Reklama
#2204389 19.11.2015 08:44:07
Dzień dobry !
Goście powoli wstają , ja czekam na nich ze śniadaniem . W planach mają jeszcze zobaczenie trochę Brukseli i wyruszają na podbój Halandii
Też wszystkich pozdrawiają !
Tu nadal bardzo wietrznie ,ale jeszcze nie pada a ma lać cały tydzień
Pat przesyłki do dziewczynek doszły ? Wysłałam w piątek
Goście powoli wstają , ja czekam na nich ze śniadaniem . W planach mają jeszcze zobaczenie trochę Brukseli i wyruszają na podbój Halandii
Tu nadal bardzo wietrznie ,ale jeszcze nie pada a ma lać cały tydzień
Pat przesyłki do dziewczynek doszły ? Wysłałam w piątek
#2204393 19.11.2015 08:53:26
Iwonko doszły! Ale nie dałam
Dostaną wraz z prezentami Mikołajowymi
Sorry, za brak potwierdzenia, zamęt gościowy wybił mnie z rytmu...
#2204449 19.11.2015 09:55:33
Dojechałam
I wyszło na to samo.... minimum to 2 godziny. Siedzenie na przystankach i czekanie na autobus, który na moją 'wieś' jedzie zajmuje minimum pół godziny....
Teraz już do łóżka wskoczyłam i drugą kawusię popijam. Jeszcze ogród obfociłam ostatnim wysiłkiem.... Nogi znów do podleczenia.
Teraz już do łóżka wskoczyłam i drugą kawusię popijam. Jeszcze ogród obfociłam ostatnim wysiłkiem.... Nogi znów do podleczenia.
#2204450 19.11.2015 10:02:30
Witam
Matko kochana , Bogusiu kto o takiej ekstremalnej porze pije kawę?
ja się na drugi bok zazwyczaj o takiej przewracam
Za to długo siedzę wieczorem , a pózniej jeszcze kręcę w łóżku do 2, 3 godz. i nie mogę zasnąć.
Misiu ale ładny błękit Twojego nieba,
Iwonko pozdrów podrózników , szkoda ,że pogoda im nie dopisała , ale widać ,że są zahartowani i byle wiaterek i deszczyk im niestraszny.
Januszu och i ach jakie pysznie wyglądające ciasteczka i na bank równie smaczne
Trochę sie zdziwiłam ,że już naprodukowaliście tyle smakowitości na święta , ale doczytałam ,że to tylko rozgrzewka przed świętami
Dzisiaj wybieram sie ponownie na łowy po obuwniczych , w końcu musze kupić te kozaki , bo ponoć w przyszłym tygodniu ma mrozić
Matko kochana , Bogusiu kto o takiej ekstremalnej porze pije kawę?
ja się na drugi bok zazwyczaj o takiej przewracam
Za to długo siedzę wieczorem , a pózniej jeszcze kręcę w łóżku do 2, 3 godz. i nie mogę zasnąć.
Misiu ale ładny błękit Twojego nieba,
Iwonko pozdrów podrózników , szkoda ,że pogoda im nie dopisała , ale widać ,że są zahartowani i byle wiaterek i deszczyk im niestraszny.
Januszu och i ach jakie pysznie wyglądające ciasteczka i na bank równie smaczne
Trochę sie zdziwiłam ,że już naprodukowaliście tyle smakowitości na święta , ale doczytałam ,że to tylko rozgrzewka przed świętami
Dzisiaj wybieram sie ponownie na łowy po obuwniczych , w końcu musze kupić te kozaki , bo ponoć w przyszłym tygodniu ma mrozić
#2204457 19.11.2015 10:11:38
Mario ty jeszcze ich nie kupiłaś?
mi się udało wczoraj kupić płaszczyk na poprawę humoru
Janusz ciasteczka wyglądają przepysznie..
u mnie dziś w planie torcik kokosowo-ananasowy.Galaretka już tężeje...
Tyle dobrego z tego wiatru, że pranie szybciej schnie..
a dziś babski wieczór mam, kino w planie..zobaczymy czy Listy do M będą fajne..
M będzie przejazdem na działce, ja niestety nie mogę jechać..ale obiecał że zda mi relację szczegółowo
miłego mimo wszystko..
tymczasem..
mi się udało wczoraj kupić płaszczyk na poprawę humoru
Janusz ciasteczka wyglądają przepysznie..
Tyle dobrego z tego wiatru, że pranie szybciej schnie..
a dziś babski wieczór mam, kino w planie..zobaczymy czy Listy do M będą fajne..
M będzie przejazdem na działce, ja niestety nie mogę jechać..ale obiecał że zda mi relację szczegółowo
miłego mimo wszystko..
tymczasem..
Daria
WIEŚ POD BOREM..
