Reklama
#2221291 02.01.2016 08:04:16
Iwonko, a co Ci to?
Ja niby spałam ale bardzo kiepsko.
Wyobraźcie sobie, że wieczór przed sylwestrem wrócił mi ten paskudny wirus nie wiem czy jelitówki czy rotawirus ale coś strasznego, jakoś przeżyłam na lekach typu węgiel i nifuroksazyd. M. Miał podobnie od wtorku plus temperatura.
Wczoraj wieczorem już lepiej to odezwały się moje zatoki i gardło,temperatura.
Ja dziękuję za taki urlop.
A mieliśmy mieć tyle atrakcji żeby miło spędzić czas z dziećmi...
Ok kończę marudzić może się jeszcze zdrzemnę. Świat za oknem biały ale nie od śniegu - wszystko oszronione.
Ja niby spałam ale bardzo kiepsko.
Wyobraźcie sobie, że wieczór przed sylwestrem wrócił mi ten paskudny wirus nie wiem czy jelitówki czy rotawirus ale coś strasznego, jakoś przeżyłam na lekach typu węgiel i nifuroksazyd. M. Miał podobnie od wtorku plus temperatura.
Wczoraj wieczorem już lepiej to odezwały się moje zatoki i gardło,temperatura.
Ja dziękuję za taki urlop.
A mieliśmy mieć tyle atrakcji żeby miło spędzić czas z dziećmi...
Ok kończę marudzić może się jeszcze zdrzemnę. Świat za oknem biały ale nie od śniegu - wszystko oszronione.
#2221297 02.01.2016 08:46:56
oj, Olu, jak ja Cię rozumiem! nienawidzę chorować w czasie wolnego, bo mam poczucie że tracę te cenne godziny wypoczynku na kichanie i kaszlenie
Też jutro mieliśmy jechać gdzieś z dziećmi, a jak bedę czuć się tak, jak teraz to d*** blada wyjdzie
No wkurzona jestem nieziemsko na taki numer, jaki mi organizm wyciął, z drugiej strony....a może wychorujemy się w pierwsze dni roku i potem już spokój będzie? 
Janeczko z tego co zauważyłam, to linia zmiany pogody biegnie wzdłuż autostrady i Odry, więc Ty i ja zawsze mamy przeciwne aury
Pozostaje mi mieć nadzieję, że jak u Ciebie już śnieg okryje, co trzeba, to raczy wrócić do mnie 
Januszu i po co żeś o tych 5 latach pisał
Jakoś nigdy nie zwróciłam uwagi od kiedy masz ogród i mogłam trwać w błogiej nieświadomości, że to efekt kilkunastu lat pracy...a tak - kolejny kamyczek do mojego ogrodu frustracji, że inni mogą w 5 lat ogarnąć swoją rzeczywistość estetycznie, a ja jakoś nie 
Kawa podana (Nie dla Iwonki - Iwonka ma iść natychmiast spać, jeśli jeszcze tego nie zrobiła
), siadam do pracy, póki w miarę jarzę, a Wam życzę miłego dnia!
Janeczko z tego co zauważyłam, to linia zmiany pogody biegnie wzdłuż autostrady i Odry, więc Ty i ja zawsze mamy przeciwne aury
Januszu i po co żeś o tych 5 latach pisał
Kawa podana (Nie dla Iwonki - Iwonka ma iść natychmiast spać, jeśli jeszcze tego nie zrobiła
#2221312 02.01.2016 09:23:27
survivor26 pisze:
Kawa podana (Nie dla Iwonki - Iwonka ma iść natychmiast spać, jeśli jeszcze tego nie zrobiła
)
Kawa podana (Nie dla Iwonki - Iwonka ma iść natychmiast spać, jeśli jeszcze tego nie zrobiła
Ooooo a co to za dyskryminacja ?
Olu współczuję dolegliwości i to jeszcze na urlopie
#2221316 02.01.2016 09:27:19
Iwonko czyli jednak kawka dla Ciebie?
Ja stawiam wodę z miodem i cytryną.
Miłego dnia!
Ja stawiam wodę z miodem i cytryną.
Miłego dnia!
#2221328 02.01.2016 09:36:45
Ja zaczynam dzień od wody z sokiem cytryny.... Nic nie ma lepszego na przebudzenie, jak warkot i drgania wyciskacza
Szyby znów pomalowane do 3/4 wysokości i musiałam skrobać by zobaczyć -12 
#2221331 02.01.2016 09:43:07
Nie no, skoro Iwonka bawi się w zombie, to kawa niezbędna
U nas mrozu prawie nie ma, w nocy musiał być lekki bo trawa podmarznięta, ale obecnie raptem 0 stopni....
Reklama
#2221343 02.01.2016 09:58:11
Witam u mnie mróz -7 brr z domu nie wychodzę bo coś mnie łapie ,męża też 2 dni brzuch bolał dziwnie się czuł ale mu przeszło oby dzieci nie zaraził .Miłego dnia wszystkim życzę .
#2221354 02.01.2016 10:08:21
Barabella pisze:
Ja chętnie zamienię mróz na śnieg...... ktoś chętny?!
