Reklama
#2249209 07.03.2016 06:10:54
Bry w poniedziałek! Do piątku tylko niecałe 5 dni
Kawa podana i jakoś przetrwać trzeba. A Iwonka gdzie? Aż tak ją choróbsko zmogło?
#2249210 07.03.2016 06:18:16
Wczoraj Iwonki nie było dziś to może jeszcze śpi.
Iwa odezwij się martwimy się. Tulę mocno.
Iwa odezwij się martwimy się. Tulę mocno.
#2249215 07.03.2016 06:51:45
Czy ja mówiłam wczoraj o opadach śniegu w połowie marca? Nie musiałam czekać do połowy
Kaaaawy poproszę. Dużo 
#2249216 07.03.2016 06:59:08
Kawa na zamówienie 
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Te chmury burzowe, z których wczoraj nic nie spadło, to mróz przygnały...... O 5:30 było -2 od północnej strony.... Dachy są białe, trawa też
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Te chmury burzowe, z których wczoraj nic nie spadło, to mróz przygnały...... O 5:30 było -2 od północnej strony.... Dachy są białe, trawa też
#2249220 07.03.2016 07:11:53
aaaa...śnieg? U nas ma być jutro, na szczęście tylko jeden dzień i na szczęście prognozy na drugą połowę marca zmieniają się na korzystniejsze - oby bo jeszcze tydzień bez ogrodu i mnie wywiozą z rączkami związanymi na plecach 
#2249222 07.03.2016 07:17:36
Dzień dobry 
U mnie zimno i pada...miałam plany ogrodowe ,a zostaje sprzątnąć w domu na co nie mam wcale ochoty
Kawę wypiłam ,ale poczęstuję się Waszą ,bo coś mnie głowa ćmi ...
Graziu to mnie zatkało ...taka młoda babcia
Wnusio śliczny !
Aniu sweety wreszcie jesteś tęskniłam !
Pozdrawiam serdecznie !
U mnie zimno i pada...miałam plany ogrodowe ,a zostaje sprzątnąć w domu na co nie mam wcale ochoty
Kawę wypiłam ,ale poczęstuję się Waszą ,bo coś mnie głowa ćmi ...
Graziu to mnie zatkało ...taka młoda babcia
Wnusio śliczny !
Aniu sweety wreszcie jesteś tęskniłam !
Pozdrawiam serdecznie !
wpis edytowany 07.03.2016 07:18:01
#2249243 07.03.2016 08:29:04
Januszu staram się
Tylko godziny podania kawy będą różne
Ten tydzień później, bo małżonek pracuje po południu, więc nie budzi mnie o nienormalnej godzinie 
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
#2249245 07.03.2016 08:39:41
Dzień dobry, u nas słoneczko przecudne, nie mogło tak być wczoraj?
Iwonko co tam z Tobą? lecę dziś do twojej krainy, mam z tak zwanego nienacka z brygada ratunkową do drzwi załomotać ?
Iwonko co tam z Tobą? lecę dziś do twojej krainy, mam z tak zwanego nienacka z brygada ratunkową do drzwi załomotać ?
#2249257 07.03.2016 09:15:48
Witajcie z rańca.
Choć pewna nie jestem, taka ćmica za oknami. No jak mam funkcjonować w takim mroku? Ja chcę słońce! Oddawać!!!
Asiu, jaskółką to już nigdy nie będę, a rozgrzesza mnie to ,że cały dzień nie miała czasu nic do jedzonka zgotować, więc choć kolację zrobiłam ludzką.
