Basiu, no do znudzenia powtarzam, że marzenia spełniają się tym chcącym, odważnym, przedsiębiorczym i pracowitym

Ogromnie się cieszę, że od momentu, jak mi wysłałaś na maila "w tajemnicy" fotki upatrzonego domku, wydarzyły się rzeczy epokowe i niezwykle budujące, dosłownie i w przenośni

Cebulki wypchnięte z ziemi przysyp. Ja tam azalii nie okrywam.
Ja też sobie kupiłam nawilżacze! Pochwalę się wieczorem u siebie.