Reklama
#2196020 31.10.2015 16:49:20
Zuzka roleta cudna zawsze marzyło mi się mieć taką w sypialni, sama nie odważyłam się uszyć..jakoś brak chęci by spróbować 
aż zgłodniałam od tych potraw..oo dobrze zjeść a potem zalec w łożu z literaturą..
z Kredki to potężna baba jest..ile ona waży? ok 45 kg tak przypuszczam..
i chyba ściemniała albo mi się wydaje..
aż zgłodniałam od tych potraw..oo dobrze zjeść a potem zalec w łożu z literaturą..
z Kredki to potężna baba jest..ile ona waży? ok 45 kg tak przypuszczam..
i chyba ściemniała albo mi się wydaje..
wpis edytowany 31.10.2015 16:49:36
Daria
WIEŚ POD BOREM..
WIEŚ POD BOREM..
#2196032 31.10.2015 17:34:51
Dario myślę, że dla Ciebie takie rolety to bułka z masłem
Kredka jest rozmiarowo spora, głównie to futro,skóra, mięśnie i kości. Oraz pstro w głowie
Wszystko to razem waży ok. 23 kg. Wersja zimowa jest faktycznie nieco ciemniejsza, masz oko 
Jeszcze kilka fotek późnojesiennego kwiecia
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Kredka jest rozmiarowo spora, głównie to futro,skóra, mięśnie i kości. Oraz pstro w głowie
Jeszcze kilka fotek późnojesiennego kwiecia
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
#2196035 31.10.2015 17:48:09
Zuziu - jak zwykle, Twoje pisanie powoduje, że żyć się chce, choćby się już miało nie chcieć! Ach, ja ja bym chciała, żeby ktoś coś kiedyś dla mnie ugotował, a tymczasem taka karma, że to ja jestem od gotowania 
Piękne jesienne fotki, a z tą roletą... nie da się jej tam jakoś "zredukować", żeby koroneczka ładnie się pokazała?
Piękny macie ten kredens i tak miło wygląda piec, z widocznym spod blachy ogniem!
A co to jest tam na kredensie, takie naczynie na trzech nóżkach, z wystającym jakby uchwytem?
Zuziu - kiedy zaczęłam robić sama_wiesz_co (bo zaczęłam!), myślałam o październikowym terminie, ale niestety, powrót na studia i podwojenie gęstości zaludnienia w naszym domu przerosło mnie i nic z tego terminu nie wyszło. Co się odwlecze...
Piękne jesienne fotki, a z tą roletą... nie da się jej tam jakoś "zredukować", żeby koroneczka ładnie się pokazała?
Piękny macie ten kredens i tak miło wygląda piec, z widocznym spod blachy ogniem!
A co to jest tam na kredensie, takie naczynie na trzech nóżkach, z wystającym jakby uchwytem?
Zuziu - kiedy zaczęłam robić sama_wiesz_co (bo zaczęłam!), myślałam o październikowym terminie, ale niestety, powrót na studia i podwojenie gęstości zaludnienia w naszym domu przerosło mnie i nic z tego terminu nie wyszło. Co się odwlecze...
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2196117 31.10.2015 20:35:27
Małgoś myślę sobie, że ta Twoja i moja karma jest całkiem w porządeczku
No a co do gotowania, to jak się pichci tak pysznie jak Ty, to grzech byłoby z kuchni wyganiać 
Naczynie owe, przyznam się, nie wiem do czego służy. To taki rodzaj tygielko-rondelka, W. przytaszczył je kiedyś z bazaru staroci.
Roletę rozwinęłam właśnie do tego momentu, aż koronka dotknęła parapetu. Powoduje to powstanie takiej fałdki, ale trudno.
Kochana, spokojnie. Wrócisz do tego w stosownym czasie
A tymczasem w niedzielę, której opis stanowić będzie cz.III i ostatnią tej relacji, obudziły mnie nie odgłosy polowania z nagonką a coś w rodzaju blasku słonecznego. Otworzyłam szerzej oczy chcąc sprawdzić skąd to przywidzenie. Za oknem mgła spowijała wszystko. Jednak była ona rozświetlona delikatnymi promieniami słońca! Pogoda zmieniła się diametralnie.