Basiu , kiedyś , znajoma chwaliła się wnuczkiem, ja, nieznająca jej przeszłości zażartowałam ,że młoda babcia , bo wcześnie zaczęła . Słuchajcie, ja naprawdę nie wiedziałam ,że ona córkę urodziła nie mając 16 lat. Pożartowałam i poszłam, kiedy ktoś mnie oświecił było mi tak wstyd, do dziś jest, kiedy ją spotykam staram się rozmawiać o pogodzie ,żeby znowu nie wtopić . Więc nie zażartuję skąd takiego staruszka wzięłaś , skoroś taka młoda dziewczyna, bo znowu będzie mi wstyd. Wzięłaś to masz, najpiękniejsze ,że masz. Co do okien, kiedy są strasznie zafajtane z zewnątrz, biorę kij z taką gumą do ściągania wody, wiaderko z wodą i dużą ścierę . Guma idzie na kij (musi sięgać do końca okna) na to mocno mokra (cieknąca) ściera, mylam te szyby , potem zdejmuję ścierę i gumą ściągam wodę z brudem, wycieram co się da i gotowe. Jeśli nawet pozostanie jakaś smuga, to i tak efekt jest sto razy lepszy niż przed myciem.
Kasiu, broń i strzelanie wykluczają agresję. Jak popłyniesz w agresję to nic nie trafisz. Chodzi o skupienie i zapanowanie nad swoim ciałem . A adrenalina jest potem . No chyba ,że walisz ze strzelby, to adrenalina jest od razu
Aniu , śnieg? Ja nie chcę !!!!!
Łazanki zeżarte , ale mam jeszcze ciasto z kremem , jagodami i takie tamy.
Pracy mam dziś huk, nie wiem jak się wyrobię , choć w części bym chciała .
Więc kawa w dłoń i do biegu !
Choć pewna nie jestem, taka ćmica za oknami. No jak mam funkcjonować w takim mroku? Ja chcę słońce! Oddawać!!!
Asiu, jaskółką to już nigdy nie będę, a rozgrzesza mnie to ,że cały dzień nie miała czasu nic do jedzonka zgotować, więc choć kolację zrobiłam ludzką.
Basiu , kiedyś , znajoma chwaliła się wnuczkiem, ja, nieznająca jej przeszłości zażartowałam ,że młoda babcia , bo wcześnie zaczęła . Słuchajcie, ja naprawdę nie wiedziałam ,że ona córkę urodziła nie mając 16 lat. Pożartowałam i poszłam, kiedy ktoś mnie oświecił było mi tak wstyd, do dziś jest, kiedy ją spotykam staram się rozmawiać o pogodzie ,żeby znowu nie wtopić . Więc nie zażartuję skąd takiego staruszka wzięłaś , skoroś taka młoda dziewczyna, bo znowu będzie mi wstyd. Wzięłaś to masz, najpiękniejsze ,że masz. Co do okien, kiedy są strasznie zafajtane z zewnątrz, biorę kij z taką gumą do ściągania wody, wiaderko z wodą i dużą ścierę . Guma idzie na kij (musi sięgać do końca okna) na to mocno mokra (cieknąca) ściera, mylam te szyby , potem zdejmuję ścierę i gumą ściągam wodę z brudem, wycieram co się da i gotowe. Jeśli nawet pozostanie jakaś smuga, to i tak efekt jest sto razy lepszy niż przed myciem.
Kasiu, broń i strzelanie wykluczają agresję. Jak popłyniesz w agresję to nic nie trafisz. Chodzi o skupienie i zapanowanie nad swoim ciałem . A adrenalina jest potem . No chyba ,że walisz ze strzelby, to adrenalina jest od razu
Aniu , śnieg? Ja nie chcę !!!!!
Łazanki zeżarte , ale mam jeszcze ciasto z kremem , jagodami i takie tamy.
Pracy mam dziś huk, nie wiem jak się wyrobię , choć w części bym chciała .
Więc kawa w dłoń i do biegu !
#2249281 07.03.2016 10:42:30
Byłam w ogrodzie! to nic, że jest 5 stopni i ziemia lodowata, odchwaściłam troszkę, rozsadziłam miodunki, z osłupieniem popatrzyłam na wychodzące kły funkii i czuję się szczęśliwa 
Reklama
#2249292 07.03.2016 11:13:57
Witajcie!
