Reklama
#2327583 02.09.2016 12:27:54
boryna pisze:
No i te zaimki. Oczywiście Twój, Wasze itd. pisze się z wielkiej litery, żeby wyrazić szacunek dla rozmówcy, ale obserwuję coraz częściej , kiedy ktoś pisze Nasz, Mój. Pfff
No i te zaimki. Oczywiście Twój, Wasze itd. pisze się z wielkiej litery, żeby wyrazić szacunek dla rozmówcy, ale obserwuję coraz częściej , kiedy ktoś pisze Nasz, Mój. Pfff
Może na zasadzie " jesteś tego warta ". Trza się cenić.
#2327586 02.09.2016 12:30:00
mariaewa pisze:
Może na zasadzie " jesteś tego warta ". Trza się cenić.
boryna pisze:
No i te zaimki. Oczywiście Twój, Wasze itd. pisze się z wielkiej litery, żeby wyrazić szacunek dla rozmówcy, ale obserwuję coraz częściej , kiedy ktoś pisze Nasz, Mój. Pfff
No i te zaimki. Oczywiście Twój, Wasze itd. pisze się z wielkiej litery, żeby wyrazić szacunek dla rozmówcy, ale obserwuję coraz częściej , kiedy ktoś pisze Nasz, Mój. Pfff
Może na zasadzie " jesteś tego warta ". Trza się cenić.
Otóż to, zatem Ja sobie jadę do szkoły po Moje dziecko a potem do pszedszkola (jak pisze córka starsza) po Moje Drugie Dziecko
#2327587 02.09.2016 12:30:32
[quote=mariaewa Trza się cenić.
[/quote]
No baaa
No baaa
Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
Gliniaste Ogro(do)wisko
#2327588 02.09.2016 12:31:47
Dobra, przestańcie, bo mi się na płacz zbiera
Ja ostatnio rozklejona jestem. Nie ma tego złego, pisze właśnie o miłości, więc jak znalazł
ale jednak... niewygodne dziadostwo 
#2327591 02.09.2016 12:34:22
Może nie Wiecie [ cenię Was ], że w latach walki z analfabetyzmem, do 18 roku życia, każdy musiał skończyć podstawówkę. Mój kolega z siódmej klasy miał 18 lat i aby otrzymać świadectwo, musiał przeczytać czytankę. Wstał, poczerwieniał, spocił się i krzyknął tytuł czytanki ... Jendyczka !. Tytuł brzmiał " Jedynaczka ".
Był potem dzielnicowym na mojej dzielni, jendyczką został na zawsze.
Był potem dzielnicowym na mojej dzielni, jendyczką został na zawsze.
#2327597 02.09.2016 12:42:27
A wiecie (Bea nie czytaj, bo się naprawdę poryczysz) co to jest "sokolip"? Otóż ja nie wiedziałam, a miałam kupić. Na szczęście w hurtowni znali tego kafelkarza, więc litościwie sprzedali mi cokolik 
Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
Gliniaste Ogro(do)wisko
#2327598 02.09.2016 12:48:51
Dobre! 
A ja podnosze Mój
Tyłek (o, tu duża litera jest w PEŁNI
uzasadniona) i idę.
KafelkaSZ
może miec dysleksje/dysortografie, właśnie takie błedy się robi wtedy...
A ja podnosze Mój
KafelkaSZ
wpis edytowany 02.09.2016 12:51:24
#2327602 02.09.2016 12:52:22
A propos tyłka i eleganckiego wysławiania się, bardzo mi się podoba używane przez Misię"sapiternia". Moi synowie natomiast czasem mówią, że ktoś się tak przestraszył, że o mało nie zbrukał pantalonów. Całkiem elegancko, nieprawdaż?
Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
Gliniaste Ogro(do)wisko
#2327603 02.09.2016 12:55:49
RUŁKAPESZLA. To według pana zakładającego " elektrykę " rurka typu peszel do zabezpieczenia przewodów elektrycznych idących w ziemi.
No dobra, Lechowi spodobały się te ciemne różanki.
. Chodzi o żurawki. 
