepiej - efektu nie widać, ale kolejna drobna pracka pchnięta do przodu
#2211482 08.12.2015 11:03:16
Daruniu - Ty zasuwaj z biedną psiną do weta, a nie czekaj, aż Ci tu na forum ogrodowym porad udzielimy, bo przecież może chodzić o czas, a poza tym nie wymagajmy od Zuzi, że będzie tu wszystkie nasze zwierzęta zaocznie kurować.
Słuchajcie, na moim pierniku dojrzewającym uniosła się ściereczka, znaczy ciasto jakby powiększyło objętość. Tez tak miałyście?
Z wierzchu nadal wygląda jak wyglądało. W tym tygodniu chyba upiekę piernikową drobnicę.
Słuchajcie, na moim pierniku dojrzewającym uniosła się ściereczka, znaczy ciasto jakby powiększyło objętość. Tez tak miałyście?
Z wierzchu nadal wygląda jak wyglądało. W tym tygodniu chyba upiekę piernikową drobnicę.
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Reklama
#2211487 08.12.2015 11:04:51
Dario moja rada: pokaż psa lekarzowi weterynarii. Ja nie mogę snuć domysłów co do potencjalnych powodów takich objawów, ponieważ psa nie znam, nie widziałam i nie badałam. Zatem diagnozowanie w taki sposób byłoby nieodpowiedzialne i nieprofesjonalne.
Wiecie co, patrząc na to co za oknem też już tęsknie za zimą w wersji z Januszowego wpisu...
Wiecie co, patrząc na to co za oknem też już tęsknie za zimą w wersji z Januszowego wpisu...
#2211495 08.12.2015 11:10:27
Jaką rewelacyjną instrukcję kiełbaśniczą zamieściła Bogusia! Teraz dopiero zauważyłam 
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2211501 08.12.2015 11:34:02
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Dużo osób się od Cezarego nauczyło..
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ FILMY. DARMOWA REJESTRACJA
Dla Bogusi..
#2211507 08.12.2015 12:03:01
Małgosiu może ten post i miałam zamieścić na psim forum jednak siedzę z wami na ogrodniczym i też chciałam jak każda z was podzielić się moim problem a raczej psa problemem.Oczywiste jest ze Zuza mi psa na odległość nie wyleczy.Jeśli chodzi o wetów w mojej okolicy to straciłam do nich zaufanie właśnie z uwagi na te ich mylne diagnozy mimo, że psa naocznie widzieli czy macali czy zabieg był źle wykonany o czym dał znać 2 lata później a teraz skutkuje leczeniem do końca jej życia.Nie da się wcześniej niż w czwartek wykonać rentgen bo wet (do którego też nie mam 100% pewności) ma urlop dlatego muszę czekać.
Zuza zrozumiałam.
Zuza zrozumiałam.
Daria
WIEŚ POD BOREM..
WIEŚ POD BOREM..
#2211508 08.12.2015 12:03:30
Betinko ooo to nie dla mnie takie wędzenie, bo ja wariat i zapomniała bym o gazie i chałupa poszła by w dym jak nic
ale dziękuję za filmik, są tam jeszcze inne ale to wieczorkiem obejrzę, bo zmykam tyrać.
Okna 3 umyte, firaneczki się suszą, ja mam przerwę na kawusię i strawusię, a w piekarniku smakołyk dla mężusia się piecze, fotki zapodam wieczorem, bo zmykam następne okna myć, bo kochani to ostatnie dni ciepełka, więc korzystajmy na pranie i mycie...n
to pa do potem
Okna 3 umyte, firaneczki się suszą, ja mam przerwę na kawusię i strawusię, a w piekarniku smakołyk dla mężusia się piecze, fotki zapodam wieczorem, bo zmykam następne okna myć, bo kochani to ostatnie dni ciepełka, więc korzystajmy na pranie i mycie...n
Rękodzieła Bogusi
#2211514 08.12.2015 12:28:58
Daria właśnie wcinam ogórkową ,bo i dawno nie było i mam nadmiar ogórków w lodówce a przed świętami każde wolne miejsce w niej na wagę złota
Zdrówka psince .
