Kompostownik

Dwa w jednym czyli miejska dżungla cz. II
T#427414
Facebook
Reklama



EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
#2243897 23.02.2016 19:45:18
Nie dalej jak dwa tygodnie temu patrzyłam na laur w doniczce i....... nie chciało mi się go targać przez ćwierć Polski, ale w końcu kupię, bo co tu mówić aromat suszonego tak się ma do świeżego, jak coś do czegoś pan zielony



wątek
i tutaj
smutna piosenka
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2244164 24.02.2016 15:35:14
Gratulacje dla W, w nocy czytałam proszę o więcej.





Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Daria_Eliza poziom 6
Lokalizacja: Małopolska
Ilość edycji wpisu: 1
#2244407 25.02.2016 00:50:43
Zuzia, musiałam znaleźć chwilę, żeby przeczytać w całości wszystkie trzy opowiadania - i powiem, że mnie też się bardzo spodobały.
Mnie też się udało odnaleźć we wszechwiedzącym i wszechwidzący Gg archiwalne już zdjęcie tej pięknej wierzby, którą W. zasadził jako swoje pierwsze drzewo. A w dzieciństwie dane mi było raz jeden zerwać z drzewa ciemny i słodki owoc morwy i do tej pory tęsknię do tego smaku. W ogóle nie pamiętam go jako mdłego, znowu chciałabym jeść te owoce, ale u nas morwa nie ma szans ze względu na ciężkie podłoże.

To bardzo ciekawe spostrzeżenie, że w hiszpańskich szkółkach nasze pospolitki są traktowane jako rarytasy - tu znowu sprawdza się powiedzenie "Cudze chwalicie...".
wpis edytowany 25.02.2016 00:52:05



Pozdrawiam,
Daria
Kiedy zakwitną piwonie
Ucieczka z Krakowa --- początki
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#2244412 25.02.2016 01:39:41
Zuza przeczytałam tylko opowiadanie o morwach bo są bardzo bliskie mojemu sercu jako, że do czwartego roku życia mieszkałam w Jaworze obok sąsiadów, którzy po Niemcach odziedziczyli szpalery morowe oraz hodowlę jedwabników. Sąsiadka pozwalała mi je podglądać i do dzisiaj pamiętam i te szpalery i kokony na czymś w rodzaju dużych sit. Nie pamiętam natomiast, żeby na krzewach były owoce. Owoce morwy poznałam dopiero mieszkając w L. gdzie na skwerku nieopodal moich Teściów rosły dwie morwy, których owocami raczyliśmy się przy każdej wizycie w czasie owocowania. A teraz... Wschodnia granica działki mojej Córki to są poniemieckie drzewa morwowe. Niestety mało korzystamy z ich urodzajności bo watahy szpaków są nienasycone. Drzewa są wysokie i rosochate i nie ma praktycznie możliwości zerwania owoców. Rozkładamy plandeki i odzyskujemy jedynie to co spadnie. Córka robi z morwy cudny mus z jabłkami papierówkami i odrobiną mięty (ja jak kopciuszek siedzę i przebieram opadłe owoce). Dla W. w podzięce za wywołanie wspomnień znalazłam kilka zdjęć.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Jestem ciekawa opowiadania o krzewach laurowych bo też czuję do nich sentyment - zauroczyłam się nimi we Francji i nawet przywiozłam sobie ususzone własnoręcznie gałązki z liśćmi.






pozdrawiam, Janina
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
Ilość edycji wpisu: 3
#2244768 25.02.2016 20:04:07
Dziewczynki, i ja wam dziękuję za Wasze "powroty do przeszłości" wesoły Janeczko piękne fotki, ja sobie przypomniałam , że w samym centrum Warszawy widziałam morwę w ubiegłym roku. To znaczy raczej plamy po dojrzałych owocach rozgniatanych butami przechodniów w okolicy Pomnika Lotnika.