WIEŚ POD BOREM..
#2204460 19.11.2015 10:15:18
No nie kupiłam , bo szukam mega wygodnych 
jak nie bedzie , to kupie tylko ładne
jak nie bedzie , to kupie tylko ładne
#2204494 19.11.2015 11:55:56
Znacie postać Grincha? Z filmu dla dzieci "The Grinch: Świąt nie będzie" ? Ta emotikonka:
jest aluzją do tej postaci i jej złośliwego uśmiechu, jeśli ktoś nie wie

Właśnie ten uśmiech
posyłam ciasteczkom świątecznym, zwłaszcza dwa miesiące przed świetami
Januszu, ciasteczka oczywiście urocze i wyglądaja oczywiście (na moje nieszczęście) apetycznie, ale wydaje mi sie, choć może sie mylę, że wypieki mają to do siebie, że smakują i mają aromat, gdy są świeże, a gdy poleżą parę tygodni tracą aromat i smakują jak wióry nawet jeśli nie spleśnieją
Coś pisałes, że bedziecie je jeść teraz, do świąt, no rozumiem, beda jeszcze świeże (tzn. świeże to one były wczoraj, dziś jeszcze sie nadają do zjedzenia i może jeszcze jutro będa
) OK. No, ale w takim razie po jakiego licha maja świateczne kształty, skoro teraz nie ma świąt, beda dopiero za kawał czasu??
No, dobra, żartuję, jasne, że żartuję! ...Ale... Ale jednak... Musicie przyznać, że świeta bedą dopiero pod koniec przyszłego miesiąca, do tego czasu jeszcze kawał życia przed nami... Ja dostaję "ciężkiej cholery", gdy tylko włączę z jakichs powodów telewizor, bo od drugiego listopada tv tłucze reklamy o tematyce świątecznej. To samo w sklepach, wszędzie pełno tego bożonarodzeniowego badziewia. Dwa miesiące przed świętami wszędzie już "są" święta. Na mnie to działa absolutnie odwrotnie, to nie zachęca, to nie buduje światecznej atmosfery, to po prostu obrzydza do mdłości cały temat świąt i wszystkiego, co sie tylko z nimi wiąże.
I jeszcze Wy zaczynacie ciągle mowić o świętach i pokazujecie świąteczne wypieki... Litości... To będzie dopiero pod koniec grudnia... Litości...

Jestem Grinch. Świąt nie będzie
W każdym razie u mnie do świąt nie będzie świąt, święta będą w święta (a tak mnie to wkurza, że nie wiem, czy w ogóle będą)
Właśnie ten uśmiech
Januszu, ciasteczka oczywiście urocze i wyglądaja oczywiście (na moje nieszczęście) apetycznie, ale wydaje mi sie, choć może sie mylę, że wypieki mają to do siebie, że smakują i mają aromat, gdy są świeże, a gdy poleżą parę tygodni tracą aromat i smakują jak wióry nawet jeśli nie spleśnieją
Coś pisałes, że bedziecie je jeść teraz, do świąt, no rozumiem, beda jeszcze świeże (tzn. świeże to one były wczoraj, dziś jeszcze sie nadają do zjedzenia i może jeszcze jutro będa
No, dobra, żartuję, jasne, że żartuję! ...Ale... Ale jednak... Musicie przyznać, że świeta bedą dopiero pod koniec przyszłego miesiąca, do tego czasu jeszcze kawał życia przed nami... Ja dostaję "ciężkiej cholery", gdy tylko włączę z jakichs powodów telewizor, bo od drugiego listopada tv tłucze reklamy o tematyce świątecznej. To samo w sklepach, wszędzie pełno tego bożonarodzeniowego badziewia. Dwa miesiące przed świętami wszędzie już "są" święta. Na mnie to działa absolutnie odwrotnie, to nie zachęca, to nie buduje światecznej atmosfery, to po prostu obrzydza do mdłości cały temat świąt i wszystkiego, co sie tylko z nimi wiąże.
I jeszcze Wy zaczynacie ciągle mowić o świętach i pokazujecie świąteczne wypieki... Litości... To będzie dopiero pod koniec grudnia... Litości...
Jestem Grinch. Świąt nie będzie
W każdym razie u mnie do świąt nie będzie świąt, święta będą w święta (a tak mnie to wkurza, że nie wiem, czy w ogóle będą)
#2204542 19.11.2015 12:57:17
Ciasteczka,ciasteczkami...ale przez tą komercję...mówcie mi Grinchinka...