W. rozpalał pod kuchnią i pokrzykiwał, że idziemy dziś do lasu na grzyby. Co prawda zapomniał zapytać Bożenkę, czy grzyby w ogóle są, ale sprawdzi to empirycznie. Ja na to, że może on idzie i ewentualnie Kredka, ale ja zostaję, bo jest robota w ogrodzie, Kicia zostaje, bo... też ma robotę, a w ogóle wyjeżdżamy najpóźniej o 16.00 i czasu wobec tego niewiele.
Wygrzebałam się z łóżka, założyłam szlafrok i gumofilce, złapałam aparat i ruszyłam uwieczniać piękny poranek. Było chłodno i mokro, ale zapowiadał się słoneczny dzień.
Przed domem, za płotem i w ogrodzie:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Mokre trawy po prostu skrzyły się w słońcu
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Pobojowisko po naszej wczorajszej działalności na byłym kartoflisku i okolicach. No, nie wygląda to na dekoracyjną rabatę, prawdę mówiąc w ogóle nie wygląda to na rabatę
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Wróciłam do domu, gdzie W. już pitrasił jajecznicę. Zjedliśmy śniadanie, W. ubrał się, ubrał psa i razem wyruszyli na grzybobranie. Przed wyjściem przykazał mi podlać wszystkie posadzone rośliny.
Ja cyknęłam to, co wisiało w oknach od wczoraj
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Następnie ubrałam się w strój ogrodniczy i wyciągnęłam wąż. Podlałam najpierw to, co rosło przy oborze, potem przemieściłam się w okolice angielskiej. Ponieważ W. z grubsza wytyczył szlak komunikacyjny pomiędzy kartofliskiem a angielską, postanowiłam poprawić nieco kształt tych poletek wyrywając trawsko i orząc motyką wolne od chwastów przestrzenie między roślinami. Wówczas i przyszła ścieżka byłaby lepiej widoczna.
Lałam sobie wodę i rozkoszowałam się ciszą, błękitnym niebem i słońcem. Potem chwyciłam motykę i przeorałam kartoflisko, potem dokończyłam odchwaszczanie angielskiej
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
W pewnym momencie usłyszałam miauczenie. Trzy metry ode mnie siedziała miejscowa kicia i chcąc zwrócić moją uwagę pomiaukiwała w moją stronę. Poszłam do domu po puszkę kociego żarcia, kicia galopem za mną. Nakarmiłam potwora i usiadłam na ganku
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Kolejny gość
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Zrobiłam sobie herbatę i siedząc w słońcu gapiłam się przed siebie. Oto mój axis mundi-pępek świata
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Natchnęło mnie, żeby jeszcze oczyścić fragment pomiędzy jabłonkami, na granicy angielskiej. W odchwaszczonych plackach ziemi były tam posadzone dwie róże: That's Jazz i jeszcze jedna, kilka liliowców i powojnik. Teraz bujnęły się tam pokrzywy i taka trawa tworząca duże kępy, które jednak dość łatwo się wyrywa. Przez pół godziny ryłam zajadle i odrzucając wyrwane zielsko na kupę. Ogarnęłam ten fragment pozostawiając tylko dwie czy trzy największe kępy trawska oraz odrost robinii, z którym nie mogłam sobie poradzić.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Nadciągnął W. z Kredką, grzyby mieli, ale raczej ilości skromne i wyłącznie podgrzybki. W. postanowił, że część pójdzie do kapusty, a część po zblanszowaniu zabierzemy do domu na sos grzybowy.
Obejrzał skutki pozostawienia mnie w ogrodzie bez nadzoru i poproszony o wyrwanie robinii stwierdził, że trzeba toto zakatrupić chemią. Wzniosłam oczy ku niebu, ale chytrze stwierdziłam, że ona się ledwo trzyma ziemi, ale nie mam już siły walczyć z nią, więc może W. spróbuje wyrwać krzak i będzie z głowy. W. z ciekawości chyba dziabnął motyką, badyl gibnął się, ale nie puścił. W. przyniósł zatem siekierę, dziabnął w kilku miejscach i badyl wylazł wraz z gigantycznie długim korzeniem przypominającym węża. Zachęcony sukcesem zamachnął się na trawsko, powyrywał elegancko to, czego ja nie ruszyłam i gestem zwycięzcy oddał mi motykę.
Poszedł następnie posadzić jeszcze jedną jarzębinę jadalną, a następnie usiadł przed domem i zabrał się za czyszczenie grzybów.
