Reklama
#2291079 02.06.2016 09:04:21
Witajcie Laseczki
Aniu buziole. Postaram się
Pati w życiu nasion nie zbierałam z żadnych roślin, taka ze mnie ogrodniczka
Ale postaram się.
Mam sadzoneczki ale tych zwykłych ciemnoróżowych. Tylko takie miałam na początek a one powysiewały się jak chwasty i teraz chodzę i wyrywam
Misiu to kamlot z serca, że przeżyły bo już nerwa miałam. Ja wywaliłam już 5 a jeszcze jedna jest na pograniczu
Ale nie żałuję, że te trafiły do dobrych domków.
Obecnie mi zostało aż, tylko 29 +- ta 1
Małgoś buziole
Jesteś kolejną osobą, która mówi o "skasowaniu się" naparstnic a to przecież takie niby zwykłe, niezwykłe kwiaty. Uwielbiam je.
Niby piszą, że to jednoroczne jako już kwitnące a ja mam jedną z sadzonek już 3 rok w tym samym miejscu. W zeszłym roku była większa ode mnie a w tym coś się skurczyła
Gdybym miała pewność, że przyjadę na zlot to bym wszystkie obecne podoniczkowała.
Czy u Was też taka duchota pomimo deszczowych chwilówek i lekkiego spadku temperatury?
Aniu buziole. Postaram się
Pati w życiu nasion nie zbierałam z żadnych roślin, taka ze mnie ogrodniczka
Mam sadzoneczki ale tych zwykłych ciemnoróżowych. Tylko takie miałam na początek a one powysiewały się jak chwasty i teraz chodzę i wyrywam
Misiu to kamlot z serca, że przeżyły bo już nerwa miałam. Ja wywaliłam już 5 a jeszcze jedna jest na pograniczu
Ale nie żałuję, że te trafiły do dobrych domków.
Obecnie mi zostało aż, tylko 29 +- ta 1
Małgoś buziole
Jesteś kolejną osobą, która mówi o "skasowaniu się" naparstnic a to przecież takie niby zwykłe, niezwykłe kwiaty. Uwielbiam je.
Niby piszą, że to jednoroczne jako już kwitnące a ja mam jedną z sadzonek już 3 rok w tym samym miejscu. W zeszłym roku była większa ode mnie a w tym coś się skurczyła
Gdybym miała pewność, że przyjadę na zlot to bym wszystkie obecne podoniczkowała.
Czy u Was też taka duchota pomimo deszczowych chwilówek i lekkiego spadku temperatury?
#2291081 02.06.2016 09:07:29
Ilonko, no właśnie naparstnice w większości są jednak dwu- maks trzyletnie - mi właśnie po trzech latach zniknęły, a wysiane nowe uschły w upale. Oczywiście można mówić o wieloletniości, jeśli nie wyrywasz siewek, ale ja akurat swoje naparstnice wyjątkowo porządnie opieliłam zeszłego lata - bez pielenia nasiewają się same, jak np. orliki i po prostu rok po roku kwitną coraz to nowe siewki. A w naparstnicy nasionka zbiera się wyjątkowo łatwo, wystarczy nie oberwać kwiatu po kwitnieniu, poczekać aż te strąki nasienne przyschną, oberwać i gotowe 
#2291082 02.06.2016 09:10:36
Bry
Lecę do krawcowej bo fajny materiał trafiłam i będą z tego takie spodnie pumpy.
Potem w truskawki, już trzeci raz pielę a zjadłam ino kilka bo to młode krzaki..
Pati mnie by ostatnio baba na parkingu staranowała. Wyjeżdża toto i nie patrzy czy coś się dzieje dookoła.
Miałam ją opitolić ale się zatrzymała i mnie przeprosiła.
Lecę do krawcowej bo fajny materiał trafiłam i będą z tego takie spodnie pumpy.
Potem w truskawki, już trzeci raz pielę a zjadłam ino kilka bo to młode krzaki..
Pati mnie by ostatnio baba na parkingu staranowała. Wyjeżdża toto i nie patrzy czy coś się dzieje dookoła.
