Ja jakoś do kranówki nie mogę się przekonać. Piję Muszyniankę, ostatnio 3-3,5 litra na dobę. Wrzucam sobie plasterek cytryny do kubka i zalewam wodą. Jakoś wtedy lepiej mi się pije niż z butelki.
Zuzia ! Do butelki : 3 obierki z jabłka, lub 3 listki mięty, lub... ,... można mieszać ! I do lodówki na noc. Cała Łódź ma wyłącznie wodę z Łódzkich studni głębinowych. Naprawdę dobra.
Mieszkam na południu Krakowa, mamy wodę z Raby i jest smakowo lepsza niż jakiekolwiek mineralne z butelki, natomiast i tak kupuję sobie filtr do dzbanka i dla świętego spokoju ją filtruję. Ale w śródmieściu jest rzeczywiście ohydna, jest tak mocno chlorowana, że śmierdzi jak woda z basenu.