Ja opłukałam ręce, wzięłam aparat i poszłam sobie spacer wokół domu. Kredka najpierw ryła kolejne dziury w okolicach Albiczukowskiego w poszukiwaniu nornic zapewne
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Potem zaległa sobie na słoneczku na świeżo zrytym terenie
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Obiecana pietruszka z warzywnika
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Albiczukowski w słońcu
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Za płotem
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Chatka
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
W. pichcił kapustę, której zapach rozchodził się w promieniu kilkudziesięciu metrów. Do kapusty były ziemniaczki własnego chowu, co prawda rozmiarem przypominały większe orzechy, ale zawsze "swojskie"
Zjedliśmy po talerzu tych delicji a resztę zapakowałam do wywiezienia do domu. Niestety nie mam zaufania do dostaw prądu a zatem zamrożenie części potraw w zamrażalniku nie jest rozwiązaniem. Raz pokusiłam się o zamrożenie całkiem pokaźnego zbioru grzybów i niestety wszystko szlag trafił, bo najwidoczniej nie było prądu jakiś czas, grzyby się rozmroziły i były do wywalenia. Zatem wszystko, co nie zjedzone zabieramy do miasta.
Po obiedzie jak zwykle pakowanie i ogarnianie domu. W. załadował owies u Bożenki i spakował dobytek. O dziwo wyruszyliśmy zgodnie z planem, po drodze odebraliśmy książki o Albiczuku od kolegi w Białej, który zakupił je dla nas, dzięki czemu nie musieliśmy wyjeżdżać jeszcze wcześniej, żeby zdążyć przed zamknięciem muzeum.
Droga początkowo bezproblemowa zrobiła się katastrofalnie zatłoczona po zjeździe z obwodnicy Mińska. Do lokalu wyborczego wpadłam na 15 minut przed zamknięciem...ale to i tak nie odwróciło biegu historii...
Co by nie jednak nie było, wrócimy na wiochę już w połowie listopada, a więc - do następnego razu!
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Naczynie owe, przyznam się, nie wiem do czego służy. To taki rodzaj tygielko-rondelka, W. przytaszczył je kiedyś z bazaru staroci.
Roletę rozwinęłam właśnie do tego momentu, aż koronka dotknęła parapetu. Powoduje to powstanie takiej fałdki, ale trudno.
Kochana, spokojnie. Wrócisz do tego w stosownym czasie
A tymczasem w niedzielę, której opis stanowić będzie cz.III i ostatnią tej relacji, obudziły mnie nie odgłosy polowania z nagonką a coś w rodzaju blasku słonecznego. Otworzyłam szerzej oczy chcąc sprawdzić skąd to przywidzenie. Za oknem mgła spowijała wszystko. Jednak była ona rozświetlona delikatnymi promieniami słońca! Pogoda zmieniła się diametralnie.
W. rozpalał pod kuchnią i pokrzykiwał, że idziemy dziś do lasu na grzyby. Co prawda zapomniał zapytać Bożenkę, czy grzyby w ogóle są, ale sprawdzi to empirycznie. Ja na to, że może on idzie i ewentualnie Kredka, ale ja zostaję, bo jest robota w ogrodzie, Kicia zostaje, bo... też ma robotę, a w ogóle wyjeżdżamy najpóźniej o 16.00 i czasu wobec tego niewiele.
Wygrzebałam się z łóżka, założyłam szlafrok i gumofilce, złapałam aparat i ruszyłam uwieczniać piękny poranek. Było chłodno i mokro, ale zapowiadał się słoneczny dzień.
Przed domem, za płotem i w ogrodzie:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Mokre trawy po prostu skrzyły się w słońcu
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Pobojowisko po naszej wczorajszej działalności na byłym kartoflisku i okolicach. No, nie wygląda to na dekoracyjną rabatę, prawdę mówiąc w ogóle nie wygląda to na rabatę
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Wróciłam do domu, gdzie W. już pitrasił jajecznicę. Zjedliśmy śniadanie, W. ubrał się, ubrał psa i razem wyruszyli na grzybobranie. Przed wyjściem przykazał mi podlać wszystkie posadzone rośliny.