A wierzba W. to ta:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Nie umiem wstawić zdjęcia tak jak to zrobił Janusz smutny

Widać, że rośnie na środku alejki, a kostka wstaje wokół drzewa prawie do pionu.
Jak się oddali widok klikając na minus, to po prawej stronie będzie widać tę wierzbę z fotki Janusza.
wpis edytowany 25.02.2016 20:17:51



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
regina poziom 4
Lokalizacja: Radom
#2244774 25.02.2016 20:20:42
Zuziu podziękowania dla W za wspaniałe opowiadania i za możliwość powrotu do naszych wspomnień z lat dzieciństwa.
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
#2244782 25.02.2016 20:35:10
A co za idiota projektuje alejkę z drzewem po środku, jeszcze takim dużym, pewnie ten sam, który u nasz zaprojektował chodnik bez studzienek.



wątek
i tutaj
smutna piosenka
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
Ilość edycji wpisu: 1
#2244792 25.02.2016 20:57:58
    zuzanna2418 pisze:

    czy warto w dobie satelitów i rakiet balistycznych komunikować się z niebem za pomocą kruchych wierzbowych gałązek?

Warto!

Ale fajnie napisane, no naprawdę - toście się dobrali z tymi talentami narracyjnymi wesoły

Cudowny zbiorek opowiadań z tego widzę, z jakimś tytułem w rodzaju "Moje drzewa" czy coś takiego.

Morwy bardzo lubię, a raczej lubiłam, bo to smaki mojego dzieciństwa. Białe i czarne morwy rosły długim szpalerem wzdłuż zielonego terenu, oddzielającego szosę od murów więzienia w Pińczowie - na końcu mojej ulicy. Tam, "na morwy" biegało się zawsze z dzieciakami, wchodziliśmy na drzewa i siedzieliśmy tam godzinami, obżerając się owocami. Wolałam tę czarną odmianę z kwaskowym posmakiem, bo białe były bardzo słodkie, aż mdłe.
Poruszane przez nas gałęzie zrzucały dojrzałe owoce, co przywabiało pasące się w pobliżu gęsi, no a potem my nie mogliśmy zejść z drzew, dopóki gęsi nie odeszły, bo baliśmy się, że nas poszczypią w nogi.
wpis edytowany 25.02.2016 21:19:07



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2244814 25.02.2016 21:40:45
Reginko fajnie, że wszyscy mamy co wspominać wesoły
Ewciu otóż ja też się zadumałam nad koncepcją projektanta. Ścieżka była wytyczona, jak drzewo już było. Obok druga ścieżka biegnie... nie kumam.
Małgoś widać morwa to powszechnie rosnące drzewo było. A teraz takie egzotyczne się wydaje. W dzieciństwie akceptowało się wiele smaków, potem człowiek stał się taki wykwintny wesoły
Januszu o, dzięki za wstawienie widoczku! Ta wierzba nie była ogławiana, dlatego taki kształt korony i wysokość. Wycinano tylko te niższe pędy, stąd te młode gałązki odrastające od pnia.



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2244924 26.02.2016 09:33:17
Mnie tez morwa kojarzy się z dzieciństwem.... gdy mieszkałam na drugim końcu miasta, też na peryferiach. Jako dziecko miałam swoje obowiązki. Jeden z nich, to iść z bańką po mleko do p.Grześkiewiczowej. Po drodze były olbrzymie morwy, takie nieosiągalne drzewo, poprzez swoją wysokość...... czasem podjadałam, to co spadło aniołek

Zuziu sprzęt ogrodniczy nam się sypie, a Ty chwaliłaś kiedyś jakąś firmę, nie pisząc nazwy..... zdradzisz? Pada mi duży sekator, a i małe już nie bardzo chcą współpracować.....



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Reklama



zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2244934 26.02.2016 09:57:05
Basiu sekatory mamy firmy Bellota i Fiskars.



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
#2244943 26.02.2016 10:10:15
Czytam "Porąb i spal", a zaczęłam przedwczoraj rano w pociągu. Bardzo fajnie się czyta wesoły
W. mógłby pewnie napisać taką książkę, ale osadzoną w polskich realiach...