#2204545 19.11.2015 13:12:32
A mi temat świąt nie przeszkadza, ja bym mogła w wiosce Mikołajowej mieszkać i obchodzić je 12 miesięcy w roku, aczkolwiek bombki we wrześniu w sklepach też mnie nie radują specjalnie, bo na wszystko jest czas i miejsce, ale w domu nikt mi nie zabroni śpiewać kolęd przed Adwentem 
Pogoda zupełnie oszalała, do szkoły jechałam w zacinającym śniegu z deszczem (nie, to nie jest ten śnieg, o ktory mi chodziło
), a wracałam w oślepiającym słońcu, które w końcu tchnęło we mnie energię i optymizm, w związku z czym załatwiłam Flo okulary z jedynym słusznym motywem, wstępnie załatwiłam wannę oraz parę innych rzeczy. Czas przestać dołować, w końcu....za 6 tygodni Święta 
Pogoda zupełnie oszalała, do szkoły jechałam w zacinającym śniegu z deszczem (nie, to nie jest ten śnieg, o ktory mi chodziło
#2204555 19.11.2015 13:47:10
survivor26 pisze:
A mi temat świąt nie przeszkadza, ja bym mogła w wiosce Mikołajowej mieszkać i obchodzić je 12 miesięcy w roku, aczkolwiek bombki we wrześniu w sklepach też mnie nie radują specjalnie, bo na wszystko jest czas i miejsce, ale w domu nikt mi nie zabroni śpiewać kolęd przed Adwentem
A mi temat świąt nie przeszkadza, ja bym mogła w wiosce Mikołajowej mieszkać i obchodzić je 12 miesięcy w roku, aczkolwiek bombki we wrześniu w sklepach też mnie nie radują specjalnie, bo na wszystko jest czas i miejsce, ale w domu nikt mi nie zabroni śpiewać kolęd przed Adwentem
Potwierdzam - mam tak samo
Komercjalizacja świąt mi nie przeszkadza i od 2 listopda wręcz czekam na reklamy w TV , na ekspozycje świąteczne w sklepach bo zwyczajnie kocham ten okres w roku i niech sobie trwa aż do świąt
A teraz idę szykować obiad ,bo Justynka z K. wracają z wycieczki do BXL z moim K. jako przewodnikiem
Reklama
#2204564 19.11.2015 14:15:07
Iwonko! no proszę nigdy wcześniej nie przypuszczałbyś zresztą i ja też jak net pomaga w poznaniu ludzi.
Wiatr goni chmurki w jednym oknie mam czarne aż strach w drugim na błękicie nieba małe baranki.
W ogródku liście nie sprzątnięte trudno w lesie też nikt nie sprząta
Bardzo lubię okres przedświąteczny tak od połowy listopada ale jak się zaczyna w październiku to już nie.
A słyszałam w radio że będą drogie ryby to chodzi o karpia bo gorące lato źle wpływało także na stawy rybne.
Wiatr goni chmurki w jednym oknie mam czarne aż strach w drugim na błękicie nieba małe baranki.
W ogródku liście nie sprzątnięte trudno w lesie też nikt nie sprząta
Bardzo lubię okres przedświąteczny tak od połowy listopada ale jak się zaczyna w październiku to już nie.
A słyszałam w radio że będą drogie ryby to chodzi o karpia bo gorące lato źle wpływało także na stawy rybne.
wpis edytowany 19.11.2015 19:02:24
#2204596 19.11.2015 16:18:16
Godzinę temu przeszła potężna gradowa burza..... Biało się zrobiło nagle, a grad wielkości małego paznokcia.. Gdybym miała atare okna na werandzie, to pewnie by już wyleciały 
#2204635 19.11.2015 18:37:28
Pati, powiem: a nie mówiłam...nie wywołuj śniegu
z czarnych chmur.
Januszu, ciasteczka wyglądają obłędnie i tak na pewno smakują. Przepisy skopiowane. Tradycyjnie pierwsza partia wypieków w pierwszą niedzielę adwentu. Święta i przedświąteczny czas kocham...i zawsze czekan z dreszczykiem emocji.
Basiu, u nas wiatr i ściana deszczu.
Januszu, ciasteczka wyglądają obłędnie i tak na pewno smakują. Przepisy skopiowane. Tradycyjnie pierwsza partia wypieków w pierwszą niedzielę adwentu. Święta i przedświąteczny czas kocham...i zawsze czekan z dreszczykiem emocji.
Basiu, u nas wiatr i ściana deszczu.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2204636 19.11.2015 18:41:36
Ja też mam zamiar przepis wykorzystać
A ogólnie to zaraz idę spać
pogoda sprzyja ! Mniej wieje za to leje 
A ogólnie to zaraz idę spać
#2204646 19.11.2015 19:03:07
klarysa pisze:
Pati, powiem: a nie mówiłam...nie wywołuj śniegu
z czarnych chmur.