Ja cyknęłam to, co wisiało w oknach od wczoraj
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Następnie ubrałam się w strój ogrodniczy i wyciągnęłam wąż. Podlałam najpierw to, co rosło przy oborze, potem przemieściłam się w okolice angielskiej. Ponieważ W. z grubsza wytyczył szlak komunikacyjny pomiędzy kartofliskiem a angielską, postanowiłam poprawić nieco kształt tych poletek wyrywając trawsko i orząc motyką wolne od chwastów przestrzenie między roślinami. Wówczas i przyszła ścieżka byłaby lepiej widoczna.
Lałam sobie wodę i rozkoszowałam się ciszą, błękitnym niebem i słońcem. Potem chwyciłam motykę i przeorałam kartoflisko, potem dokończyłam odchwaszczanie angielskiej
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
W pewnym momencie usłyszałam miauczenie. Trzy metry ode mnie siedziała miejscowa kicia i chcąc zwrócić moją uwagę pomiaukiwała w moją stronę. Poszłam do domu po puszkę kociego żarcia, kicia galopem za mną. Nakarmiłam potwora i usiadłam na ganku
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Kolejny gość
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Zrobiłam sobie herbatę i siedząc w słońcu gapiłam się przed siebie. Oto mój axis mundi-pępek świata
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Natchnęło mnie, żeby jeszcze oczyścić fragment pomiędzy jabłonkami, na granicy angielskiej. W odchwaszczonych plackach ziemi były tam posadzone dwie róże: That's Jazz i jeszcze jedna, kilka liliowców i powojnik. Teraz bujnęły się tam pokrzywy i taka trawa tworząca duże kępy, które jednak dość łatwo się wyrywa. Przez pół godziny ryłam zajadle i odrzucając wyrwane zielsko na kupę. Ogarnęłam ten fragment pozostawiając tylko dwie czy trzy największe kępy trawska oraz odrost robinii, z którym nie mogłam sobie poradzić.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Nadciągnął W. z Kredką, grzyby mieli, ale raczej ilości skromne i wyłącznie podgrzybki. W. postanowił, że część pójdzie do kapusty, a część po zblanszowaniu zabierzemy do domu na sos grzybowy.
Obejrzał skutki pozostawienia mnie w ogrodzie bez nadzoru i poproszony o wyrwanie robinii stwierdził, że trzeba toto zakatrupić chemią. Wzniosłam oczy ku niebu, ale chytrze stwierdziłam, że ona się ledwo trzyma ziemi, ale nie mam już siły walczyć z nią, więc może W. spróbuje wyrwać krzak i będzie z głowy. W. z ciekawości chyba dziabnął motyką, badyl gibnął się, ale nie puścił. W. przyniósł zatem siekierę, dziabnął w kilku miejscach i badyl wylazł wraz z gigantycznie długim korzeniem przypominającym węża. Zachęcony sukcesem zamachnął się na trawsko, powyrywał elegancko to, czego ja nie ruszyłam i gestem zwycięzcy oddał mi motykę.
Poszedł następnie posadzić jeszcze jedną jarzębinę jadalną, a następnie usiadł przed domem i zabrał się za czyszczenie grzybów.
Ja opłukałam ręce, wzięłam aparat i poszłam sobie spacer wokół domu. Kredka najpierw ryła kolejne dziury w okolicach Albiczukowskiego w poszukiwaniu nornic zapewne
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Potem zaległa sobie na słoneczku na świeżo zrytym terenie
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Obiecana pietruszka z warzywnika
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Albiczukowski w słońcu
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Za płotem
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Chatka
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
W. pichcił kapustę, której zapach rozchodził się w promieniu kilkudziesięciu metrów. Do kapusty były ziemniaczki własnego chowu, co prawda rozmiarem przypominały większe orzechy, ale zawsze "swojskie"
Po obiedzie jak zwykle pakowanie i ogarnianie domu. W. załadował owies u Bożenki i spakował dobytek. O dziwo wyruszyliśmy zgodnie z planem, po drodze odebraliśmy książki o Albiczuku od kolegi w Białej, który zakupił je dla nas, dzięki czemu nie musieliśmy wyjeżdżać jeszcze wcześniej, żeby zdążyć przed zamknięciem muzeum.
Droga początkowo bezproblemowa zrobiła się katastrofalnie zatłoczona po zjeździe z obwodnicy Mińska. Do lokalu wyborczego wpadłam na 15 minut przed zamknięciem...ale to i tak nie odwróciło biegu historii...