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
elakuznicom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
#2244948 26.02.2016 10:15:41
Zuziu na spokojnie poczytałam ...piękne opowiadania ...aż się wzruszyłam , czy "narractwo" jest zaraźliwe ?
Uważałam , że to Ty jesteś w pisaniu nr1 a tu proszę... i Twój W ma "talenta"...ło mattttkkkooo i do tego jeszcze gotuje..gęsinę wekuje i.t.d. ...i... . t......d..............



pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2245057 26.02.2016 16:01:51
Małgoś hihi, W. dokładnie to samo powiedział wesoły
Elu no, grzechem byłoby zaprzeczyć, że W. jest facetem wielu talentów wesoły Ale to może taka nagroda dla mnie, że po wielu katastrofach, zawodach i pomyłkach co do płci przeciwnej trafił się ktoś, z kim od biedy da się wytrzymać bardzo szczęśliwy

Kochani, ja z pytaniem: ma ktoś porzeczkę krwistą? Chciałabym kupić i zastanawiam się czy warto. Na obrazkach w katalogach oczywiście wygląda bardzo dekoracyjnie, ale ja wolę opinie z realu wesoły



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Daria_Eliza poziom 6
Lokalizacja: Małopolska
#2245061 26.02.2016 16:25:30
Ha, dobre pytanie, pod które i ja się podpinam, bo zastanawiam się nad tą porzeczką już trzeci sezon.wesoły



Pozdrawiam,
Daria
Kiedy zakwitną piwonie
Ucieczka z Krakowa --- początki
Jo37 poziom 6
Lokalizacja: Warszawa i nie tylko
#2245062 26.02.2016 16:26:28
Ja mam ale u mnie bardzo źle rośnie. Widziałam na żywo kwitnący krzaczek i fajnie
wyglądał.



Pozdrawiam,
Joanna
elakuznicom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
Ilość edycji wpisu: 1
#2245064 26.02.2016 16:50:23
Zuziu i Darusiu na 100% ma Ania - swety z tego co pamiętam była nią zachwycona ...
wpis edytowany 26.02.2016 16:50:52



pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Keetee poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2245065 26.02.2016 16:51:02
Zuza....jak zobaczyłam to zdjęcie W-oej wierzby ..to dostałam nerwa diabeł Przecież wcale nie trzeba jej było wycinać,można było inaczej poprowadzić alejkę...ech...szkoda gadać
Co do morw, to ja tez mam duzy sentyment z dzieciństwa...aniołek Obsiadaliśmy nad jeziorem Firlej drzewa jak szpakilol I to były te czarne morwy...białe tez tam rosły ale były zbyt mdłe .U mnie w Sosnowcu rośnie kilka wielkich...ale wiadomo,trudno by się było tam dostać.Dlatego tez od ubiegłego roku mam u siebie młodą morwę pendulkę ,ale chwaliłam się w lecie w swoim wątkucool
Nowych opowiadań jeszcze nie czytała...dzisiaj sobie zapodam ,jak cisza w chacie zalegnie...oczko
wpis edytowany 26.02.2016 19:11:15



Witajcie w mojej bajce wesołylatooooo wesoły
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
#2245106 26.02.2016 18:53:16
    zuzanna2418 pisze:

    Małgoś hihi, W. dokładnie to samo powiedział wesoły


To super! Będziemy czekać wesoły



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
regina poziom 4
Lokalizacja: Radom
#2245117 26.02.2016 19:10:28
Już gratulowalam talentów pisarskich dodam tylko że moim drzewem dziecinstwa jest bez fioletowy.Babcia miala nim ogrodzone całe podwórko jego zapach pamietam do dziś. Czekam na wiecej opowiadań tu u ciebie lub już na książkę.
Reklama



Dwa w jednym czyli miejska dżungla cz. II
T#427414
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!