Reklama
#2248763 05.03.2016 21:37:48
O matko, Basiu! No nie może tak być, musi się znaleźć jakiś sposób, jakaś pomoc! Przydałoby się pewnie włożyć w to trochę grosza... a jak sobie radzą sąsiedzi?
Jak oni w takich warunkach uprawiają ogródki? Mają jakieś domowe sposoby?
Błoto i błoto, jak w Nocach i dniach...
Jak oni w takich warunkach uprawiają ogródki? Mają jakieś domowe sposoby?
Błoto i błoto, jak w Nocach i dniach...
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2248775 05.03.2016 21:44:17
BASIU a jaki był poprzedni rok? tylko pewno w ubiegłym roku byłaś zajeta remontami i na podmokłość terenu nie patrzyłaś, jeżeli widziałaś to kojarzyłaś to z wykopami remontowymi.
Też zadam takie samo pytanie jak Małgosia - jak sobie radzą sąsiedzi
bo odwodnienie całego podwórza to już na pewno spory koszt a z takimi rowami melioracyjnymi to też nie da się normalnie funkcjonować.
A staw który wykopałaś jaką ma głębokość i powierzchnię
Też zadam takie samo pytanie jak Małgosia - jak sobie radzą sąsiedzi
A staw który wykopałaś jaką ma głębokość i powierzchnię
#2248812 05.03.2016 22:31:34
Basiu śliczny ten haftowany obrazek. A co do wody to znam też ten ból, ale o mniejszym nasileniu a poradzić nie umiem.
#2248882 06.03.2016 09:00:31
Basiu, czy to problem jakiejś warstwy nieprzepuszczalnej gdzieś głębiej? Może w gminie mają jakieś informacje geologiczne. Gdyby tak było to może studnie chłonne by pomogły. Choć jeśli to ukształtowanie terenu powoduje podmakanie, to przedwiośnie będzie ciężkim okresem.
Może posadzić wierzby, które będą osuszały teren przez transpirację. Rabaty trzeba by zrobić podwyższone.
Może posadzić wierzby, które będą osuszały teren przez transpirację. Rabaty trzeba by zrobić podwyższone.
#2248998 06.03.2016 15:43:41
Ciezko masz Basienko , patrzac na to naprawdę ręce opadaja i ogarnia zniechęcenie do sadzenia czego kolwiek ale znając ciebie znajdziesz wyjście i z tej sytuacji.Dalej trzymam za ciebie kciuki.
#2251987 12.03.2016 16:09:35
Nie było mnie..... a tu taka smutna wiadomość
Przykro mi IWONKO [*]
Będę o Tobie pamiętać.....
(Niestety nie mam dostępu do internetu, od jakiegoś czasu, więc nie wiedziałam....
Przykro mi IWONKO [*]
Będę o Tobie pamiętać.....
(Niestety nie mam dostępu do internetu, od jakiegoś czasu, więc nie wiedziałam....
"Wyhoduj w sercu zielone drzewa, z pewnością ptak na nich zaśpiewa".
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
#2257120 22.03.2016 08:43:34
Jestem D)
Wnuczki wraz ze swymi rodzicielkami tak mnie urządziły, że nie miałam kontaktu ze światem wirtualnym ;
j
Przez 1 tydzień ich pobytu, włączenia mojego wifi na smartfony i inne ich gadżety-tablety, doprowadziły do pozbawienia mnie ok.15GB, wyczyścili do zera.Ja myślałam, że laptop padł więc resetowałam do stanu fabrycznego, zniknęły moje zakładki, programy itp.
Dokupiłam za 15 zeta 1 GB by zainstalować przeglądarkę i program antywirusowy i 1G poooszedł się....
Mam do dyspozycji 20GB i nigdy tego limitu nie przekroczyłam, wystarczyło 7 dni ferii i 5 sztuk ludzia, a jak się cieszyli że mam router z wifi i spotify od rana do nocy!
Następnym razem gdy nastąpi inwazja moich pociech, router schowam a wcisnę modem bez wifi
Byłam u endokrynologa prywatnie, bo w czerwcu dopiero legalna wizyta.Odetchnęłam bo mała nadczynność, reszta wyników idealna, więc się cieszę.
Nie będę święcić jaj ani porządków wielkich robić.Jestem na etapie namawiania mojego Banderasa na wyjazd do dzieci.Ciężko mi idzie przekonanie go do tej podróży bo wymyśla tysiące powodów, obiecałam sobie, że nie ulegnę i nie zaakceptuję jego fobii społecznej tym razem.:/
Nie byłam w moich byłych okolicach ponad rok.Czas na zmianę otoczenia.