Ja mam w szkole dni rekolekcyjne, więc w nieco innym trybie pracuję i mogę się trochę poobijać. Zamówiłam więc od rana lilie w Lilypolu, tralalala!
Janusz - pysznie wyglądają te bakłażany! Pomagałeś w przygotowaniu, że tak ładnie wszystko umiałeś opisać, czy wypytałeś E.?
Ja mam w szkole dni rekolekcyjne, więc w nieco innym trybie pracuję i mogę się trochę poobijać. Zamówiłam więc od rana lilie w Lilypolu, tralalala!
Janusz - pysznie wyglądają te bakłażany! Pomagałeś w przygotowaniu, że tak ładnie wszystko umiałeś opisać, czy wypytałeś E.?
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2249319 07.03.2016 12:34:35
Przerwa na obiadek i męża, który dobrze się spisał, trzeba do pracy wyprawić...... Drzewa przycięte
Zostawia mnie z tą górą gałęzi... do wieczora może obrobię.
#2249340 07.03.2016 13:43:02
Pochodziłam trochę po ogrodzie , znalazłam wiosnę, jak mi fajnie, jeszcze nie ma po co odgarniać roślin mimo wszystko za zimno
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Uwielbiam kwiaty
Pozdrawiam Ela
Pozdrawiam Ela
#2249342 07.03.2016 13:57:45
Elu piękną wiosenkę znalazłaś 

Idę rżnąć, ciąć i ogólnie się wyżyć na drewnie
Wracam jak się ściemni....
Idę rżnąć, ciąć i ogólnie się wyżyć na drewnie
#2249391 07.03.2016 16:45:16
Na szczęście śnieg stopniał
A ja poza pracą umówiłam się do okulisty (nie wiem, co za pomysł, by osoba z minus 8,5 i 5,5 dioptrii plus astygmatyzm musiała mieć skierowanie
przecież nie jestem ślepa dla przyjemności!!!) i umówiłam się z panem budowlańcem, bo po 6 latach mieszkania w moim domku przyszła pora na pierwszy, mały remoncik. A zatem, ruchy budynku spowodowały pewne pęknięcia (w jednym miejscu na górnym korytarzy całkiem spore), a nadto najbardziej używane pomieszczenie w domu, a jednocześnie najbardziej reprezentacyjne tj. przedpokój jest cały ubabrany i zarówno on, jak i korytarze z klatką schodową idą na 1szy ogień. W przedpokoju ujawniła się też wada. Otóż panowie zamontowali drzwi wejściowe, a potem zrobili szpachle, ale za niskie i za nic nie da się ściągnąć skrzydła drzwi i wyregulować zawiasów(niestety to taki model, który reguluje się po zdjęciu skrzydła, a po 5 latach z górką opadły i szurają po płytkach i jest to zwyczajnie konieczne). Nie przyszło mi absolutnie, by to sprawdzać i choć wada ujawniła się i teoretycznie mogłabym żądać jej usunięcia, to za nic nie chce mi się z paprokami użerać, a że przy okazji zrobię remont tego pomieszczenia, to za jednym razem załatwię i to. Przy okazji zlikwiduje drzwi między korytarzem, a przedpokojem. Zamknęłam je może ze 2 razy w ciągu tych 5 i pół roku, a przy tym skrzydło otwiera mi się do niewielkiego i tak przedpokoju, gdzie każdy cm2 jest niezwykle cenny. Futrynę i skrzydło zachomikuje na strychu i jakby co będę miała zapas, jakbym zmieniła zdanie lub też - potrzebowała je w innym miejscu jakieś plany B już są). Wykonując ten manewr zyskam przy tym miejsce na ławeczkę tak, by można było wygodnie usiąść i spokojnie założyć buty. Latka lecą i ekwilibracje na stojąco z czasem będą wykluczone. Tym sposobem plan na ten rok już jest. Przy okazji odświeżę biel sypialni i malowanie górnej łazienki. A w przyszłym roku wymaluję resztę pokoi. Gdyby nie ruchy budynku i pęknięcia złożeń karton-gipsu może bym tego nie robiła już teraz. A tak w sumie zrobię najważniejsze części przedpokój i korytarze, którymi poruszają się wszyscy odwiedzający mnie goście
