grazka2211 pisze:
Toz to nie problem jak okno na parterze .Wtedy należy okno myc "po irlandzku " z zewnątrz .Po zadnych zlewach nie trzeba skakac

mariaewa pisze:
Zlewozmywak pod oknem to pomysł szatana.
Albo tego, kto nie myje okien.
Mam parapet 50cm. + blat 80 cm. Żeby umyć okna, musiałabym brykać po blatach , mając w miejscu " newralgicznym "zlewozmywak. Były na początku takie dizajnerskie przymiarki ale się zbyły i dzięki rozumowi.
Teraz też brykam ale bez " wody w kolanach ".
Zlewozmywak pod oknem to pomysł szatana.
Albo tego, kto nie myje okien.
Mam parapet 50cm. + blat 80 cm. Żeby umyć okna, musiałabym brykać po blatach , mając w miejscu " newralgicznym "zlewozmywak. Były na początku takie dizajnerskie przymiarki ale się zbyły i dzięki rozumowi.
Teraz też brykam ale bez " wody w kolanach ".
Toz to nie problem jak okno na parterze .Wtedy należy okno myc "po irlandzku " z zewnątrz .Po zadnych zlewach nie trzeba skakac
Grażynko, są okna " do sie " i " od sie ". W moim przypadku lałabym do kuchni gdyz okna otwierają się do sie.
Ale może to i dobry pomysł na domową nudę.