Mój B. złapał kleszcza pod pachą się wessał, trzeba było chirurgicznie wyłuskać, bierze antybiotyki, podejrzewam mojego Jędrulę, że przywlókł nam to świństwo bo jemu wyjęłam już cztery kleszcze.
Poza tym sprawa odwodnienia, moja córka rozmawiała ze znajomym geologiem... niestety ten teren jest podmokły i będzie ponieważ leży na skałach polodowcowych z grubym pokładem gliny.
Drenaż będzie i tak rozsączał wodę która zawsze podpłynie pod dom, trza by było studzienek budować.... przynajmniej ok. 6
Trzeba by było okopać dom poniżej fundamentów, zaizolować podmurówkę itd. itp.....
Za stara jestem na takie koszty, będę dalej kopać rowy odwadniające
Grządki podnosić, tego sezonu za wiele nie dam rady podnieść
a czas płynie
Wnuczki wraz ze swymi rodzicielkami tak mnie urządziły, że nie miałam kontaktu ze światem wirtualnym ;
Przez 1 tydzień ich pobytu, włączenia mojego wifi na smartfony i inne ich gadżety-tablety, doprowadziły do pozbawienia mnie ok.15GB, wyczyścili do zera.Ja myślałam, że laptop padł więc resetowałam do stanu fabrycznego, zniknęły moje zakładki, programy itp.
Dokupiłam za 15 zeta 1 GB by zainstalować przeglądarkę i program antywirusowy i 1G poooszedł się....
Mam do dyspozycji 20GB i nigdy tego limitu nie przekroczyłam, wystarczyło 7 dni ferii i 5 sztuk ludzia, a jak się cieszyli że mam router z wifi i spotify od rana do nocy!
Następnym razem gdy nastąpi inwazja moich pociech, router schowam a wcisnę modem bez wifi
Byłam u endokrynologa prywatnie, bo w czerwcu dopiero legalna wizyta.Odetchnęłam bo mała nadczynność, reszta wyników idealna, więc się cieszę.
Nie będę święcić jaj ani porządków wielkich robić.Jestem na etapie namawiania mojego Banderasa na wyjazd do dzieci.Ciężko mi idzie przekonanie go do tej podróży bo wymyśla tysiące powodów, obiecałam sobie, że nie ulegnę i nie zaakceptuję jego fobii społecznej tym razem.:/
Nie byłam w moich byłych okolicach ponad rok.Czas na zmianę otoczenia.
Mój B. złapał kleszcza pod pachą się wessał, trzeba było chirurgicznie wyłuskać, bierze antybiotyki, podejrzewam mojego Jędrulę, że przywlókł nam to świństwo bo jemu wyjęłam już cztery kleszcze.
Poza tym sprawa odwodnienia, moja córka rozmawiała ze znajomym geologiem... niestety ten teren jest podmokły i będzie ponieważ leży na skałach polodowcowych z grubym pokładem gliny.
Drenaż będzie i tak rozsączał wodę która zawsze podpłynie pod dom, trza by było studzienek budować.... przynajmniej ok. 6
Trzeba by było okopać dom poniżej fundamentów, zaizolować podmurówkę itd. itp.....
Za stara jestem na takie koszty, będę dalej kopać rowy odwadniające
Grządki podnosić, tego sezonu za wiele nie dam rady podnieść
a czas płynie
wpis edytowany 22.03.2016 08:47:01
"Wyhoduj w sercu zielone drzewa, z pewnością ptak na nich zaśpiewa".
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
#2257138 22.03.2016 09:04:26
Witaj Basiu! a to taka przyczyna Twojego milczenia uff ulżyło mi . Super wyniki dobre to jest najważniejsze.
Tak czasami sobie myślę że kupując ten dom nikt Ciebie nie uprzedził że tu taki teren jest. No trudno ale w sumie masz śliczny domek i wokół jak mi się wydaje życzliwych sąsiadów to też się liczy.
Jasne jedź w odwiedziny świąteczne ja też bym tak zrobiła no ale ja muszę być stacjonarna he, he.oj tam oby siły były.
Tak czasami sobie myślę że kupując ten dom nikt Ciebie nie uprzedził że tu taki teren jest. No trudno ale w sumie masz śliczny domek i wokół jak mi się wydaje życzliwych sąsiadów to też się liczy.
Jasne jedź w odwiedziny świąteczne ja też bym tak zrobiła no ale ja muszę być stacjonarna he, he.oj tam oby siły były.