Małgosiu z tego co pamiętam to ciasto rośnie i być może zbyt mały pojemnik miałaś ?
Janusz tak trzymaj
zima to zima i powinna być śnieżna , mroźna i słoneczna 
Małgosiu z tego co pamiętam to ciasto rośnie i być może zbyt mały pojemnik miałaś ?
Janusz tak trzymaj
#2211515 08.12.2015 12:29:59
Witajcie
No wędzenie w garnku już przerabiałam, teraz modyfikuję. Nie mam niestety wyciągu w domku nad gazem, a to przy chęci wędzenia w domu jest konieczne. Jak nie, to w domku będzie wonieć jak w wędzarni. Ja biegałam - kuchnia- taras. Wymyśliłam na terasie palenisko na tilajtach, ale niestety, nawet 5 szt nie dało rady dać temperatury zapłonu dla zrębek. Więc w kuchni podkręcałam zrębki, biegiem na taras, tam postało , ale zgasło, to bieg do kuchni i tak .... aż się spieniłam, wciepłam do piekarnika i biegi zakończyłam. Teraz marynuję mięsko , zakupiłam na złomie garnek , no i muszę przemyśleć gdzie to tałatajstwo postawić, żeby było dobrze. Siostrę zaś zaraziłam robieniem wędlinki w szynkowarze . Mniam.
Dziękuję za zachwyty nad kominkopodobnym wyrobem
Dario , on nie jest wysoki, ma około 110-120cm.
Ciężko było go uchwycić w perspektywie, bo tak stoi w kąciku
Akurat pasuje na to na co jest przeznaczony.
A ja też miałam do Zuzi jakieś pytanie, ale widać nie zbyt ważne się okazało, bo choć dwa dni pamiętałam ,że mam zapytać, to teraz za chiny ludowe nie wiem o co miałam zapytać....
Jak sobie przypomnę , to napiszę . Chyba. 
Dziś rewolucji w mym życiu cd , muszę zadzwonić i wypowiedzieć obronę u mojej adwokatki... Ehhh , zaczynam rozumieć dlaczego faceci zrywają obecnie przez smsy hahahaha
Pogoda , choć mulasta, może być, 7 stopni, to nawet ogarnęłam sobie troszkę podwórko z rana. I ciepło mi było. I na głowę nie ciekło. Jest dobrze!
Ogólnie mam ostatnio pozytywne nastawienie do świata, zaczynam wierzyć ,że będzie dobrze, że poukładam jakoś swój mały świat. Bez strat hihihi. Mam tylko ostatnio dziwne sny, ciągle śni mi się jeden i ten sam dom. To dom rodzinny taliba, jako dziecko często tam byłam. Ale od blisko miesiąca z hakiem co noc mi się śni ,że tam jestem. Dom jest też w różnych etapach jakby, zrujnowany , remontowany , całkiem znośny ,zaczynam głupieć od takich sygnałów. Pojechała bym tam i posiedziała na podwórku , może bym zrozumiała o co chodzi, ale on dawno w rękach innych ludzi , wezmą mnie za wariatkę co najmniej hihihihihi
Nie ma co głupieć.
Muszę wypucować chłodnię , bo inspekcja się zapowiada. No i do pracy rodacy!