No dobra, Lechowi spodobały się te ciemne różanki.
#2327604 02.09.2016 12:57:52
Miałam kiedyś kolegę pracującego w energetyce. Jego pracownicy musieli z każdej naprawy pisać protokół. W jednym znalazł informację o "wymianie dwuch móf"
"Jendyczka" wymiata

To czytanka o drobiu chyba?
"Jendyczka" wymiata
wpis edytowany 02.09.2016 13:06:13
Reklama
#2327605 02.09.2016 12:58:13
Hejka!
To jak już tak szkolno-ortograficznie jest i w ogóle Ą Ę to Wam napiszę jak wczoraj jechało obok mnie auto z reklamą budowlaną i miało napisane ODGRÓZOWYWANIE - przez moment zwątpiłam bo może pisze się gróz a nie gruz nawet dzisiaj rano sprawdziłam, a aż mnie ręce swędziały żeby na podany na reklamie numer tej firmy zadzwonić i zapytać kto im taką ładną reklamę robił.
A z drugiej strony mój synek wieczorem robił prubę pióra
To jak już tak szkolno-ortograficznie jest i w ogóle Ą Ę to Wam napiszę jak wczoraj jechało obok mnie auto z reklamą budowlaną i miało napisane ODGRÓZOWYWANIE - przez moment zwątpiłam bo może pisze się gróz a nie gruz nawet dzisiaj rano sprawdziłam, a aż mnie ręce swędziały żeby na podany na reklamie numer tej firmy zadzwonić i zapytać kto im taką ładną reklamę robił.
A z drugiej strony mój synek wieczorem robił prubę pióra
#2327608 02.09.2016 13:04:04
Mój sąsiad prowadzący warsztat samochodowy miał na swoim aucie napisane "umię naprawiać samochody". Nie mieliśmy odwagi powiedzieć mu, że coś jest nie tak
Ola- synek to synek, ma prawo. Zresztą każdy ma czasem prawo, tylko rozmowa zaczęła się od tego, że ci, którzy zabierają głos publicznie, powinni dbać o jakość wypowiedzi, a teraz, to już tak zupełnie na wesoło, piątkowo sobie gaworzymy.
Ola- synek to synek, ma prawo. Zresztą każdy ma czasem prawo, tylko rozmowa zaczęła się od tego, że ci, którzy zabierają głos publicznie, powinni dbać o jakość wypowiedzi, a teraz, to już tak zupełnie na wesoło, piątkowo sobie gaworzymy.
wpis edytowany 02.09.2016 13:06:11
Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
Gliniaste Ogro(do)wisko
#2327610 02.09.2016 13:05:27
Oj, no "ciemne różanki"... Nie jego bajka, to mu sie kićka, tego to sie nie ma co czepiać
Ja zresztą do tej pory nie wiem, czy jest "łękotka" czy "łąkotka", tzn. niby wiem, ale słyszałam to kilka razy w każdej z tych wersji, a że nie moja bajka, to jakoś nigdy nie pamiętam, żeby sprawdzić (no, bo ja ucze sie wielu rzeczy od nowa) i w końcu nadal nie wiem, czy aby na pewno... 
#2327612 02.09.2016 13:11:01
A to jeszcze trochę zmieniając temat zaobserwowałam, że zdarzają mi się takie pomyłki w mówieniu chyba z wiekiem mi to się zwiększa i mówię segregator zamiast sekator, rejestracja zamiast restauracja i podobne i na odwrót.
Bożenasynek ma 10 lat i właśnie poszedł do 4 klasy ale obawiam się o ortografię i w ogóle j. polski. Wypracowania, rozprawki to nie jego bajka. Chociaż ostatnio ładnie czyta sam z siebie książki to może dojdzie do wprawy.
Bożenasynek ma 10 lat i właśnie poszedł do 4 klasy ale obawiam się o ortografię i w ogóle j. polski. Wypracowania, rozprawki to nie jego bajka. Chociaż ostatnio ładnie czyta sam z siebie książki to może dojdzie do wprawy.
#2327615 02.09.2016 13:20:09
Olu, a boreliozy nie masz?? 