Co by nie jednak nie było, wrócimy na wiochę już w połowie listopada, a więc - do następnego razu!
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 31.10.2015 20:50:20
#2196147 31.10.2015 21:29:46
Jak w raju
Piękna chatka.. swojsko i przyjemnie.Roleta pasuje jak ulał
Mam pytanie odnośnie okien ,bo są nowe prawda? Jaka to firma,jaki wymiar i czy ta obróbka zakupiona wraz z nimi? No i najważniejsze drogie były?
Cudowne są!
Buziaki!
Piękna chatka.. swojsko i przyjemnie.Roleta pasuje jak ulał
Mam pytanie odnośnie okien ,bo są nowe prawda? Jaka to firma,jaki wymiar i czy ta obróbka zakupiona wraz z nimi? No i najważniejsze drogie były?
Cudowne są!
Buziaki!
#2196166 31.10.2015 21:59:11
Danusiu fajnie, że wpadłaś do mnie. Okna owszem, nowe. Zamówione wraz z drzwiami w firmie Serhej z Łomaz. Obróbki też robili. Wszystko razem kosztowało ok. 12 tysiecy, co jak na wyroby z drewna nie jest chyba wygórowaną ceną.
Jak chcesz zobaczyć i poczytać reportaż z montażu - zapraszam na str. 35. Obróbki i parapety zewnętrzne były montowane nieco później - relacja na str. 43.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Jak chcesz zobaczyć i poczytać reportaż z montażu - zapraszam na str. 35. Obróbki i parapety zewnętrzne były montowane nieco później - relacja na str. 43.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 31.10.2015 22:14:27
#2196285 01.11.2015 08:12:59
Wracajcie tam prędko, bo niedosyt czuję! Szybko Wam (i nam przy okazji) pobyt zleciał
Okna przecudnie wyszły! Aż przez moment zadumałam się, czy by jednak lenia i pewnych niedostatków technicznych nie przewalczyć i nie spróbować sobie takich uszyć, ale potem przypomniałam sobie, jak wyglądały najprostsze, teoretycznie prostokątne zasłony, które uszyłam i...jednak będę się zachwycać zdalnie Waszymi
No i całokształty, z kuchnią na czele, jak zawsze piękne i prawdziwe! Tak wygląda kuchnia z której się korzysta, a nie tylko traktuje nabłyszczaczem do zdjęć w piśmie wnętrzarskim
I zdecydowanie więcej w niej ducha niż w tamtych aranżacjach!
Okna przecudnie wyszły! Aż przez moment zadumałam się, czy by jednak lenia i pewnych niedostatków technicznych nie przewalczyć i nie spróbować sobie takich uszyć, ale potem przypomniałam sobie, jak wyglądały najprostsze, teoretycznie prostokątne zasłony, które uszyłam i...jednak będę się zachwycać zdalnie Waszymi
#2196321 01.11.2015 08:56:56
Zazdraszczam okrutnie tych cudnych rolet
Jak zwykle pokazałaś wiejski pobyt z zegarmistrzowską dokładnością. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą jarzębiną jadalną, lecę o niej poczytać. Jak orzech pójdzie do ścięcia, to rudzielec nie będzie wdzięczny za brak orzeszków..... Posadzicie nowego?
#2196385 01.11.2015 11:46:50
Zuza tylko 23 kg wygląda na więcej
ta masz racje, mam oko to chyba rodzaj jakiegoś uzdolnienia czy cus 
te widoczki za płotem jakże bliskie sercu memu..uwielbiam takie klimaty
wiewiór wygląda na dorosłą sztukę
a orzeszki zostawiłas? 
tez prowiant pakuję do domu,również nie mam zaufania czy prąd wyłączą czy strzeli moja stara lodówka
wkurza mnie to, bo potem zabieram keczupy,musztardy i inne napoczęte artykuły..
a na czyj dom ty patrzysz z okna w salonie?
te widoczki za płotem jakże bliskie sercu memu..uwielbiam takie klimaty
wiewiór wygląda na dorosłą sztukę
tez prowiant pakuję do domu,również nie mam zaufania czy prąd wyłączą czy strzeli moja stara lodówka
a na czyj dom ty patrzysz z okna w salonie?
Daria
WIEŚ POD BOREM..
WIEŚ POD BOREM..