#2257222 22.03.2016 11:03:27
Basiu, okopanie i zasmołowanie domu to nie jest duży koszt, tylko duża praca - trza dzieci latem pogonić, niech robią! A swoją drogą, dziewczyny dobrze radzą, trzeba z sąsiadami pogadać, jak oni sobie radą, bo pewnie problem dotyczy większego terenu. Strasznie Ci współczuję tych kłopotów, niestety zawsze kupno domu to jest jednak transacja w ciemno, bo sprzedający o ykających bombach Ci nie powie, a sama też nie zauważysz wszystkiego, póki nie pomieszkasz.
A jeszcze - wierzby to jest dobry pomysł - mogę Ci patyki wysłać, ukorzeniają się i rosną błyskawicznie, a faktycznie mocno wysuszają teren - tam gdzie ja mam swoje, musiałam mocno ziemi dosypywać, żeby coś mi urosło, tak sucho jest.
A jeszcze - wierzby to jest dobry pomysł - mogę Ci patyki wysłać, ukorzeniają się i rosną błyskawicznie, a faktycznie mocno wysuszają teren - tam gdzie ja mam swoje, musiałam mocno ziemi dosypywać, żeby coś mi urosło, tak sucho jest.
Reklama
#2257246 22.03.2016 11:47:25
Z wierzbami to jest myśl! U mnie mam takie małe naturalne oczko wodne, a właściwie miałam, bo odkąd rozrosła sie nad nim właśnie wierzba, to wyschło... No, u mnie mogą byc tez inne jeszcze przyczyny, ale ta wierzba wydaje mi się głównym winowajcą...
#2257295 22.03.2016 12:43:25
Tak planowałam z wierzbami ,w ubiegłym roku przesadziłam jedną płaczącą przy domu, fajnie się przyjęła i rośnie kilka patyków ukorzeniłam.Mam też dostać patyków wierzb energetycznych-obsadzę jako żywopłot, znajomi tak zrobili.
Drzew starych trochę jest, one też ciągną wodę lecz w okresie zimowo-wiosennym wody nie potrzebują.
Latem w poprzednim sezonie była susza, było super bo rosło wszystko podlewałam sporadycznie.
Myślę też o olchach, osikach itp. pijących drzewach
Pati cała wieś jest dosyć mokra nawet Ci co wyżej też mają wodę, co niektórzy pozasypywali studnie i według mnie to zły pomysł.
Sasiedzi raczej mnie pocieszają, że to mija, wiem bo przecież tak było i w tamtym roku a może nawet gorzej.
Co niektórych podejrzewam o nieszczelne szamba, ale na razie tylko tych co mieszkają niżej ode mnie.Jak mają inni powyżej, nie wiem.
Najlepiej gdyby była cała wieś z kanalizacją.
Drzew starych trochę jest, one też ciągną wodę lecz w okresie zimowo-wiosennym wody nie potrzebują.
Latem w poprzednim sezonie była susza, było super bo rosło wszystko podlewałam sporadycznie.
Myślę też o olchach, osikach itp. pijących drzewach
Pati cała wieś jest dosyć mokra nawet Ci co wyżej też mają wodę, co niektórzy pozasypywali studnie i według mnie to zły pomysł.
Sasiedzi raczej mnie pocieszają, że to mija, wiem bo przecież tak było i w tamtym roku a może nawet gorzej.
Co niektórych podejrzewam o nieszczelne szamba, ale na razie tylko tych co mieszkają niżej ode mnie.Jak mają inni powyżej, nie wiem.
Najlepiej gdyby była cała wieś z kanalizacją.
"Wyhoduj w sercu zielone drzewa, z pewnością ptak na nich zaśpiewa".
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
#2257537 22.03.2016 21:08:56
Basiu...jejku ,współczuję Ci tej wody...
U nas na wsi, sąsiedzi od strony łąk i sadzawki cały tył najbardziej podmokłej działki mają obsadzony olchami
Nie wiem jak im się to spisuje,ale właśnie taki wierzbowo-olchowy pejzaż mamy po sąsiedzku ...ładny
U nas tez mokro po zimie,a ziemia gliniasta i przeważnie zalewa całą piwnicę, ale tylko na wiosnę tak jest 
U nas na wsi, sąsiedzi od strony łąk i sadzawki cały tył najbardziej podmokłej działki mają obsadzony olchami
Nie wiem jak im się to spisuje,ale właśnie taki wierzbowo-olchowy pejzaż mamy po sąsiedzku ...ładny
#2257604 23.03.2016 01:46:23
Basiu całe szczęście, że wyniki masz dobre. Teraz to chyba potrzeba tylko trochę czasu abyś wróciła do formy i za to trzymam kciuki. Popatrz, jak nie jedno zmartwienie to drugie. Jeszcze ten kleszcz jakby było mało innych problemów. Dobrze, że kuracja antybiotykowa w trakcie bo lepiej zapobiegać niż później leczyć. Koniecznie wyjedź na Święta bo należy Ci się troszkę oddechu od codziennych zmartwień a zmiana otoczenia i wejście w rolę gościa to zawsze jakaś odmiana a i odrobina wypoczynku. Należy Ci się to jak mało komu.
