Reklama
Kompostownik i nie tylko, czyli jak dbać o ogród, wykorzystując mądrość przyrody
T#389811 W zgodzie z naturą
T#389811 W zgodzie z naturą
#1908392 03.08.2014 21:22:01
Jak to dobrze poczytać,że są na tym świecie rozsądni ludzie stosujący gnojówki,gnojowice itp
Istniej jednak pewna gupa klientów centrów ogrodniczych do których ni jak nie dociera że gnojówki są lepsze niż nawozy w kolorowych kartonikach-nie można im wytłumaczyć,ze nie ma sensu kupować nowozu do iglaków,do róż,do borówek itp każde w oddzielnym opakowaniu,zamiast tego wzięli by choć raz suszony obornik,a nie nawóz w kolorowym pudle który na wagę jest 10 razy tańszy
Istniej jednak pewna gupa klientów centrów ogrodniczych do których ni jak nie dociera że gnojówki są lepsze niż nawozy w kolorowych kartonikach-nie można im wytłumaczyć,ze nie ma sensu kupować nowozu do iglaków,do róż,do borówek itp każde w oddzielnym opakowaniu,zamiast tego wzięli by choć raz suszony obornik,a nie nawóz w kolorowym pudle który na wagę jest 10 razy tańszy
#1908581 04.08.2014 09:21:11
Marzenko79 sama wiesz, że nie ma co uszczęśliwiać ludzi na siłę. Mnie bawi nieustająco widok 4 (i więcej) kolorowych pudełek w koszyku (a na wszystkich skład - azot, potas ....) ale ....
Co kto lubi ....
"świnia orzech, małpa migdał" ...
Określona kiedyś mianem "starej wariatki wtykającej nos w nie swoje sprawy" - patrzę spokojniej na dziadków, którzy sypią sztuczności i leją opryski na roślinki , z których urocze wnusiaczki zrywają owocki ..... "z własnej działeczki"
paragraf 22
leszczyno jasne, że robi mi się siano ale , jak piszą dziewczyny - zbita kołderka, nic nie fruwa. Na rabaty sypię skąpiej i po miesiącu nie ma śladu po trawie.... he he he - trawy to u mnie najmniej. Bluszczyk kurdybanek, mlecz i koniczyna - one tworzą ściółkę. A wszystkie trzy roślinki są naszpikowane azotem, potasem, fosforem
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Co kto lubi ....
"świnia orzech, małpa migdał" ...
Określona kiedyś mianem "starej wariatki wtykającej nos w nie swoje sprawy" - patrzę spokojniej na dziadków, którzy sypią sztuczności i leją opryski na roślinki , z których urocze wnusiaczki zrywają owocki ..... "z własnej działeczki"
paragraf 22
leszczyno jasne, że robi mi się siano ale , jak piszą dziewczyny - zbita kołderka, nic nie fruwa. Na rabaty sypię skąpiej i po miesiącu nie ma śladu po trawie.... he he he - trawy to u mnie najmniej. Bluszczyk kurdybanek, mlecz i koniczyna - one tworzą ściółkę. A wszystkie trzy roślinki są naszpikowane azotem, potasem, fosforem
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 04.08.2014 09:24:47
pozdrawiam - Mariola
#1908698 04.08.2014 12:10:23
A ja mam ochotę wykorzystać upierdliwy chwast - szczawik rożkowaty, który mi się pleni w różance.
Zainspirował mnie do tego ostatnio mój R., który pewnego razu, słuchając mojego szczawikowego pomstowania, zapytał:
-A dlaczego ty go nie zostawisz w spokoju? Przecież on jest taki niziutki, byłby tu ładną roślinką okrywową.
I pomyślałam, że może racja, że nawet ładnie by wyglądała różanka z takim bordowym dywanikiem... Ładniejsze to, niż goła ziemia.
Co Wy na to? Czy taka szczawikowa kołderka może się różom spodobać?
No i byłaby to taka ilustracja dewizy: czego nie możesz się pozbyć, to pokochaj i uczyń z tego walor!