Reklama
#2196394 01.11.2015 11:59:23
Dziękuję za namiary ...zapisałam sobie ,bo całkiem prawdopodobne, że skorzystam z ich usług.Zakochałam się w tych oknach.Czy pamiętasz może jaki wymiar ma to pojedyncze okno z roletą ?I mam jeszcze pytanie ,czy jak zapiszę sobie fotkę a później zlecę do zrobienia identyczne okna to obrazisz się na mnie?
Znalazłam też drzwi wewnętrzne w podobnym stylu .Domek ,który będę budowała jest malutki i muszę go rozświetlić białą stolarką.
Teraz na jesień będę miała więcej czasu na nadrobienie moich ulubionych wątków
Znalazłam też drzwi wewnętrzne w podobnym stylu .Domek ,który będę budowała jest malutki i muszę go rozświetlić białą stolarką.
Teraz na jesień będę miała więcej czasu na nadrobienie moich ulubionych wątków
#2196446 01.11.2015 13:14:58
Pat czas nam przeleciał błyskiem. Ale już się szykujemy na kolejny weekend, bo robimy sobie most ze świętem 11-go listopada.
No właśnie, niby to wydaje się proste na pozór, żadnych marszczeń czy falbanek, ale do uszycia wredne. Ja w ogóle nie rozważam możliwości szycia czegokolwiek ze swoimi zdolnościami manualnymi, więc skazana jestem na gotowce.
Basiu teraz czeka mnie wymyślanie co na pozostałe okna
Kusi mnie jednak zamówić do sypialni na drugie okno, to od ulicy taką samą roletę...
Jarzębina to jedna z tych odmian Miczurinowskich. Nie pamiętam która. Nazywamy je jadalnymi, bo można z nich robić przetwory.
No, jak zwykle coś pominęłam w relacji: zapomniałam, że w sobotę wyszła do mnie mała myszka zza lodówki i usiadła na środku podłogi wpatrując się we mnie. Nie uciekała, robiła wrażenie jakby zdesperowanej czy zrezygnowanej. Takie mysie dziecko. Żal mi się jej zrobiło, no zabić takie coś to serca trzeba nie mieć. Nakryłam ją słoikiem i wyniosłam na dwór. Trudno, hodować jej nie będę, ale życia pozbawić niepodobna.
Przy okazji porządków namierzyłam dwie szpary w deskach w podłodze, a ślady naokoło niezbicie świadczyły o tym, że tamtędy liczne rodziny braci i sióstr mniejszych przemieszczały się do wnętrza domu. W. wyciął z blachy stosowne kawałki i mało estetycznie, ale mam nadzieję, że skutecznie, zablokowaliśmy nielegalne przejścia.
Orzechów mamy jeszcze dwie sztuki!
Dario orzechy w części zabraliśmy, ale większość została. Widoki bardzo lubię, bo nie mając gęstej zabudowy dookoła czuje się przestrzeń.
Dom w kolorze żółtym to dom Bożenki.
Danusiu no co Ty?! Jakie obrazisz? Już poleciłam tę firmę innej forumce Joasi atce i skorzystała, więc czemu Tobie miałabym żałować? Fachowców mają dobrych, na robocie się znają, więc niech mają klientów
Na maila wyślę Ci rysunek z wymiarami wszystkich okien i drzwi.
No właśnie, niby to wydaje się proste na pozór, żadnych marszczeń czy falbanek, ale do uszycia wredne. Ja w ogóle nie rozważam możliwości szycia czegokolwiek ze swoimi zdolnościami manualnymi, więc skazana jestem na gotowce.
Basiu teraz czeka mnie wymyślanie co na pozostałe okna
Jarzębina to jedna z tych odmian Miczurinowskich. Nie pamiętam która. Nazywamy je jadalnymi, bo można z nich robić przetwory.
No, jak zwykle coś pominęłam w relacji: zapomniałam, że w sobotę wyszła do mnie mała myszka zza lodówki i usiadła na środku podłogi wpatrując się we mnie. Nie uciekała, robiła wrażenie jakby zdesperowanej czy zrezygnowanej. Takie mysie dziecko. Żal mi się jej zrobiło, no zabić takie coś to serca trzeba nie mieć. Nakryłam ją słoikiem i wyniosłam na dwór. Trudno, hodować jej nie będę, ale życia pozbawić niepodobna.