Miałam ją opitolić ale się zatrzymała i mnie przeprosiła.
wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
pozdrawiam justyna
#2291084 02.06.2016 09:20:22
Bardzo mi się spodobało, że mając wiele rabat, określacie je , np. cieniolubna, zadnia, kwasolubna.
Ponieważ posiadam rabaty, a jakże, więc nadałam im nazwy.
Rabata nadziei - mam nadzieję, że coś tam w końcu wyrośnie,
Rabata zapomnienia -skutecznie zapomniałam, że coś tam posiałam,
Rabata marzeń -marzyła mi się rabata,
Rabata przyszłości - kiedyś na pewno będzie tam coś rosło,
Rabata chwały - chwała Bogu, że nie widzę jej z okna.
Idę tworzyć następną , piękną rabatę
Ponieważ posiadam rabaty, a jakże, więc nadałam im nazwy.
Rabata nadziei - mam nadzieję, że coś tam w końcu wyrośnie,
Rabata zapomnienia -skutecznie zapomniałam, że coś tam posiałam,
Rabata marzeń -marzyła mi się rabata,
Rabata przyszłości - kiedyś na pewno będzie tam coś rosło,
Rabata chwały - chwała Bogu, że nie widzę jej z okna.
Idę tworzyć następną , piękną rabatę
#2291091 02.06.2016 09:42:39
O Matko, kocham Was wszystkie bez wyjątku!!!
Doczytałam wczorajsze i dzisiejsze poranne wpisy i humor od razu lepszy. Pomimo, że nie wszystkim do śmiechu ale takie silne poczucie więzi i wspólnoty z Wami czuję, że od tego mi od razu lepiej.
Marioewo- Ty to chyba o moich rabatach piszesz.
Paputku - ale mnie pocieszyłaś z tymi truskawkami, ja swoje z wiosny porządnie opieliłam, a teraz to tam taki gąszcz. Jesienią będę odnawiała krzaczki to agrowłókninię położę.
Miłego dnia!
Doczytałam wczorajsze i dzisiejsze poranne wpisy i humor od razu lepszy. Pomimo, że nie wszystkim do śmiechu ale takie silne poczucie więzi i wspólnoty z Wami czuję, że od tego mi od razu lepiej.
Marioewo- Ty to chyba o moich rabatach piszesz.
Paputku - ale mnie pocieszyłaś z tymi truskawkami, ja swoje z wiosny porządnie opieliłam, a teraz to tam taki gąszcz. Jesienią będę odnawiała krzaczki to agrowłókninię położę.
Miłego dnia!
#2291094 02.06.2016 09:56:27
mariaewa pisze:
Idę tworzyć następną , piękną rabatę
Idę tworzyć następną , piękną rabatę
I będzie to rabata PKP: pięknie, k...a, pięknie
O rety, uśmiałam się jak nie wiem co. Chyba zacznę zapisywać te Twoje złote myśli i bon moty
#2291117 02.06.2016 10:54:25
mariaewa pisze:
Ponieważ posiadam rabaty, a jakże, więc nadałam im nazwy
...
Ponieważ posiadam rabaty, a jakże, więc nadałam im nazwy
...
Czy ktoś Ci juz kiedyś mówił, że jesteś B O S K A?!!!!!!!
#2291124 02.06.2016 11:30:32
Witajcie.
U mnie znowu wczoraj burza i zlewa. Akurat nie było nas w domu, pojechaliśmy do miasta wojewódzkiego , tak słońce świeciło. Ale głupia moje najlepsze buty zostawiłam do schnięcia na tarasie... Wyschłyyy ojjj Dobrze, że to Haixy , tego się rozwalić byle burzy nie da. W czym bym na ogrodzie kopała??? Do szpadla nie nalazłam lepszych butów. A i w najgorsze mrozy w nich nie zmarzłam. Wyglądają ... mało atrakcyjnie , ale za to funkcjonalne!!
Meśka, no nazwy - jak byś o moich mówiła. Ja bym dodała granatową- no nie że kolor, ale wygląd jak po wybuchu...
Ilonko, wszystko (prawie) rośnie cudnie. Rozchodnik to nawet na 3 części podzieliłam , a żurawkę na 2. Nie przeżyła tylko ta piękna trawa. Ale ona od początku była podejrzana. Korzenie nie były żywe. Musiała przemarznąć? Ratowałam, próbowałam, ale nic.