Zainspirował mnie do tego ostatnio mój R., który pewnego razu, słuchając mojego szczawikowego pomstowania, zapytał:
-A dlaczego ty go nie zostawisz w spokoju? Przecież on jest taki niziutki, byłby tu ładną roślinką okrywową.
I pomyślałam, że może racja, że nawet ładnie by wyglądała różanka z takim bordowym dywanikiem... Ładniejsze to, niż goła ziemia.
Co Wy na to? Czy taka szczawikowa kołderka może się różom spodobać?
No i byłaby to taka ilustracja dewizy: czego nie możesz się pozbyć, to pokochaj i uczyń z tego walor!
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#1908706 04.08.2014 12:17:15
Twój R ma rację, przecież on (szczawik
) ładny jest. Przestaję z nim walczyć, zwłaszcza że walka nie równa.
Gosia
#1909209 04.08.2014 23:45:27
Dziewczyny z tym szczawikiem to już plaga-sąsiadeczka z działki przytargała ze 3 lata temu roślinkę ze szkółki ,za darmoszkę był ten szczawik jako chwaścik w donicy i teraz rady nie może dać
Może pędzelkować toto?
#1909262 05.08.2014 06:38:57
Ja bym oczywiście szczawik zostawiła! Ale ja zostawiam różne rzeczy...kurdybanek, trawy łąkowe, jak mi się ładnie w rabatę wkomponują, mlecze i takie tam...
#1909351 05.08.2014 09:33:57
Pat z mlecza to można jakąś sałatkę nawet uczynić,kurdybanek ładny jest przecie.A trawy-no coś na jesienne kompozycje do wazonu musi rosnąć w ogrodzie
#1909765 05.08.2014 18:49:58
Gosiu - mam nadzieję, że nie zaszkodzimy różom; może ktoś się wypowie w tej kwestii...
Pat - ja też hołubię kurdybanek, bo on śliczny jest i pachnący! I nacieram nim pieczeń wieprzową. No i mam też takie wyczyny na koncie, jak hodowanie łopianu na środku ogrodu, z dokumentacją fotograficzną wszystkich faz rozwoju. Cóż to za piękny okaz był, no potężny! Tylko, że mi się wysiał po całym ogrodzie
Zostawiłam też w tym roku na froncie różanki kępkę pietruszki po byłym warzywniku, żeby sobie wytworzyła pędy kwiatostanowe. I urosła, a jakże, na ponad 2 metry - miałam pietruszkę - pomnik przyrody.
Marzenko - pędzelkować? W tym wątku? A fuj!
Pat - ja też hołubię kurdybanek, bo on śliczny jest i pachnący! I nacieram nim pieczeń wieprzową. No i mam też takie wyczyny na koncie, jak hodowanie łopianu na środku ogrodu, z dokumentacją fotograficzną wszystkich faz rozwoju. Cóż to za piękny okaz był, no potężny! Tylko, że mi się wysiał po całym ogrodzie
Zostawiłam też w tym roku na froncie różanki kępkę pietruszki po byłym warzywniku, żeby sobie wytworzyła pędy kwiatostanowe. I urosła, a jakże, na ponad 2 metry - miałam pietruszkę - pomnik przyrody.
Marzenko - pędzelkować? W tym wątku? A fuj!
