Elu, daj mi chwilę, to edytuję te posty i podpiszę zdjęcia, bo mi się nie chciało wcześniej.

Ciekawa jestem, co Ci się spodobało, potem mi napiszesz.
Edycja: Elu uzupełniłam. Ale uczciwie ostrzegam, że w naszym ogrodzie to nie jest tak do końca super z tymi tabliczkami, samej udało mi się wyłapać czasami złe przyporządkowanie, pewnie stażyści z uczelni coś czasem pomylą, a z odmianami też nie zawsze zawracają sobie głowę, żeby podać.
Mnie osobiście spodobał się ten hibiskus Purpureus Variegata, zapragnęłam go mieć

, ale nie spodziewałam się, że tak szybko go znajdę: był do nabycia w naszej lokalnej szkółce z tradycjami, w centrum miasta.