Nie zazdroszczę "wodnego" problemu.
Nie zazdroszczę "wodnego" problemu.
pozdrawiam, Janina
#2257707 23.03.2016 10:34:58
witaj Basiu- Ty jesteś nowoczesna dziewczyna
- niby wiem o czym mówisz,ale nie mam pojęcia jak to zrobić
syn mi pomaga.
Bardzo się cieszę
że wyniki wyszły Ci dobre, chociaż tu będziesz spokojna.
Ja też muszę zmienić endokrynologa - bo tylko narzeka jak to na zachodzie mają dobrze, a jemu tak źle - że nie widział jakie mam wyniki złe dopiero neurolog mi powiedziała
ale prywatnie też nie tak szybko, w lutym zapisałam się do kardiologa i dopiero na czerwiec
Moje zwierzaki też już znoszą kleszcze, nie było mrozu to to dziadostwo
będzie wszędzie, muszę kropelki kupić.
Z tym moczyskiem to Ci współczuję, u syna też tak jest, jak dwa dni leje to już mają bajorko, robili izolację fundamentów ale że mieszkają na górce to i woda szybciej schodzi.
Duuużo zdrówka i słoneczka życzę
Bardzo się cieszę
Ja też muszę zmienić endokrynologa - bo tylko narzeka jak to na zachodzie mają dobrze, a jemu tak źle - że nie widział jakie mam wyniki złe dopiero neurolog mi powiedziała
Moje zwierzaki też już znoszą kleszcze, nie było mrozu to to dziadostwo
Z tym moczyskiem to Ci współczuję, u syna też tak jest, jak dwa dni leje to już mają bajorko, robili izolację fundamentów ale że mieszkają na górce to i woda szybciej schodzi.
Duuużo zdrówka i słoneczka życzę
#2257741 23.03.2016 11:48:05
Basiu - dobrze, że znów jesteś, jak ja lubię czytać ten Twój wątek 
Niech Ci się uda świąteczny wyjazd - trzymam za to kciuki!
Niech Ci się uda świąteczny wyjazd - trzymam za to kciuki!
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2259831 26.03.2016 22:10:57
#2260187 27.03.2016 21:42:32
Dzięki Mysiu Małgosiu naprawdęęę???
Miło mi.
Niestety nie pojechałam do dzieci......
Lepiej, przemilczę powody
Zawitały do mojego stawu dzikie kaczki, para.Cieszę się
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Niestety nie pojechałam do dzieci......
Lepiej, przemilczę powody
Zawitały do mojego stawu dzikie kaczki, para.Cieszę się
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
"Wyhoduj w sercu zielone drzewa, z pewnością ptak na nich zaśpiewa".
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
#2260245 27.03.2016 22:53:39
Basieńko to chociaż kaczki będą pociechą na ten podmokły teren.
Poczytaj o brzozach czy one czasem tez nie osuszają podmokłych terenów a przy tym są urocze, szybko rosną.
Pozdrawiam i o wyjazd nie pytam
Poczytaj o brzozach czy one czasem tez nie osuszają podmokłych terenów a przy tym są urocze, szybko rosną.
Pozdrawiam i o wyjazd nie pytam
#2260692 28.03.2016 21:56:59
Krysiu nie pytaj.
Mam dobrą wiadomość, stare miejsce zaklepane!!! Znaleźli się bardzochętni.Młode małżeństwo, czekają na kredyt MDM(?) z banku.
Spokojnie i wciąż zwożę rośliny
Rowerem- niestety bo skuter wciąż nie odpala, choć był naprawiany
Proszę jeszcze NIE gratulować.... diabeł nie śpi
Miałam milczeć lecz język mnie świerzbił 
Mam dobrą wiadomość, stare miejsce zaklepane!!! Znaleźli się bardzochętni.Młode małżeństwo, czekają na kredyt MDM(?) z banku.
Spokojnie i wciąż zwożę rośliny
Proszę jeszcze NIE gratulować.... diabeł nie śpi
wpis edytowany 28.03.2016 22:00:43
"Wyhoduj w sercu zielone drzewa, z pewnością ptak na nich zaśpiewa".
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.