Ja podczas zlotu zapytana przez W. czy byłam w pewnym niemieckim parku, powiedziałam, że tak i ...to i tamto... A ze dwa dni temu spogladając na mape pogranicza doznałam olśnienia, że chyba mówiłam od rzeczy, bo chyba pomyliłam Oberlausitz z Forst Lausitz
W., sorry! Zuziu, przekaż. No, taka mądrość ze mnie płynie, że strach 
Ja podczas zlotu zapytana przez W. czy byłam w pewnym niemieckim parku, powiedziałam, że tak i ...to i tamto... A ze dwa dni temu spogladając na mape pogranicza doznałam olśnienia, że chyba mówiłam od rzeczy, bo chyba pomyliłam Oberlausitz z Forst Lausitz
#2327616 02.09.2016 13:21:46
Kochana, Twój synek da sobie radę. Najwyżej nie będzie drugim prof. Miodkiem. Ale pod okiem troskliwej mamy wyjdzie na ludzi. Ale znałam 15-latka, którego usiłowałam dawno temu podciągnąć w nauce, który potrafił "stanowczość" napisać tak: "stanoł w czość". Na szczęście długo się z nim nie męczyłam, bo rodzice po pół roku (szybko, nie?) zorientowali się, że pociecha nie chodzi do szkoły. Dzisiaj jest prawnikiem, bo tatuś też był prawnikiem. Jego brat siedział, a on urządza sobie dzikie rajdy samochodem po mieście i nikt mu nic nie zrobi.
wpis edytowany 02.09.2016 13:22:23
Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
Gliniaste Ogro(do)wisko
#2327618 02.09.2016 13:28:27
Bea
kleszcza jedynego chyba w życiu miałam miesiąc temu, a tą przypadłość obserwuję od jakiegoś czasu, po 40 się chyba nasiliło, może to ten Niemiec na A???
A tak na serio to cokolwiek słyszę o dziwnych dolegliwościach to sugeruję boleriozę.
Twoje nauki i propagowanie tego tematu są naprawdę potrzebne. Buziaki!
A tak na serio to cokolwiek słyszę o dziwnych dolegliwościach to sugeruję boleriozę.
Twoje nauki i propagowanie tego tematu są naprawdę potrzebne. Buziaki!
#2327619 02.09.2016 13:28:45
Oj, tam. Się czepiacie! 
Czy "ogurki kfaszone" są mniej smacznie niż "ogórki kwaszone" ?
Czy "ogurki kfaszone" są mniej smacznie niż "ogórki kwaszone" ?
#2327620 02.09.2016 13:28:55
Bea przekażę, a raczej dam przeczytać, bo coś pokręcę jak amen w pacierzu.
W. poszedł na "Zieleń to Życie" i stwierdził, że wśród wystawców - szkółkarzy bida. Nikt nową furą nie przyjechał. Nawet Szmit. Jak Rosja przestała kupować, to cieniutko się zrobiło.
W. poszedł na "Zieleń to Życie" i stwierdził, że wśród wystawców - szkółkarzy bida. Nikt nową furą nie przyjechał. Nawet Szmit. Jak Rosja przestała kupować, to cieniutko się zrobiło.
#2327622 02.09.2016 13:36:27
Syringa pisze:
Oj, no "ciemne różanki"... Nie jego bajka, to mu sie kićka, tego to sie nie ma co czepiać
Ja zresztą do tej pory nie wiem, czy jest "łękotka" czy "łąkotka", tzn. niby wiem, ale słyszałam to kilka razy w każdej z tych wersji, a że nie moja bajka, to jakoś nigdy nie pamiętam, żeby sprawdzić (no, bo ja ucze sie wielu rzeczy od nowa) i w końcu nadal nie wiem, czy aby na pewno... 
Oj, no "ciemne różanki"... Nie jego bajka, to mu sie kićka, tego to sie nie ma co czepiać
Córko, pal licho, ważne żebyś nie pomyliła słowa żołądż, w kolorze kart , owocach dębu i anatomii.
Fakt, język polski wredna cholera, ważne ,aby pisać z sęsem, prawda ?
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.