wpis edytowany 05.08.2014 18:52:26
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#1910064 06.08.2014 07:46:57
roza333 pisze:
kurdybanek to lecznicze ziółko
też go mam
kurdybanek to lecznicze ziółko
No, to mój "trawnik" jest jedną wielką apteką. Kurdybanek - miejsce I, koniczyna - miejsce II, inne badziewie - miejsca III - XX, trawa w ilościach mizernych - gdzieś na końcu peletonu
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
pozdrawiam - Mariola
Reklama
#1910084 06.08.2014 08:38:44
Ja aż taką namiętnością to kurdybanka nie darzę, ale prezentuje się lepiej niż perz zdecydowanie, parę razy w roku mam akcję wyrywania, ja zaczyna rosnąć piętrowo, a tak nie ingeruję w jego żywot
Z produktów aptecznych i tak zdecydowanie więcej mam mlecza, no i cudnie mi się rozrasta podgarycznik przywleczony przypadkowo z ogrodu mamy...nie do uwierzenia, że z jednej małej kępki w dwa lata zarósł kilkanaście metrów kwadratowych 
#1910125 06.08.2014 09:08:54
Mariolu - ja też mam taki trawnik z całą apteką w składzie 
Pat - jak wyrywasz, to ususz parę listków, zimą natrzesz sobie karkóweczkę do pieczenia, to zobaczysz, jaki jest pożyteczny
W trawniku zapewne jest niepożądany - jeśli ktoś ma TRAWNIK. Natomiast fajnie wygląda na rabatach i na przykład podczas jesiennej reorganizacji nasadzeń, kiedy tworzyłam różankę w miejscu starego warzywnika, przeniosłam całe piękne kępy tego kurdybanka, bo był naprawdę wyjątkowo okazały. Ponieważ zniknął płotek, po którym się wspinał, to dostał miejscowkę na "plecach" różanki.
Pat - jak wyrywasz, to ususz parę listków, zimą natrzesz sobie karkóweczkę do pieczenia, to zobaczysz, jaki jest pożyteczny
W trawniku zapewne jest niepożądany - jeśli ktoś ma TRAWNIK. Natomiast fajnie wygląda na rabatach i na przykład podczas jesiennej reorganizacji nasadzeń, kiedy tworzyłam różankę w miejscu starego warzywnika, przeniosłam całe piękne kępy tego kurdybanka, bo był naprawdę wyjątkowo okazały. Ponieważ zniknął płotek, po którym się wspinał, to dostał miejscowkę na "plecach" różanki.
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#1911612 07.08.2014 22:18:21
Kolejny temat, który według mnie pasuje do tego wątku, to kalendarz biodynamiczny. Szczerze przyznam, że nie trzymam się terminów zbyt niewolniczo, bo nie zawsze jest to możliwe ze względu na pogodę i nie zawsze dysponuję czasem akurat wtedy, gdy są sprzyjające warunki dla jakichś prac.
Jadnak czasem uda mi się wcześniej zaplanować pewne prace i przeprowadzić je w odpowiednich terminach, na przykład wiosenne wysiewy. Zgodnie z terminem biodynamicznym chciałabym na przykład wkrótce zabrać się za sadzenie truskawek, które będę przenosić z ogrodu na pole.
Korzystam zawsze z
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
kalendarza.
Co dziwne, porównywałam różne kalendarze biodynamiczne i zdarzało się, że podawały sprzeczne dane!
Czy korzystacie z kalendarza biodynamicznego? Sprawdza się w Waszych ogrodach?
Ups! A przecież w tym "moim" kalendarzu jest błędnie podany termin sierpniowej pełni! I co teraz?
Jadnak czasem uda mi się wcześniej zaplanować pewne prace i przeprowadzić je w odpowiednich terminach, na przykład wiosenne wysiewy. Zgodnie z terminem biodynamicznym chciałabym na przykład wkrótce zabrać się za sadzenie truskawek, które będę przenosić z ogrodu na pole.
Korzystam zawsze z
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
kalendarza.
Co dziwne, porównywałam różne kalendarze biodynamiczne i zdarzało się, że podawały sprzeczne dane!
Czy korzystacie z kalendarza biodynamicznego? Sprawdza się w Waszych ogrodach?
Ups! A przecież w tym "moim" kalendarzu jest błędnie podany termin sierpniowej pełni! I co teraz?
wpis edytowany 07.08.2014 22:20:22
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#1911793 08.08.2014 07:10:34
Dzień zaczynam zawsze od tej stronki: http://www.rytmnatury.pl/kalendarz-ksiezycowy Niestety, tak jak u Małgosi, nie zawsze się to przekłada na realizację lecz staram się dopasować
Udaje mi się zawsze dbać o 'siebie' w rytmie natury... farbowanie, pielęgnacja, pazurki.... I koszenie trawy
ciecie drzew, sadzenie....