Janinko - pw.
Pat, odkryłaś ,że to relaxuje? No baaaa , uważaj, bo to wciąga. Ja się muszę pilnować , zwłaszcza teraz, jak ciepło i okno otwieram, bo jak widzę te sieroty wjeżdżające na nasz biedny rondelek (ciężko to rondem nazwać)i stojące nie wiem po co , to się drę : bardziej puste nie będzie , no jedź do ch..y " W sumie to się drę do siebie, ale tylko w sezonie zimowym, później już gorzej bo słyszą wszyscy w koło... I trzeba się pilnować
Wróciła moja teściowa... Nie, no pies nadal ma ogon...
U mnie znowu wczoraj burza i zlewa. Akurat nie było nas w domu, pojechaliśmy do miasta wojewódzkiego , tak słońce świeciło. Ale głupia moje najlepsze buty zostawiłam do schnięcia na tarasie... Wyschłyyy ojjj Dobrze, że to Haixy , tego się rozwalić byle burzy nie da. W czym bym na ogrodzie kopała??? Do szpadla nie nalazłam lepszych butów. A i w najgorsze mrozy w nich nie zmarzłam. Wyglądają ... mało atrakcyjnie , ale za to funkcjonalne!!
Meśka, no nazwy - jak byś o moich mówiła. Ja bym dodała granatową- no nie że kolor, ale wygląd jak po wybuchu...
Ilonko, wszystko (prawie) rośnie cudnie. Rozchodnik to nawet na 3 części podzieliłam , a żurawkę na 2. Nie przeżyła tylko ta piękna trawa. Ale ona od początku była podejrzana. Korzenie nie były żywe. Musiała przemarznąć? Ratowałam, próbowałam, ale nic.
Janinko - pw.
Pat, odkryłaś ,że to relaxuje? No baaaa , uważaj, bo to wciąga. Ja się muszę pilnować , zwłaszcza teraz, jak ciepło i okno otwieram, bo jak widzę te sieroty wjeżdżające na nasz biedny rondelek (ciężko to rondem nazwać)i stojące nie wiem po co , to się drę : bardziej puste nie będzie , no jedź do ch..y " W sumie to się drę do siebie, ale tylko w sezonie zimowym, później już gorzej bo słyszą wszyscy w koło... I trzeba się pilnować
Wróciła moja teściowa... Nie, no pies nadal ma ogon...
#2291129 02.06.2016 11:46:53
Margolciu,nie, ale wyszłam za mąż za niewłaściwego faceta.
Dzięki sugestiom Zuzi, myślę o rabacie pendolino.
Po ukończeniu dzieła, będę się wahać, czy tylko się oślepić, czy odciąć sobie łapy.
Aniuop, super.
Pat, bardzo dziękuję za zdjęcie Twojej róży. Podniosło mnie na duchu jak cho---a.
Dzięki sugestiom Zuzi, myślę o rabacie pendolino.
Po ukończeniu dzieła, będę się wahać, czy tylko się oślepić, czy odciąć sobie łapy.
Aniuop, super.
Pat, bardzo dziękuję za zdjęcie Twojej róży. Podniosło mnie na duchu jak cho---a.
#2291133 02.06.2016 11:56:08
lora pisze:
Aniu z gór czy przycinasz na wiosnę tę starą różę?
Aniu z gór czy przycinasz na wiosnę tę starą różę?
Nie wiem, jak to możliwe, że niektórzy narzekają na suszę. U mnie od kilkunastu dni są codzienne burze z ulewami, a dziś już zwyczajnie pada deszcz. Jest tak mokro, że na mojej skarpie można machnąć orła. Wiem, bo byłam po rzodkiewki
Reklama
#2291143 02.06.2016 12:25:57
Witajcie.
Chociaż siedzę w ciemnej dziurze i nie piszę to czytam i jesteście Wszystkie Boskie!
Marioewo Masz świetne poczucie humoru! Opisy rabat przeczytałam Mamie i widzę, że chodzi po ogrodzie i się śmieje

Chociaż siedzę w ciemnej dziurze i nie piszę to czytam i jesteście Wszystkie Boskie!
