Dzień dobry! Dobry umiarkowanie, bo dzieci nadal chore, ja też...ależ mnie to wkurza

Jak do jutra cudownie nie wyzdrowieją, to będą musiały zostać w domu - Sara jest obiecująca, bo katar zelżał, ale Flo dalej smarka na całego

No nic, umierające nie jesteśmy, więc gdzieś w plener pojedziemy - wczorajsze zabawy w ogrodzie im nie zaszkodziły, a Sarze nawet chyba pomogły

Bogusiu, dzięki za kawę! To już za dwa tygodnie wracasz? Musimy się spotkać jakoś, bo mam Twojego kwiatka od Zuzi, którego własną piersią przed upałem uratowałam

A i sadzonki jeszcze wiosną Ci obiecywałam...
Lusiu, fajny ten jasieniec, nie znałam go, ale widzę, że to na suchą glebę, to u mnie tylko w piaskownicy bym mogła sobie posadzić...
Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka
Wiejski eksperyment 1Wiejski eksperyment 2