#1911831 08.08.2014 08:33:25
Basiu - dzięki za link, kiedyś przeglądałam tę stronę, ale później jakoś o niej zapomniałam.
Hmmm... i tu jest dobrze oznaczona pełnia, a w tamtym... no nie wiem, strasznie mnie to pomięszało!
Hmmm... i tu jest dobrze oznaczona pełnia, a w tamtym... no nie wiem, strasznie mnie to pomięszało!
wpis edytowany 08.08.2014 08:33:56
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#1913966 10.08.2014 17:26:43
Kochane jesteście z tym kompostowym wątkiem na kompostowniku. Chyba to jest mój najulubieńszy wątek...
To pokażę jeszcze kawałek mojego kompostownika i miejsce po poprzednim, który opanowały dynie, niestety ozdobne tylko, bo zabiły jadalną, a teraz powoli zaduszają cukinie
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
To pokażę jeszcze kawałek mojego kompostownika i miejsce po poprzednim, który opanowały dynie, niestety ozdobne tylko, bo zabiły jadalną, a teraz powoli zaduszają cukinie
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
#1914110 10.08.2014 19:55:58
To jakieś mordercze te dynie...
#1915089 11.08.2014 21:03:02
Ja wszystko "rozłażące się" zwyczajnie "biere w dyby"
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Zwróćcie uwagę na przepiękny, plastyczany kompostownik, który od frontu robi klimacik czyściutkiej, zadbanej działki
Tuż obok, ukryty przed wzrokiem oglądaczy "ugdulony" z palet drugi - roboczy, pełen dobra wszelakiego.
Niebawem zacznie się u mnie jesienne przesadzanie roślin. Kompost z plastiku pójdzie do dołków, dobro wszelakie z palet - do plastiku i ...... proces zacznie się od nowa
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Zwróćcie uwagę na przepiękny, plastyczany kompostownik, który od frontu robi klimacik czyściutkiej, zadbanej działki
Tuż obok, ukryty przed wzrokiem oglądaczy "ugdulony" z palet drugi - roboczy, pełen dobra wszelakiego.
Niebawem zacznie się u mnie jesienne przesadzanie roślin. Kompost z plastiku pójdzie do dołków, dobro wszelakie z palet - do plastiku i ...... proces zacznie się od nowa
pozdrawiam - Mariola
#1915402 12.08.2014 09:34:17
Ale super wątek założyłaś Małgosiu To łopian jeszcze gdzieś w Polsce występuje? Ostatni raz widziałam go ze 30 lat temu...
Jeśli chodzi o obierki ziemniaków i skórki z bananów to pewien ogrodnik powiedział mi kiedyś, że to bardzo cenny materiał na kompost, bo zawierają moc potasu. Nigdy mi ziemniak z obierków nie wyrósł, za to wyrósł mi krzaczek pomidora tak dorodny, ze od tamtej pory w kompostowej skrzynce sadzę pomidory. U mnie to mało profesjonalny kompostownik, takie tam badziewne skrzyneczki, ale bardzo, bardzo doceniam ich zawartość.
Jeśli chodzi o obierki ziemniaków i skórki z bananów to pewien ogrodnik powiedział mi kiedyś, że to bardzo cenny materiał na kompost, bo zawierają moc potasu. Nigdy mi ziemniak z obierków nie wyrósł, za to wyrósł mi krzaczek pomidora tak dorodny, ze od tamtej pory w kompostowej skrzynce sadzę pomidory. U mnie to mało profesjonalny kompostownik, takie tam badziewne skrzyneczki, ale bardzo, bardzo doceniam ich zawartość.
Joasia
#1915403 12.08.2014 09:36:52
Ja też właśnie odkryłam, że w moim kompoście rosną dwa pomidory. Ciekawe co z nich wyrośnie.
Aśka
Po godzinach
Po godzinach
Reklama
Kompostownik i nie tylko, czyli jak dbać o ogród, wykorzystując mądrość przyrody
T#389811 W zgodzie z naturą
T#389811 W zgodzie z naturą
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.