Ja chętnie zamienię mróz na śnieg...... ktoś chętny?!
niestety nie mam nic na wymianę
#2221361 02.01.2016 10:27:28
U nas właśnie dosypuje, a i mróz konkretny. W nocy -12, a teraz -10. Zastanawiam się czy z wyrka dziś wychodzić. Herbatkę dostałam, śniadanko jak poproszę to też przyjdzie
Jakiś film sobie zapuszczę... żyć nie umierać 
Dzięki Pati za pomysł na słuchanie utworów angielskojęzycznych
Całkiem dobrze mi szło. M. bez problemu wytypował mi pierwszą trójkę i przeliterował na angielski
Wpisałam je sobie w tekstowo i byłam przygotowana
Dzięki Pati za pomysł na słuchanie utworów angielskojęzycznych
Pozdrawiam Aga
#2221365 02.01.2016 10:30:42
Dzień leniwy witam wszystkich leniwie, bo tak mnie leń tuli w swych ramionach, że nawet czytać i pisać mi się nie chce
nic mi się nie chce
mrozu nie ma, śniegu też nie ma, ale łepetynka jakaś ciężka jak kamień eeeee mam gdzieś taką zimę, co to człeka wymęczy skokami ciśnienia i temp dodatnią
Rękodzieła Bogusi
#2221370 02.01.2016 10:42:31
Dzień dobry! Se pospałam! Zasnęłam przy 6 miejscu topu, a obudziłam się o 9.00!
Słońce jak nie wiem co, o 6.00 było podobno -14 C, teraz powoli temperatura idzie w górę, jest -11 C
W domu ciepło, dziś chyba zabiorę się za szlifowanie drzwi.
Pat, Olu zdrowiejcie dziewczynki szybko!
Słońce jak nie wiem co, o 6.00 było podobno -14 C, teraz powoli temperatura idzie w górę, jest -11 C
W domu ciepło, dziś chyba zabiorę się za szlifowanie drzwi.
Pat, Olu zdrowiejcie dziewczynki szybko!
#2221372 02.01.2016 10:46:03
Zdrowiejemy bo nie mamy wyjścia!
Nawet śniadanie zjadłam ale od kawy mnie odrzuca. Więc ciepła herbatka i od razu lepiej.
Nawet śniadanie zjadłam ale od kawy mnie odrzuca. Więc ciepła herbatka i od razu lepiej.
#2221374 02.01.2016 10:46:54
Dzień dobry. Jakiś wstrętny wirus zakradł się do mnie. Musiałam odwołać gości
bo ledwie żyję.
bo ledwie żyję.
Pozdrawiam,
Joanna
Joanna
#2221375 02.01.2016 10:47:17
Hejka kto chce mrozu za oknem -9.7 a o 8smej było -12 śniegiem tylko poprószyło to ja chcę śnieg,
A w ogóle dzień dobry niech ktoś mnie przytuli bo jestem dziś na nie.
Kawę muszę mocną może z prundem wypiję to lepiej poczuję się. Są czasami takie myśli i przemyślenia że człek nie umie sobie na odpowiedzieć.
No to się wyżaliłam to ten cholerny licznik życiowy tak czasami dołuje, ale to nic pozbieram się a że do wiosny już nie daleko to przynajmniej jest nadzieja ...ogródek.
Pati zdrówka
doczytałam
Olu, zdrówka
Asiu zdrówka
Oj trzymajta się dziewczynki.
A w ogóle dzień dobry niech ktoś mnie przytuli bo jestem dziś na nie.
Kawę muszę mocną może z prundem wypiję to lepiej poczuję się. Są czasami takie myśli i przemyślenia że człek nie umie sobie na odpowiedzieć.
No to się wyżaliłam to ten cholerny licznik życiowy tak czasami dołuje, ale to nic pozbieram się a że do wiosny już nie daleko to przynajmniej jest nadzieja ...ogródek.
Pati zdrówka
doczytałam
Olu, zdrówka
Asiu zdrówka
Oj trzymajta się dziewczynki.
wpis edytowany 02.01.2016 10:55:42
#2221383 02.01.2016 11:08:31
Misiu to ja przytulam, jestem teraz bliżej to może poczujesz
Myślę, że każdy niezależnie od stanu "licznika" ma czasem takie przemyślenia i sam sobie zadaje pytania, na które trudno jednoznacznie odpowiedzieć.
Joasiu dołączyłaś do "grupy trzymającej wirusa"
Kuruj się!
Joasiu dołączyłaś do "grupy trzymającej wirusa"
#2221384 02.01.2016 11:10:13
U mnie też dzisiaj wszechwladny len, kawkę dostalam do łóżka i w towarzystwie książki spędziłam wspaniały ranek.Za oknem -10 bry ale nigdzie się nie wybieram.M rozebral choinkę i teraz pieczołowicie odkurza.Wczoraj nagotowalam duzo jedzonka więc mam trzy dni z głowy. Będę nadrabiac książkowo.Wszystim chorym życzę zdrowka i ciepelka.
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.