I pomieszczenia najbardziej przez nas używane. Już się cieszę na małe zmiany
#2249394 07.03.2016 16:55:11
Niepotrzebnie poszłam rano do ogrodu, bo zaczęło mnie nosić...wskutek noszenia, kupiłam farbę fasadową i niebieski barwnik i oskrobawszy z grubsza te takie coś kamienne wokół okien, co nie wiem, jak się nazywa zagruntowałam....a jutro będzie mnie wkurzać, bo w śnieżycy nie pomaluję
Odgrzebałam, że oryginalnie były w kolorze gołębim i zamierzam choć pobieżnie ale odtworzyć 
#2249396 07.03.2016 17:00:01
Januszu, moim zdaniem obie formy są poprawne. Częściej chyba stosuje się „wczorajsze zdjęcia”, „wczorajszy mail” niż „mail z wczoraj”. Osobiście bardziej odpowiada mi wersja druga, ale to moja prywatna preferencja. Poprawne jest nawet powiedzenie „zdjęcie z dnia wczorajszego”. Językoznawcy, zdaje się, dopuszczają również taką możliwość jak „dzień wczorajszy” czy „jutrzejszy”. Jeśli jednak nie mam racji, sama chętnie się o tym dowiem.
Lubię takie ciekawostki i poprawną pisownię.
wpis edytowany 07.03.2016 17:03:06
#2249403 07.03.2016 17:10:13
Januszu, przepraszam z góry, ale ja błędów nie zauważam - w pracy jestem i muszę być faszystką językową i sporo czasu zajęło mi to, aby przestać się czepiać każdego błędu językowego, jaki widzę w sieci (czasem przy ortograficznych nie wytrzymuję
) Ale skoro już o poprawności mowa to tutaj
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
kwestia dnia wczorajszego jest wyjaśniona lepiej niż ja bym to zrobiła
O widzę, że i Anię na remonty wzięło
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
kwestia dnia wczorajszego jest wyjaśniona lepiej niż ja bym to zrobiła
O widzę, że i Anię na remonty wzięło
#2249423 07.03.2016 18:30:52
Przywlekłam się o 18:00 do domu.... zwierzaki wnerwione, że zapomniałam o ich obiedzie o 16:00
Dałam im jeść, sobie piekę na szybko placki owsiane i zalegnę.... Pokonałam ścięte 3 sumaki. Cztery wory były samych owocostanów, czy jak to się zwie..... Grube konary na jednej kupie, mniejsze wylądowały w zasiekach na mamuty... Nie wiek, kiedy my to obrobimy. Jak jutro dołożę z gruszy, to sąsiadów nie zobaczę
Idę leżeć i się regenerować 
#2249428 07.03.2016 18:58:46
Pati duża buźka... listonosz był.dziękuję
Basiu zazdroszczę Ci cięcia w ogrodzie. Wybrałam się ubrana na cebulkę , nowe narzędzia w dłoni pomocny sąsiad z drabiną, zaczynamy ciąć a tu jak nie lunie, szybko trzeba było uciekać, jakby chmura oberwała się i skończyło się nasze działanie w ogródku. Może jutro uda się to już trzecie podejście.
a ja jestem na stare lata dyslektykiem i wybaczcie mi moje błędy jakie czynię pisząc .



Basiu zazdroszczę Ci cięcia w ogrodzie. Wybrałam się ubrana na cebulkę , nowe narzędzia w dłoni pomocny sąsiad z drabiną, zaczynamy ciąć a tu jak nie lunie, szybko trzeba było uciekać, jakby chmura oberwała się i skończyło się nasze działanie w ogródku. Może jutro uda się to już trzecie podejście.
a ja jestem na stare lata dyslektykiem i wybaczcie mi moje błędy jakie czynię pisząc .
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.