Marioewo Masz świetne poczucie humoru! Opisy rabat przeczytałam Mamie i widzę, że chodzi po ogrodzie i się śmieje
#2291156 02.06.2016 12:47:18
Marginetko, Marto, miło mi , że Mama ma powód do śmiechu. To ważny przerywnik w codzienności.
#2291167 02.06.2016 13:00:15
No, ja to mam głównie rabaty marzeń. Choć wczoraj to jedna została rabatą PKP, poszłam pod leszczyny zobaczyć, jak tam moje cieniolubne nasadzenie i ..."Pieknie, k...a, pięknie!"
...ale tak ogólnie, to ja uzyskałam taki spokój wewnętrzny ostatnio, że gdyby nie brak stosownych uwarunkowań
Wczoraj przyjechali moi dziwni sąsiedzi, więc zastosowałam zasade niestosowania przemocy
Aniaop, czy Ty dostałaś pw? Tak cos mam złe podejrzenia, bo nic nie piszesz...
#2291176 02.06.2016 13:20:34
Aniu! dziękuję , to chyba była moja intuicja nie cięłam jej nigdy wiosną.
W dobie obecnej trzy rzeczy przychodzą znienacka...kleszcz , miłość i sraczka
Kleszcz mnie dopadł usunęli z ramienia , kazali antybiotyk brać , już wzięłam .
Musiał wczoraj mnie dopaść , wieczorem myjąc się nie zauważyłam.
A właśnie wczoraj nie popryskałam się.
W dobie obecnej trzy rzeczy przychodzą znienacka...kleszcz , miłość i sraczka
Kleszcz mnie dopadł usunęli z ramienia , kazali antybiotyk brać , już wzięłam .
Musiał wczoraj mnie dopaść , wieczorem myjąc się nie zauważyłam.
A właśnie wczoraj nie popryskałam się.
#2291182 02.06.2016 13:27:01
W Izerach akurat było po deszczu i w lesie unosiła sie taka magiczna mgiełka
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 02.06.2016 13:30:09
#2291186 02.06.2016 13:32:14
Bea zdjęcie na tapetę...super
He, he kurka miała szczęście trafiła na człowieka który szanuje przyrodę.
He, he kurka miała szczęście trafiła na człowieka który szanuje przyrodę.
#2291188 02.06.2016 13:36:02
W dobie obecnej trzy rzeczy przychodzą znienacka...kleszcz , miłość i sraczka
...Czyli została mi jeszcze miłość...

...Czyli została mi jeszcze miłość...
#2291194 02.06.2016 13:54:03
Biedna Bea... Ja czekam na wszystko, prócz kleszcza naturalnie
za tym na s też nie tęsknię....
Misiu, oglądałam ostatnio program i tam wspominali,że powinno się badać kleszcze wyjęte, wtedy mamy odpowiedź co ów się wcześniej nawciągał. Ale podobno nikt tego robić nie chce.
Pat, co do kierowców , dziś chyba taki dzień. Jadąc po młodego , przed chwilą, baba skręcała przede mną w lewo , z lewego pasa. Niby dobrze by było , ale droga nie jednokierunkowa
Stojąc koło niej , też skręcając w lewo, stoicko stwierdziłam,że dobrze że dopiero tam jadę,a nie wracam, bo czasem lubię się z górki rozpędzić i akurat tam skręcić na pędzie. Bym ją tamtaramtam, ojjjjj
Bea - no nic nie przyszło, pisała bym
Kupiłam sobie miodowe milionbelsy i gazanię do buta. Ochh od razu mi lepiej.
Misiu, oglądałam ostatnio program i tam wspominali,że powinno się badać kleszcze wyjęte, wtedy mamy odpowiedź co ów się wcześniej nawciągał. Ale podobno nikt tego robić nie chce.
Pat, co do kierowców , dziś chyba taki dzień. Jadąc po młodego , przed chwilą, baba skręcała przede mną w lewo , z lewego pasa. Niby dobrze by było , ale droga nie jednokierunkowa
Bea - no nic nie przyszło, pisała bym
Kupiłam sobie miodowe milionbelsy i gazanię do buta. Ochh od razu mi lepiej.
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.