Pati, powiem: a nie mówiłam...nie wywołuj śniegu
Ależ nie ma śniegu bez deszczu ze śniegiem, ten etap pośredni jest nieunikniony, mimo to, w listopadzie taka pogoda mi pasuje, bo niesie obietnicę białych świąt...co innego deszcze ze śniegiem w marcu, wtedy jest wkurzający
Siedzę od dwóch godzin i mierzę wanny w internecie...oszaleję, każda o standardowych wymiarach zewn. ma inny wymiar w środku i każda mi się wydaje za wąska... może prościej bedzie sobie basen 2 x 2 metry sprawić i tyle?
#2204653 19.11.2015 19:18:09
Beata (Syringa) - no naprawdę Cię kocham za to wszystko, co napisałaś! (i cokolwiek sobie ktokolwiek o mnie pomyśl, pamiętajcie, że gonię resztkami sił i żebyście mnie potem nie mieli na sumieniu)
Kilka słów wyjaśnienia: ja nie mam spadku nastroju, depresji, smutków i melancholii znudzonej pani w okresie okołomenopauzalnym, ja po prostu jestem tak zarżnięta, zarobiona i przemęczona i do szału mnie to doprowadza!
Na nic nie mam czasu i ostatni semestr moich studiów po prostu mnie wykańcza. Jak zaczynałam, to żyliśmy tu sobie sami z R., teraz warunki się zmieniły, mam dużo więcej obowiązków w pracy i w domu - PADAM NA PYSK.
Chciałabym poleżeć i poczytać.
Dziękuję Wam za wszystkie słowa pokrzepienia i pocieszenia
Kilka słów wyjaśnienia: ja nie mam spadku nastroju, depresji, smutków i melancholii znudzonej pani w okresie okołomenopauzalnym, ja po prostu jestem tak zarżnięta, zarobiona i przemęczona i do szału mnie to doprowadza!
Na nic nie mam czasu i ostatni semestr moich studiów po prostu mnie wykańcza. Jak zaczynałam, to żyliśmy tu sobie sami z R., teraz warunki się zmieniły, mam dużo więcej obowiązków w pracy i w domu - PADAM NA PYSK.
Chciałabym poleżeć i poczytać.
Dziękuję Wam za wszystkie słowa pokrzepienia i pocieszenia
wpis edytowany 19.11.2015 19:30:24
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2204661 19.11.2015 19:37:35
Małgosiu mogłabym Cię o wszystko podejrzewać, nawet o ten wiek okołomenopauzalny, ale nie o znudzenie
Przypuszczam, że dorżnięta (bez złych skojarzeń!) musisz być solidnie, ale pocieszające jest to, że studia już bliżej niż dalej końca....tylko pomyśl 3 razy, zanim głód wiedzy pogna Cię na następne
A mama to u Was już na stałe zostaje?
#2204663 19.11.2015 19:43:56
Gosiu, utulam i łączę się w tym "na pysk".
I pomyśleć , że te 18 godzin tygodniowo (właściwie siedząc z kawą za biurkiem) za ponad 5 tysięcy tak może człowieka sponiewierać...
. Kto by pomyślał...
.
Pati, żeby się na tej formie przejściowej nie skończyło...w kwietniu
.
Pamiętasz, klimat umiarkowany zmienny mamy. Bardzo zmienny...
Byłam z dzieciakami na spektaklu. Udało się wykroić króciutki spacer nad morzem i przez tę chwilkę świeciło słonko ;
j .
Cudnie, pusta plaża...szare morze... grzeczne dzieci
Chwalę się, już 5 tydzień nie piję kawy :heja i nie cierpię z tego powodu
.
Jutro mam szkolenie w terenie. Powrót dopiero w sobotę. Może uda się pospacerować po plaży i poszukać bursztyny...
Czas się spakować.
I pomyśleć , że te 18 godzin tygodniowo (właściwie siedząc z kawą za biurkiem) za ponad 5 tysięcy tak może człowieka sponiewierać...
Pati, żeby się na tej formie przejściowej nie skończyło...w kwietniu
Pamiętasz, klimat umiarkowany zmienny mamy. Bardzo zmienny...
Byłam z dzieciakami na spektaklu. Udało się wykroić króciutki spacer nad morzem i przez tę chwilkę świeciło słonko ;
Cudnie, pusta plaża...szare morze... grzeczne dzieci
Chwalę się, już 5 tydzień nie piję kawy :heja i nie cierpię z tego powodu
Jutro mam szkolenie w terenie. Powrót dopiero w sobotę. Może uda się pospacerować po plaży i poszukać bursztyny...
Czas się spakować.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2204670 19.11.2015 20:01:33
lora pisze:
[
W ogródku liście nie sprzątnięte trudno w lesie też nikt nie sprząta
[
W ogródku liście nie sprzątnięte trudno w lesie też nikt nie sprząta
Misiu i tego się trzymaj
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.