Przy okazji porządków namierzyłam dwie szpary w deskach w podłodze, a ślady naokoło niezbicie świadczyły o tym, że tamtędy liczne rodziny braci i sióstr mniejszych przemieszczały się do wnętrza domu. W. wyciął z blachy stosowne kawałki i mało estetycznie, ale mam nadzieję, że skutecznie, zablokowaliśmy nielegalne przejścia.
Orzechów mamy jeszcze dwie sztuki!
Dario orzechy w części zabraliśmy, ale większość została. Widoki bardzo lubię, bo nie mając gęstej zabudowy dookoła czuje się przestrzeń.
Dom w kolorze żółtym to dom Bożenki.
Danusiu no co Ty?! Jakie obrazisz? Już poleciłam tę firmę innej forumce Joasi atce i skorzystała, więc czemu Tobie miałabym żałować? Fachowców mają dobrych, na robocie się znają, więc niech mają klientów
Na maila wyślę Ci rysunek z wymiarami wszystkich okien i drzwi.
wpis edytowany 01.11.2015 13:38:11
#2196483 01.11.2015 16:12:12
Zuziu, ja też odbijam kartę i zmykam do roboty, bo od wczoraj jestem obłożona książkami, których nawet nie tknęłam. Okna piękne fartuszki mają i ta zakładka wcale a wcale nie przeszkadza 
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2196520 01.11.2015 18:23:41
Chyba nikt nie rozpoznał roślinki na warzywniku. Czy to nie jarmuż ?
Pozdrawiam,
Joanna
Joanna
#2196533 01.11.2015 18:42:40
Mnie też się wydaje że to jarmuż , zapomniałam napisać rano ja zwykle czytam sobie wątek Zuzi wieczorową porą w telefonie a pisać jest bardzo niewygodnie.
wpis edytowany 01.11.2015 18:45:49
#2196535 01.11.2015 18:47:29
Małgoś a ja na dziś już po robocie 
Joasiu, Misiu tak! To jarmuż
Świetnie rozpoznałyście 
Joasiu, Misiu tak! To jarmuż
#2196536 01.11.2015 18:47:46
Zuziu jak zwykle opis pobytu zachwycający i zdjęcia oczywiście też trzymają klasę. Ale dla Ciebie to norma i byłabym chyba mocno zdziwiona, gdyby któryś z pobytów został opisany w nieciekawy czy nudny sposób. Pisz, pisz nasza prywatna autorko nam na pociechę.
Piękne rolety a i kuchenne okno zyskało śliczne wykończenie. Niedługo kolacja i może dlatego tak się rozmarzyłam czytając o żeberkach i ogórkowej. A później jeszcze te suszące się kiełbaski!
Współczuję sprzątania po najeździe gryzoni. Ta myszka musiała być w szoku jeśli udało Ci się przykryć ją słoikiem. Też nie potrafiłabym jej zabić.
Piękne rolety a i kuchenne okno zyskało śliczne wykończenie. Niedługo kolacja i może dlatego tak się rozmarzyłam czytając o żeberkach i ogórkowej. A później jeszcze te suszące się kiełbaski!
Współczuję sprzątania po najeździe gryzoni. Ta myszka musiała być w szoku jeśli udało Ci się przykryć ją słoikiem. Też nie potrafiłabym jej zabić.
pozdrawiam, Janina
#2196663 01.11.2015 23:48:39
Zuziu na relacje z Twoich pobytów czekam jak na odcinek serialu (ten który lubię) piękna roleta na jeszcze piękniejszych oknach , ślicznie macie w domku ..przytulnie i aż przykro wyjeżdżać...
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
#2196922 02.11.2015 15:13:12
Tak sobie czytałam CD, który właśnie nastąpił gotując...ogórkową
Na poprzedniej stronie wśród prasy zauważyłam Ekologiczny Poradnik Księżycowy Przybylaków - muszę kupić, a w natłoku obowiązków zupełnie o nim zapomniałam.
Bardzo podobają mi się rolety z koroneczką, nic lepszego nie mogłaś wymyślić na to okno w sypialni!
Na poprzedniej stronie wśród prasy zauważyłam Ekologiczny Poradnik Księżycowy Przybylaków - muszę kupić, a w natłoku obowiązków zupełnie o nim zapomniałam.
Bardzo podobają mi się rolety z koroneczką, nic lepszego nie mogłaś wymyślić na to okno w sypialni!
Maria
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.