No wędzenie w garnku już przerabiałam, teraz modyfikuję. Nie mam niestety wyciągu w domku nad gazem, a to przy chęci wędzenia w domu jest konieczne. Jak nie, to w domku będzie wonieć jak w wędzarni. Ja biegałam - kuchnia- taras. Wymyśliłam na terasie palenisko na tilajtach, ale niestety, nawet 5 szt nie dało rady dać temperatury zapłonu dla zrębek. Więc w kuchni podkręcałam zrębki, biegiem na taras, tam postało , ale zgasło, to bieg do kuchni i tak .... aż się spieniłam, wciepłam do piekarnika i biegi zakończyłam. Teraz marynuję mięsko , zakupiłam na złomie garnek , no i muszę przemyśleć gdzie to tałatajstwo postawić, żeby było dobrze. Siostrę zaś zaraziłam robieniem wędlinki w szynkowarze . Mniam.
Dziękuję za zachwyty nad kominkopodobnym wyrobem
Ciężko było go uchwycić w perspektywie, bo tak stoi w kąciku
A ja też miałam do Zuzi jakieś pytanie, ale widać nie zbyt ważne się okazało, bo choć dwa dni pamiętałam ,że mam zapytać, to teraz za chiny ludowe nie wiem o co miałam zapytać....
Dziś rewolucji w mym życiu cd , muszę zadzwonić i wypowiedzieć obronę u mojej adwokatki... Ehhh , zaczynam rozumieć dlaczego faceci zrywają obecnie przez smsy hahahaha
Pogoda , choć mulasta, może być, 7 stopni, to nawet ogarnęłam sobie troszkę podwórko z rana. I ciepło mi było. I na głowę nie ciekło. Jest dobrze!
Ogólnie mam ostatnio pozytywne nastawienie do świata, zaczynam wierzyć ,że będzie dobrze, że poukładam jakoś swój mały świat. Bez strat hihihi. Mam tylko ostatnio dziwne sny, ciągle śni mi się jeden i ten sam dom. To dom rodzinny taliba, jako dziecko często tam byłam. Ale od blisko miesiąca z hakiem co noc mi się śni ,że tam jestem. Dom jest też w różnych etapach jakby, zrujnowany , remontowany , całkiem znośny ,zaczynam głupieć od takich sygnałów. Pojechała bym tam i posiedziała na podwórku , może bym zrozumiała o co chodzi, ale on dawno w rękach innych ludzi , wezmą mnie za wariatkę co najmniej hihihihihi
Nie ma co głupieć.
Muszę wypucować chłodnię , bo inspekcja się zapowiada. No i do pracy rodacy!
#2211527 08.12.2015 13:25:27
Iwona dziękuję
a u mnie własnie wychodzą naleśniki z serem 
Aniu a to moze na zdjęciu tak wyszło ale ogólnie fajny pomysł na namiastkę kominka
Aniu a to moze na zdjęciu tak wyszło ale ogólnie fajny pomysł na namiastkę kominka
Daria
WIEŚ POD BOREM..
WIEŚ POD BOREM..
#2211531 08.12.2015 13:56:08
aniaop pisze:
Ogólnie mam ostatnio pozytywne nastawienie do świata, zaczynam wierzyć ,że będzie dobrze, że poukładam jakoś swój mały świat.
Ogólnie mam ostatnio pozytywne nastawienie do świata, zaczynam wierzyć ,że będzie dobrze, że poukładam jakoś swój mały świat.
I tego się Aniu trzymaj ! Będzie dobrze !
A ja wyszłam sobie na godzinkę do ogródka , ogarnęłam pół jednej rabatki - oberwałam liście na różach , wyzbierałam opadłe i wypieliłam . Jutro dalej będę działać póki nie pada i w miarę ciepło jest . Pierwszy raz w tym roku nie było mi szkoda zrobić sobie bukietu do wazonu z róż
#2211535 08.12.2015 14:07:04
A ja makaron z sosem serwuję,na nic innego nie mam siły
Dawno Janeczki nie było ...
Daria smutne wieści , może to jakaś padaczka? Mam nadzieję ,że wet trafi z diagnozą i wyleczysz psinkę!
Dawno Janeczki nie było ...
Daria smutne wieści , może to jakaś padaczka? Mam nadzieję ,że wet trafi z diagnozą i wyleczysz psinkę!
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.