Dzień dobry! Słoneczko wstało, 22 stopnie za oknem, szans na ochłodzenie brak

Zaczynamy zatem kolejny dzień narzekania na lipcowe upały
Basiu, i co że lipiec? Jak się człowiek kiwa nad basenem spławiając dzieci, to trzeba czymś ręce zająć

Frywolitek próbowałam, ale leworęczna jestem i nikt nie jest w stanie mnie nauczyć

A do haftu krzyzykowego już oczy i palce nie te niestety...
No to zostawiam napoje, zimne raczej, zważywszy na aurę i budzimy się!
Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka
Wiejski eksperyment 1Wiejski eksperyment 2